Odp: "Domowe" sposoby na pozbycie się ciąży...

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Odp: "Domowe" sposoby na ...
Napisano 06-05-2009 13:53
, przez jovita:((
mam bardzo cięzką sytuacje.. 1,5roku temu urodziłam, miałam wtedy17lat.. z ojcem dziecka rozstałam sie i teraz na dniach mamy sprawe o alimenty:( ciężko przeżyłam pierwszą ciążę.. rodzice patrzyli na mnie jak na trędowatą(szczególnie ojciec) jakis czas temu dowiedzieli sie ze spotykam sie z młodszym od siebie chłopakiem.. ojciec oznajmił mi wtedy ze jesli raz jeszcze zajde w ciąże moge pożegnac sie z rodziną.. a mam tylko ich.. najprawdopodobniej jestem w ciąży jutro mam wizyte u lekarza i boje sie nawet wspomnic lekarzowi ze nie chce mieć tego "zarodka"w sobie... wiem że to może zrujnować moje życie, nie wspomne juz o życiu chłopaka... czy ktoś na tym blogu może sie wypowiedziec konkretnie na przedstawiony temat? prosze!!
Odp: "Domowe" sposoby na pozbycie się ...
Napisano 28-11-2014 20:08:15
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Odp: "Domowe" sposoby na pozbycie się ...
Napisano 06-05-2009 15:41
, przez kalka1997
Współczuję ale niestety nie umiem pomóc. Jeśli chcesz usunąć ciążę no to sposoby już były wymieniane ale pamiętaj że to zrypie Ci psyche do końca życia. Musisz wybrać co wolisz. Pozdro
Odp...
Napisano 18-05-2009 22:26
, przez myuki
Ludzie, czy wy nadal nie rozumiecie, że kobieta nie jest inkubatorem? Nie musimy rodzić dzieci bo wy tak chcecie! Powinniśmy mieć prawo wyboru, jako istoty myślące, nasze sumienia są naszą sprawą!
Nie potępiam założycielki tematu, chce wiedzieć, proste. Pomogłabym, ale niewiele wiem, też szukam. Ale nie dlatego że jestem w ciąży, tylko żeby wiedzieć, TAK może mi się kiedyś przyda.
Może wydam się potforem ale USUNĘŁABYM SWOJE DZIECKO.
Jeśli bym go nie chciała, to nie czułabym żadnego żalu.
Wiem co mówię, swoje przeszłam. ;]
Szerokiej drogi ;]
Odp...
Napisano 20-05-2009 13:34
, przez dara730
CHolerne gowno z tych wszystkich odpowiedzi
Odp...
Napisano 26-05-2009 17:06
jest sposób heh. na poronienie.musisz podnieśc coś bardzo cięzkiego, najlepiej kilka razy,do skutku, aż poczujesz że coś się wylewa.. następnie trzeba się wybrać do ginekologa żeby wszystko wyczyścil w środku.
Odp...
Napisano 06-06-2009 20:09
, przez kati25
witam -tak czytam co piszecie i zastanawiam się czy ktoś pomyślał o losie dziecka które urodzi się mimo iż matka wcześniej myślała by dokonać aborcji-różne są sytuacje losowe i nieraz naprawde lepiej jest usunąć -niż po latach pluć sobie w twarz ze dziecko które sie urodziło nie ma żadnej przyszłości,lub patrzeć jak płacze z głodu.A temat który poruszyliście (mówie o antykoncepcji-to uświadamiam co nie których że nie ma 100% ANTYKONCEPCJI ) a i jeszcze jedno każdy ma swoje sumienie i nie należy potępiać drugiego pozwólmy by każdy popełniał swoje błędy i za nie płacił .na końcu za znacze że mnie nic podobnego nie spotkało i nie jestem żadną zwolenniczką aborcji tylko osobą tolerancyjną i "nie rzucam pierwsza kamieniem"
Odp...
Napisano 14-06-2009 14:22
, przez zyzio1221
Ale jak to jest zarodek... To jeszcze nawet nie można traktować jak dziecko... Wielkie rzeczy.... Nic nie było i nic nie będzie. usuń!! A jak ktoś powiedział wcześniej że jest wiele kobiet które by chciały wziąść dziecko... No pewno tylko czemu ich nie biorą?? Znam nie jeden dom dziecka i są prawie nie odwiedzane przez rodziny chcące miec dzieci... A nawet jak chcą to potem się rozmyślają... Jak już wezmą to za 2 miechy znowu oddadzą i tak masz aż do 18tki... Ja jestem takim dzieckiem i wolałbym się nie urodzić... A nie narodzone dziecko to nie będzie boleć, jak może boleć coś kogoś kto jeszcze nie istnieje... To nadal zarodek nie dziecko, dziecko będzie dopiero jak się urodzi... A jak będziesz chciała dziecko to pujdziesz do domu dziecka i za adoptujesz... To dobra decyzja jeśli naprawde będziesz zdecydowana na dziecko.
