Wszyscy sie ze mnie naśmiewają... Co zrobić???

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Wszyscy sie ze mnie naśmiewają... Co ...
Napisano 04-11-2006 12:01
, przez oskar231
Hej

Mam dosc powazny problem a mianowicie...
Niezaleznie gdzie i kiedy sie znajduje wszyscy mnie wytykają palcami,pokryjomu śmieją sie ze mnie,wyszydzają itd. Osoby które smieją sie ze mnie,nie są to tylko osoby które mnie znają ale i te osoby też, co najbardziej mnie dziwi najczęsciej są to osoby przypadkowe których nieznam.Niewiem co wemnie widzą smiesznego - niejestem aż tak brzytki ani tez przystojny, zawsze jestem dobrze ubrany w markowe ciuchy, nieucze sie też najgorzej a więc co może być powodem ze jestem wyśmiewany ??? może już taki się urodziłem że wszyscy się juz będą ze mnie nabijać...
Podam wam przykład
Podchodz na stacje PKP stoi trzy dziewczyny, po chwili jedna z dziewczyn odwraca sie w moją strone i nagle w strone dziewczyn cos im szepcze i wszytkie nagle sie smieja i kontem oka patrzą na mnie.
Takich przypadków mogłbym wymieniać dziesiątki, jest to takie upokarzające ze ciężko mi z tym żyć.
Prosiłbym was o porade w tej sytuacji,jest to dla mnie naprawde bardzo ważne.
Piszcie może wy coś powiecie na ten temat, może byliscie w takiej sytuacji i udało wam się z niej wyjść.


Mam 17 lat
moj wzrost 182
nie jestem ani chudy ani gruby :P
niemam odstajacych uszow:P
Oskarku...znam twój ból...
Napisano 26-09-2017 16:45:27
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Oskarku...znam twój ból...
Napisano 04-11-2006 14:56
, przez gumisss
Oskarku...znam twój ból
Też sie ze mnie wysmiewali i robili se ze mnie jaja:)
Wiele jest osób które myslą ze ktos sie na nie gapi czy cus i najczesciej im sie tylko to zdaje:)
A jak sie ze mnie smiali to poprostu próbowałem i nadal próbuje obracac to w żart albo cos smiesznego powiedziec żeby "zgasic" tą osobe która sie nasmiewa:)
Radze Ci to samo:)
TO DZIAŁA

P.S moja wypowiedz jak zwykle jest nie poukładana/pomieszana/w nieładzie:)
wyśmiewanie si...
Napisano 05-11-2006 14:32
, przez JacKo
Witam :)

Najważniejsze - NIE PRZEJUMUJ SIĘ i postaraj się najprościej w świecie "zlać ich" ! O to właśnie im chodzi! Jeśli czujesz się zawstydzony, skrępowany, ośmieszony to wtedy właśnie OSIĄGASZ ICH CEL. Wiem, że pewnie nie jest Ci tak ławo stworzyć taką "osłonkę" na ich spojrzenia i śmiechy, ale najwyższy czas zacząć przestać się tym wszystkim zamartwiać! Powtarzaj sobie - mnie to już nie obchodzi, mam to gdzieś jak się zachowują wobec mnie itp. I UWIERZ w to co sobie powtarzasz. Trochę pewności siebie! Takie zamartwianie się nad sobą może Cię wykończyć psychicznie. Szanuj swoje zdrowie.
To, że oni mają - łagodnie mówiąc- nierówno pod sufitem, to ich sprawa i trzeba im współczuć, że los tak ich pokarał! Dlaczego się wyśmiewają? Hm... powodów może być masa, bo jak ktoś chce, to może przyczepić się nawet guzików ;P Najprawdopodobniej ktoś puścił jakąś ploteczkę o Tobie, coś sobie ubzdurał podał dalej i tak poszło :/ ALE TY OSKAR SIĘ PRZECIEŻ TYM NIE MARTWISZ, TAK ? USZY DO GÓRY :)