Odp...
Napisano 14-06-2009 17:45
, przez kalka1997
zyzio1221 ma chyba rację
Odp...
Napisano 16-06-2009 19:33
Mam Jedno małe Pytanie Wiem ze ten blog nie do tego służy mam 18 Lat i uprawiałem stosunek z dziewczyną bez gumki z spuszczeniem sie i nie wiem Co mam teraz robić zeby dziewczyna nie była w ciazy ? bardzo prosze o uwagi i i rady co moge zrobic jak juz bedzie pewne ze jest w cioży a nie chce mieć dziecka w takim wieku . :( Pozdro
Odp...
Napisano 19-06-2009 20:43
Na Twoim miejscu choćby mnie wy** z chaty czy mieli zamordować urodziłabym. Powiem krótko jesteś niedojrzała i mało inteligentna. Po cholerę oddałaś mu się bez zabezpieczenia?? Wiem jacy są faceci dlatego uważam, że my kobiety powinnyśmy być o wiele bardziej mądrzejsze i odpowiedzialne.
Odp...
Napisano 25-06-2009 13:15
, przez kukiz08
Dziewczyny czy Wy w ogóle wiecie o czym piszecie?? Tego nie można nazwać płodem to co jest w Was, to nowe życie, nowy człowiek. Gdy widzę małe dziecko mojej siostry nawet przez myśl, by mi nie przeszło, że mogło by go już nie być w naszym życiu. Widząc jak ono się rozwija, rośnie, rozmawia z nami, bawi się to nie da się rady go nie kochać. Zastanówcie się dobrze co chcecie zrobić. Jeżeli wiedziałyście, że Wasz partner nie chce mieć dzieci to mogłyście się lepiej zabezpieczać albo wprowadzić celibat. Po co się kochacie skoro nie jesteście na tyle odpowiedzialni, aby w razie zajścia w ciąże nie trzeba było przeprowadzać aborcji. Mówicie o rodzicach, że macie trudną sytuacje w domu, że mogliby Was z domu wyrzucić. Spróbujcie z nimi porozmawiać może da się jakoś załatwić pomoc z ich strony. Są też domy samotnych matek. Jeżeli już bardzo nie chcecie tego dziecka oddajcie je do okna życia lub do domu dziecka, ale wątpie, że przez te 9 miesięcy nie pokochacie tego dzieciątka, które się rozwija pod waszym sercem. Zastanówcie się dobrze nad tym co chcecie zrobić!!!
Odp...
Napisano 25-06-2009 13:18
, przez kukiz08
Dziewczyny czy Wy w ogóle wiecie o czym piszecie?? Tego nie można nazwać płodem to co jest w Was, to nowe życie, nowy człowiek. Gdy widzę małe dziecko mojej siostry nawet przez myśl, by mi nie przeszło, że mogło by go już nie być w naszym życiu. Widząc jak ono się rozwija, rośnie, rozmawia z nami, bawi się to nie da się rady go nie kochać. Zastanówcie się dobrze co chcecie zrobić. Jeżeli wiedziałyście, że Wasz partner nie chce mieć dzieci to mogłyście się lepiej zabezpieczać albo wprowadzić celibat. Po co się kochacie skoro nie jesteście na tyle odpowiedzialni, aby w razie zajścia w ciąże nie trzeba było przeprowadzać aborcji. Mówicie o rodzicach, że macie trudną sytuacje w domu, że mogliby Was z domu wyrzucić. Spróbujcie z nimi porozmawiać może da się jakoś załatwić pomoc z ich strony. Są też domy samotnych matek. Jeżeli już bardzo nie chcecie tego dziecka oddajcie je do okna życia lub do domu dziecka, ale wątpie, że przez te 9 miesięcy nie pokochacie tego dzieciątka, które się rozwija pod waszym sercem. Zastanówcie się dobrze nad tym co chcecie zrobić!!!
Odp: "Domowe" sposoby na ...
Napisano 25-06-2009 13:18
, przez kukiz08
Dziewczyny czy Wy w ogóle wiecie o czym piszecie?? Tego nie można nazwać płodem to co jest w Was, to nowe życie, nowy człowiek. Gdy widzę małe dziecko mojej siostry nawet przez myśl, by mi nie przeszło, że mogło by go już nie być w naszym życiu. Widząc jak ono się rozwija, rośnie, rozmawia z nami, bawi się to nie da się rady go nie kochać. Zastanówcie się dobrze co chcecie zrobić. Jeżeli wiedziałyście, że Wasz partner nie chce mieć dzieci to mogłyście się lepiej zabezpieczać albo wprowadzić celibat. Po co się kochacie skoro nie jesteście na tyle odpowiedzialni, aby w razie zajścia w ciąże nie trzeba było przeprowadzać aborcji. Mówicie o rodzicach, że macie trudną sytuacje w domu, że mogliby Was z domu wyrzucić. Spróbujcie z nimi porozmawiać może da się jakoś załatwić pomoc z ich strony. Są też domy samotnych matek. Jeżeli już bardzo nie chcecie tego dziecka oddajcie je do okna życia lub do domu dziecka, ale wątpie, że przez te 9 miesięcy nie pokochacie tego dzieciątka, które się rozwija pod waszym sercem. Zastanówcie się dobrze nad tym co chcecie zrobić!!!
Odp: "Domowe" sposoby na ...
Napisano 25-06-2009 13:19
, przez kukiz08
Dziewczyny czy Wy w ogóle wiecie o czym piszecie?? Tego nie można nazwać płodem to co jest w Was, to nowe życie, nowy człowiek. Gdy widzę małe dziecko mojej siostry nawet przez myśl, by mi nie przeszło, że mogło by go już nie być w naszym życiu. Widząc jak ono się rozwija, rośnie, rozmawia z nami, bawi się to nie da się rady go nie kochać. Zastanówcie się dobrze co chcecie zrobić. Jeżeli wiedziałyście, że Wasz partner nie chce mieć dzieci to mogłyście się lepiej zabezpieczać albo wprowadzić celibat. Po co się kochacie skoro nie jesteście na tyle odpowiedzialni, aby w razie zajścia w ciąże nie trzeba było przeprowadzać aborcji. Mówicie o rodzicach, że macie trudną sytuacje w domu, że mogliby Was z domu wyrzucić. Spróbujcie z nimi porozmawiać może da się jakoś załatwić pomoc z ich strony. Są też domy samotnych matek. Jeżeli już bardzo nie chcecie tego dziecka oddajcie je do okna życia lub do domu dziecka, ale wątpie, że przez te 9 miesięcy nie pokochacie tego dzieciątka, które się rozwija pod waszym sercem. Zastanówcie się dobrze nad tym co chcecie zrobić!!!
Odp...
Napisano 25-06-2009 13:19
, przez kukiz08
Dziewczyny czy Wy w ogóle wiecie o czym piszecie?? Tego nie można nazwać płodem to co jest w Was, to nowe życie, nowy człowiek. Gdy widzę małe dziecko mojej siostry nawet przez myśl, by mi nie przeszło, że mogło by go już nie być w naszym życiu. Widząc jak ono się rozwija, rośnie, rozmawia z nami, bawi się to nie da się rady go nie kochać. Zastanówcie się dobrze co chcecie zrobić. Jeżeli wiedziałyście, że Wasz partner nie chce mieć dzieci to mogłyście się lepiej zabezpieczać albo wprowadzić celibat. Po co się kochacie skoro nie jesteście na tyle odpowiedzialni, aby w razie zajścia w ciąże nie trzeba było przeprowadzać aborcji. Mówicie o rodzicach, że macie trudną sytuacje w domu, że mogliby Was z domu wyrzucić. Spróbujcie z nimi porozmawiać może da się jakoś załatwić pomoc z ich strony. Są też domy samotnych matek. Jeżeli już bardzo nie chcecie tego dziecka oddajcie je do okna życia lub do domu dziecka, ale wątpie, że przez te 9 miesięcy nie pokochacie tego dzieciątka, które się rozwija pod waszym sercem. Zastanówcie się dobrze nad tym co chcecie zrobić!!!
Odp: "Domowe" sposoby na ...