Jakby coś ;) to pisz > chceszotymporozmawiac@poczta.fm
Pozdrawiam.
oskar...
Napisano 08-11-2006 10:01
, przez kaktus87
oskar nie przejmuj sie tym . każdy z nas spotkał się w życiu z czymś takim ,ja np.jestem wysoka i szczupła i jedni mówią że powinnam iść na modelke a inni mi dogryzają a to że jestem za chuda a to czy nie mam anoreksji albo coś w tym stylu ale ja to olewam bo nikt nie jest doskonały i każdy ma inny gust ,jednej lasce możesz sie spodobać a innej nie i tak to już jest,gdybym ja miała się przejmowac każdym komentarzem ktory słysze na mój temat to bym w domu wariatów w kaftanie bezpieczeństwa wylądowała.Głowa do góry;) pozdrawiam
hmm...
Napisano 14-12-2006 23:55
, przez enonim
posłuchaj, być może cierpisz na jakieś zaburzenie psychiczne i ci się tak wydaje, że ktoś się z ciebie nabija, możesz temu zaprzeczać a może tak być. Jeśli naprawdę tak jest to bardzo współczuję, naprawdę!
Swego czasu chodziłam na ODB ( Oaza ...
Napisano 18-01-2007 15:07
, przez Szyszk@
Swego czasu chodziłam na ODB ( Oaza dzieci Bożych )
Miałam wtedy z 11 lat.
I pewna dziewczyna zawsze dziwnie się na mnie patrzyła i mówiła coś do drugiej a potem sie usmiechały.
też miałam przypuszczenia, że coś ze mną nie tak itp.
Aż wkońcu peewnego dnia rozmawiałam z nimi i wtedy powiedziały mi, że jestem bardzo podobna do jakiejś aktorki i patrzą dlatego, że chciały zobaczyć czy mają rację (:
Myślałam, że padnee..
Ale wszytsko okey.
Z twojego opisu z dziewczynami wniaskuję, że jesteś przystojny i dlatego chichotają. Nie raz jak byłam młodsza ( teraz też się zdarza ) gdy np stoimy na przystanku a nadchodzi jakiś przystojniak zaczynamy do niego mrugać i milutko się uśmiechac. A kiedy on nie zajarzy jakie mamy zamiary też zastanawia sie czy wszytko z nim w porządku.
Więc nie przejmuj się (:
com...
Napisano 25-01-2007 20:55
nie przejmuj sie innymi ludzmi!! no i co z tego ze sie z ciebie nabijaja!! nie szata zdobi czlowieka, a pozatym zaden czlowiek nie jest idealny:P ja np mam bardzo chude nogi:P
Heh....ja mialem podobny problem, sam ...
Napisano 28-01-2007 16:01
, przez spokogosc
Heh....ja mialem podobny problem, sam sobie wmowilem, ze wszyscy sie ze mnie smieja, a to było co innego....
nigdy nie mialem powodzenia u dziewczyn podstawówka czy gimnazjum to dla mnie straszny okres,zawsze sam gdzies na tyle albo z boczku czesto marzylem zeby choc troche zwrocic na siebie uwage dziewczyn, a pozniej to wlasciwie pogodzilem sie juz z tym ze jedni sa przystojni a inni nie, trudno i juz....
po gimnazium oczywiscie poszedlem do szkoly sredniej no i tu moze nie tak od razu ale juz w drugim semestrze pierwszej klasy cos zaczelo mnie niepokoic zauwazylem ze duzo osob mnie dziwnie obserwuje, koledzy i cala meska strona zaczeli mi "dokuczać" dziewczyny ciagle mnie "oglądaly" patrzyly w oczy, smialy sie tak dziwnie.. strasznie mnie to bolalo, myslalem ze cos jest ze mna nie tak ze wszyscy wysmiewaja moj wygląd, ze moze jestem jakis "niedorobiony" <lol> :D nabawilem sie strasznych kompleksow zamknelem sie w sobie zaczelem brac narkotyki... stwozylem sobie swoj wlasny swiat w ktorym byłem ja moj diler i koledzy z ktorymi ćpalem, a nic innego nie istnialo...po jakims czasie wyzucono mnie ze szkoly wiec poszedlem do wieczorowki ograniczylem troche narkotyki staralem sie troche zmienic ale tam tez mnie obserwowali i to wydawalo mi sie ze ze zdwojoną silą nie wytrzymywalem tego praktycznie nie chodzilem juz do tej szkoly... pewnego dnia usiadlem z kolezanka z klasy i stwierdzilem ze nawet dobrze nam sie rozmawia, podobala mi sie wiec zaczelem chodzic do tej szkoly po to zeby z nia przegadac wszystkie lekcje, nawet nie wiem jak ale opowiedzialem jej o moim problemie o tym ze wszyscy mnie obserwuja smieja sie ze mnie chlopaki mi dokuczaja,a ona.... jak gdyby nigdy nic powiedziala ze jestem najprzystojniejszym chlopakiem w szkole, myslala ze ja tak specialnie olewam wszystkie dziewczyny wogole wszystkich nie rozumiala tego ze ja o tym nic nie wiedzialem dla mnie to byl szok no bo jak ktos kto nigdy nie podobal sie zadnej dziewczynie nagle podoba sie wszystkim panienkom....
teraz juz skonczylem to szkole w tamtym roku nie udalo mi sie znalesc jeszcze zadnej dziewczyny bo doskonale wiem ze sam nabawilem sie kompleksow sam sie w nie wpedzilem bo nie wiedzialem o co chodzi nikt mi o tym nie powiedzial ale pracuje nad soba i jest mi bardzo ciezko sie zmienic ale efekty są i pojawil sie ktos kto mnie zrozumial...
podsumowujac to wszystko mysle ze wcale nie wysmiewaja sie z ciebie bo wygladasz jakos nie tak, nikt pewnie jeszcze Ci nie powiedzial dlaczego kazdy tak sie "gapi" na Ciebie sprobuj porozmawiac z kims zaufanym z kims kto widzi Cie na codzien napewno ten ktos widzi czy jest w Tobie cos smiesznego czy moze cos inspirującego, cos fajnego... nie warto sie tak tym zamartwiac bo nie ma nic gorszego od wpedzenia sie w kompleksy, pozniej bardzo ciezko jest ich sie pozbyc, a nawet mozna sobie zmarnowac zycie ktore mogloby wygladac calkiem inaczej, ja bylem bliski bardzo desperackiej decyzji z tak glupiego i błachego powodu... Teraz gdy widze ze dziewczyna mnie obserwuje po prostu usmiecham sie do niej i to bie tez radze tak robic....
Zycze Ci wiele dobrego w zyciu..mam nadzieje ze w koncu odkryjesz co takiego ciekawego w Tobie jest...prosze Cie tylko nie zamartwiaj sie tym,bądź mily dla innych i uśmiechaj sie...problem sam sie rozwiaze.Pozdrawiam... :) :)
Heh....ja mialem podobny problem, sam...
Napisano 07-04-2014 10:37
, przez franek1-1
Doskonale cie rozumie ,sama przez to teraz przechodzę.
Heh....ja mialem podobny problem, sam...
Napisano 17-05-2017 22:47
Powiem ci miałem problem ty ze się śmieją ja tez radzę żebyś byl żeby nie zwracał uwagi ale lepiej nie robić tego miałem podobnie i poradzilem żeby trochę się weź się graś i powiedział to tej samej osobie tylko odwrotnie pól prawdy pól żartem albo głosem donioslym i powiedziec co ja myślę na wasz i na ostro bez wulgaryzmów tylko prawdę to bardziej za boli niż ciebie bo ja mialem podobnie potem. Bylo do Bujko tylko z mężczyzną kolega sie nie dalem twardym głosem tonem ale nie aż na psychicznie tylko z głową rob a będzie dobrze 😊 to działa juz tak się nie śmiali jak ostatnio powiedziałem prawdę na nich westali tylko jak ja palmę głupotę to wtedy się zemnie śmieją a ja razem z nich potem przestali jak się śmiałem swojej głupoty ja tak radze każdemu żeby nie ignorować to bo czasami można paść depresji allbo myśli samobójcze juz wiele przypadków widziałem lepiej bądź twardy i stanowczo każdemu polecam to jezeli ktos umie ignorować to czym prędzej nie znudzą tylko przestaną na jaki czas i wróć znowu nie wiem 😊 czy ignorować jest skuteczny sposób mojim zdaniem pogadać z odważnie i z ducha wiarą być stanowczy czy do kobiety czy koleżanki tez do tyczy się mężczyzn i kolegów pamiętajcie o tym jak chce ignorować to skoczycie jak mój znajomy przez tego sie powiesil ja tylko mówię prawdę mówiąc jak chcecie skoczyć jak on ignorował i tak skoczył lepiej mówić prawdę o kimś to bardziej działa jeżeli to nie pomoże to tez będzie troche bujko zależy człowiek zaraguje to się nie daj wal śmiało tylko slownie i spokojnie bez laciny trzeba się ograniczać się z tym nie kazdy ma odwagę powiedziec o tym ale trzeba żeby potem dali miec spokoj spolczuje ja walczyłem 11 lat ale się udalo mam spokój ja wam radze to samo robic ?dziękuję powodzenia oskar
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 0.73