Napisano 25-06-2009 13:21
, przez kukiz08
Dziewczyny czy Wy w ogóle wiecie o czym piszecie?? Tego nie można nazwać płodem to co jest w Was, to nowe życie, nowy człowiek. Gdy widzę małe dziecko mojej siostry nawet przez myśl, by mi nie przeszło, że mogło by go już nie być w naszym życiu. Widząc jak ono się rozwija, rośnie, rozmawia z nami, bawi się to nie da się rady go nie kochać. Zastanówcie się dobrze co chcecie zrobić. Jeżeli wiedziałyście, że Wasz partner nie chce mieć dzieci to mogłyście się lepiej zabezpieczać albo wprowadzić celibat. Po co się kochacie skoro nie jesteście na tyle odpowiedzialni, aby w razie zajścia w ciąże nie trzeba było przeprowadzać aborcji. Mówicie o rodzicach, że macie trudną sytuacje w domu, że mogliby Was z domu wyrzucić. Spróbujcie z nimi porozmawiać może da się jakoś załatwić pomoc z ich strony. Są też domy samotnych matek. Jeżeli już bardzo nie chcecie tego dziecka oddajcie je do okna życia lub do domu dziecka, ale wątpie, że przez te 9 miesięcy nie pokochacie tego dzieciątka, które się rozwija pod waszym sercem. Zastanówcie się dobrze nad tym co chcecie zrobić!!!
Odp...
Napisano 25-06-2009 13:25
, przez kukiz08
Dziewczyny czy Wy w ogóle wiecie o czym piszecie?? Tego nie można nazwać płodem to co jest w Was, to nowe życie, nowy człowiek. Gdy widzę małe dziecko mojej siostry nawet przez myśl, by mi nie przeszło, że mogło by go już nie być w naszym życiu. Widząc jak ono się rozwija, rośnie, rozmawia z nami, bawi się to nie da się rady go nie kochać. Zastanówcie się dobrze co chcecie zrobić. Jeżeli wiedziałyście, że Wasz partner nie chce mieć dzieci to mogłyście się lepiej zabezpieczać albo wprowadzić celibat. Po co się kochacie skoro nie jesteście na tyle odpowiedzialni, aby w razie zajścia w ciąże nie trzeba było przeprowadzać aborcji. Mówicie o rodzicach, że macie trudną sytuacje w domu, że mogliby Was z domu wyrzucić. Spróbujcie z nimi porozmawiać może da się jakoś załatwić pomoc z ich strony. Są też domy samotnych matek. Jeżeli już bardzo nie chcecie tego dziecka oddajcie je do okna życia lub do domu dziecka, ale wątpie, że przez te 9 miesięcy nie pokochacie tego dzieciątka, które się rozwija pod waszym sercem. Zastanówcie się dobrze nad tym co chcecie zrobić!!!
Odp: "Domowe" sposoby na pozbycie się ...
Napisano 26-06-2009 17:04
, przez zyzio1221
zamknij sie... Nie czytać tego spamu....
Odp...
Napisano 29-06-2009 18:38
A ja mam mieszane uczucia...
Bo faktycznie nie wiemy ani co ta laska ma w głowie, ani co tak naprawdę się stało! Mnie już życie jakoś doświadczyło, a ostatnio spałam z kolesiem, którego znałam baaardzo krótko. Zabezpieczyliśmy się oczywiście, ale gdyby się okazało, że jestem z nim w ciąży, to sama miałabym podobne myśli. Nie mówię, że JA akurat potrafiłabym to zrobić, ale na pewno bym o tym pomyślała. Kolesia więcej na oczy zapewne nie zobaczę, a mam mieć z nim dziecko... Do tego w niektórych sytuacjach dochodzi zły status materialny rodziny itp., itd. ...
Dlatego w pewnym stopniu rozumiem dziewczyny / kobiety, które o tym myślą. Nie te, które to robią, ale które o tym TYLKO myślą.
A wy tutaj nie znając dziewczyny, naskakujecie na nią, bo zadała po prostu głupie pytanie.
Każdy z nas jest ciekawy. Jedni z nas zastanawiają się, jak się robi jogurt, inni zastanawiają się czy można wywołać poronienie. Sama chciałabym wiedzieć, co prawda z czystej ciekawości, ale jednak.
Jeszcze jedno: trochę więcej tolerancji i spokoju w wyrażaniu opinii...
PS: Jakbym umiała, to bym pomogła i napisała co i jak, ale sama nie mam pojęcia jak wywołać poronienie. Słyszałam kiedyś, że od alkoholu po 3 miesiącu ciąży można poronić, ale nie wydaje mi się to słuszne, bo ile dzieci rodzi się w stanie upojenia alkoholowego przez pijaną matkę.
Więc to chyba nie to.
Ale take it easy.
Odp...
Napisano 10-07-2009 09:52
, przez Joka12345
Coz,minelo juz troche czasu od pierwszego wpisu.Ciekawa jestem jaka decyzje podjelas.We wrzesniu 2006 roku stalam nad grobem mojego synka-skonczony 4 miesiac ciazy,pepowina owinieta wokol szyi odebrala mu zycie.Szybko "nadrobilam strate"-ale w listopadzie znow "przestalam" byc w ciazy,stracilam nie ze swej winy drugie dziecko.Mimo iz wygralam walke (chyba) z rakiem,ten okres mojego zycia byl najgorszy.Dzis patrze na syna kolezanki i mysle sobie-byliby z pewnoscia dobrymi kumplami.Za rok do przedszkola itd............
Odp...
Napisano 10-07-2009 10:08
, przez Joka12345
Coz,od pierwszego wpisu minelo juz troche czasu.. Ciekawa jestem,jaka decyzje podjelas.We wrzesniu 2006 roku stalam nad grobem mojego synka-zakonczony czwarty miesiac ciazy,owinieta o szyje pepowina nie pozwolila mu zyc.Szybko "nadrobilam" strate,ale w listopadzi stracilam swoje drugie dziecko.Mimo iz wygralam (chyba) walke z rakiem,TEN okres byl najgorszy w moim zyciu.Dzis patrze na syna kolezanki i mysle sobie-byliby dobrymi kumplami.Za rok przedszkole itd,ale zycie potoczylo sie inaczej.....
Odp...
Napisano 16-07-2009 08:56
Ja nie rozumiem trochę podejścia ludzi wypowiadających się tutaj, chociaż nie popieram też podejścia takiego jakie prezentuje np. KuLLa, bo to już też skrajność, jakbyśmy zmienili polskie prawo na całkiem podporządkowane aborcji, to by w miastach miejsca na cmentarze dla takich małych nagrobeczków nie starczyło, mówiąc oczywiście w przenośni. uważam jednak, że w niektórych przypadkach powinno się dopuszczać taką możliwość, bo, wiem coś o tym, można sobie konkretnie zrujnować życie, i to niekoniecznie przez własną głupotę...
co do 'domowego sposobu' - nie wiem czy to już tutaj było wymieniane, bo czytałam pobieżnie, ale poronienie można wywołać czasem kąpielą we wrzątku. ale próba ta jest bardzo niebezpieczna również dla matki, można zasłabnąć, zachłysnąć się, nawet umrzeć.
ja bym w życiu tego nie zrobiła, ale ganić ludzi za takie podejście, bynajmniej na forum, nie zamierzam, w końcu to jej dziecko, jej sumienie...
Odp...
Napisano 23-07-2009 14:22
Jak ja widzę wasze komentarze to robi mi sie was szkoda...
Owszem.. sex jest dla ludzi.. Można się kochać,ale czasem może dojść do zalania.
Wpadka..jak to głupio brzmi..;/ chcielibyście,żeby rodzice mówili,że jesteście wpadką?
Zgadzam sie z tym,że aborcja jest dobra tylko w wypadku zagrożonej ciąży.
Wiecie co..zamiast wymyślać pierdoły o "domowych sposobach aborcji" to lepiej porozmawiajcie z tymi,które są w ciąży.
Im potrzebne jest wsparcie a nie dołowanie i krytyka!
Trochę samokrytyki ludzie!
Każdy płaci za własne błędy! Im już wystarczy!
Więc jeśli któraś z przyszłych mam chce popisać, "wyżalić się" to zapraszam na gg:6350103 albo mail: fallen_angel_of_chocolate@onet.eu

;) pozdrawiam.
Odp...
Napisano 24-07-2009 05:32
eeej ludzie po co to tak roztrzasacie? Latrommni zle sie wyrazila.. to fakt! Ale jezeli nie chcialaby miec tego dziecko to znaczy, ze nie! Nie wmwiajcie jej, ze powinno sie je urodzic itp. itd. To jej sprawa, jej zdanie, jej zycie... DO LATROMMI: napisalas, ze nie jest w ciazy... lepiej, zeby to byla prawda. Nie ma "domowych" sposobow na pozbycie sie ciazy. Lepiej, abys sie wczesniej zabezpieczyla, albo zrezygnowala z sexu. Antykoncepcja, antykoncepcja, antykoncepcja...
Odp...
Napisano 24-07-2009 14:06
Żal mi Was... Żal mi Was dziewczyny...

"Matki morderczynie
nie ludzie, a świnie"

Gdzie się podział instynkt macierzyński? Najlepiej zabić własne dziecko dla własnej wygody... Co się z Wami dzieje dziewczyny? Nie rozumiem Was. A wystarczyło przecież nie pieprzyć się przed osiemnastym rokiem życia...
Odp...
Napisano 27-07-2009 12:37
Miałabyś szansę na usunięcie ciąży w pierwszych jej tygodniach-bezbolesne, przyjemne i miłę tabletki.
Ale niestety, trzeci miesiąc, musisz urodzić.
Odp...
Napisano 28-07-2009 18:37
, przez elseve
Wiesz co jak nie chcesz mieć dziecka to usuń.Ciąża do 8 tygodni to koszt 500-800 zl,a większa 1800-2000,a nie tam jakies domowe sposoby jak ocet czy woda gorąca.Ale zanim cokolwiek zrobisz to sie zastanów czy musisz?!!!!ja zaluje.
Odp...
Napisano 29-07-2009 00:42
elseve Ty żałujesz ale i tak zachęcasz do aborcji. Podajesz nawet cenę. Tylko po co? Ktoś już mówił wyżej o złej sytuacji materialnej i że "z domu wyrzucą". A myślałyście dziewczyny o tym wszystkim zanim zdejmowałyście majtki? Przeszło Wam przez myśl to że możecie być matkami kiedy rozkładałyście nogi? NIE!!! Bo głupie jesteście! Powiedzcie mi dlaczego mam ochotę za tę Waszą głupotę lać Was gumową pałką po łbach. Nienawidzę ludzi głupich i bezmyślnych. Głupiutke dziewczątka które poczuły zapach kutasa i rozłożyły nogi, zgrywają teraz zagubione i osamotnione. "Trudna sytuacja materialna..." Trzeba było ruszyć łbem zakutym i pomyśleć o tej sytuacji. Nawet suka nie zagryzie swoich szczeniąt. Was interesuje tylko i wyłącznie Wasza wygoda. Jesteście nic nie warte.
Odp...
Napisano 11-08-2009 12:32
, przez aleska91
Jeśli jesteście tacy mądrzy za jakich się uważacie to czemu nie jesteście w stanie przeczytać pytania i na nie odpowiedzieć? Pytanie jest zadane bo może ją po prostu interesuje? Jak sama napisała - tylko pyta.
Ja sama kiedyś zastanawiałam się czemu tyle młodych ludzi się zabija, kiedy dowiadują się o ciąży i czy nie byłoby innego rozwiązania? Nie jestem zwolenniczką aborcji ale też nie jestem jej przeciwniczką. To indywidualna sprawa każdego i nikt nie powinien krytykować wypowiedzi innych bo sam ma inne przekonania.

Co do pytania to nie nazwałabym tego "domowym sposobem", ale faktycznie trudno jest napisać to inaczej, aby przekazać sens pytania, którego i tak tutaj większość nie rozumie. Sama szukałam w tym temacie dużo materiałów i znalazłam kilka "rozwiązań", jednak wszystko wiąże się z ryzykiem. Nie będę opisywać tutaj jakie leki trzeba wziąć itd. Po prostu zaznaczam, że taka możliwość istnieje i jeśli kogoś to interesuje, to na niektórych forach można to z łatwością znaleźć.

Ja osobiście nie zrobiłabym czegoś takiego, czy ze strachu że potem nie będę mogła mieć dzieci, czy wyrzutów sumienia. Nie wiem. Jak patrze na koleżanki, które zamiast pójść na studia zdecydowały się urodzić pomimo strachu przed rodzicami, czy porzuceniem chłopaka - podziwiam je. KAŻDEJ z nich (znam ich 6) nie wiodło się podczas samej ciąży, ale kiedy dziecko przyszło na świat, wszyscy zaoferowali im pomoc i teraz są w szczęśliwych związkach ze swoim maleństwem otoczeni wsparciem i pomocą ze strony ich rodziców :) Piękne :)
Odp...
Napisano 30-08-2009 15:22
, przez n781995
Nie no prosze napiszcie te sposoby !! a jezeli chcecie gadac o rodzeniu to se wchodzcie na inne strony !!
Ludzie ja mam dopiero 14 lat i moj chlopak mnie zgwalcil !! rozumiecie? jestem w ciazy i nikomu tego nie powiem z rodziny bo mnie normalnie zabija !!
Wiec plis dajcie tu jakies sposoby !!!!!!!!
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 1.33