Karol Wojtyla i jego wiersze...

nastepnych 20Polecane pytania


Dodaj swoje zadanie domowe za darmo

Edukacja Polski

Karol Wojtyla i jego wiersze...

Bardzo proszę o napisanie analizy i interpretacji dwóch niżej podanych wierszy Karola Wojtyły: ''Dzieci" i "Do sosny polskiej".

''Dzieci"Dorastają znienacka przez miłość, i potem tak nagle dorośli
Trzymając się za ręce wędrują w wielkim tłumie -
(serca schwytane jak ptaki, profile wzrastają w półmrok).
Wiem, że w ich sercach bije tętno całej ludzkości.

Trzymając się za ręce usiedli cicho nad brzegiem.
Pień drzewa i ziemia w księżycu: niedoszeptany tli trójkąt.
Mgły nie dźwignęły się jeszcze. Serca dzieci wyrastają nad rzekę.
Czy zawsze tak będzie - pytam - gdy wstaną stąd i pójdą?

Albo też jeszcze inaczej: kielich światła nachylony wśród roślin
Odsłania w każdej z nich jakieś przedtem nie znane dno,
Tego, co w was się zaczęło, czy potraficie nie popsuć,
Czy będziecie zawsze oddzielać dobro od zła?

"Do sosny polskiej"



Karol Wojtyła

1920 - 2005

Papież Jan Paweł II
Gdzie winnice, gdzie wonne pomarańcze rosną
ty, domowy mój prostaku, zakopiańska sosno
od matki i od sióstr oderwana rodu,
stoisz siostro pośród cudzego ogrodu.
Jakże tu miłym gościem jesteś memu oku,
bowiem oboje doświadczamy jednego wyroku.
I mnie także przyniosła pielgrzymka daleka.
I mnie w cudzej ziemi czas życia ucieka.

Czemuś, choć cię starania czułe otoczyły
nie rozwinęła wzrostu, utraciła siły?
Masz tu wcześniej i słońce i rosy wiośniane,
a przecież gałązki twe bledną pochylone.

Więdniesz,
usychasz smutna wśród kwietnej płaszczyzny
i nie ma dla ciebie życia, bo nie ma Ojczyzny!
Drzewo wierne!
Nie zniesiesz wygnania, tęsknoty,
jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty,
a padniesz martwa!
Obca ziemia cię pogrzebie
drzewo moje!
Czy będę szczęśliwszy od ciebie?


P.S. Z gory b. dziękuję
11-04-2005 15:25

Wiersz - rzekomo Karola Wojtyły - o sośnie

20-04-2014 15:19:07

Wiersz - rzekomo Karola Wojtyły - o sośnie

Wiersz o sośnie nie jest autorstwa ani Karola Wojtyły (ani Papieża Jana
Pawła II :) ). Jest to parafraza wiersza, który napisał kto inny: znany
poeta epoki romantyzmu, Stefan Witwicki; opublikował go w 1833 r. Ta
parafraza ma tylko "istotnie" podmienioną drugą linijkę. Karol Wojtyła
(jeszcze jako biskup) pisał piękne, mądre wiersze inie potrzebuje, żeby go
"dopisywać" do cudzych utworów(!), ale jako
Papież napisał tylko "Tryptyk rzymski" i kategorycznie (m.in. na pytanie
MarkaSkwarnickiego) stale odpowiadał, że nic więcej nie stworzył z zakresu
poezji.
Nie bardzo wierzę, że Papież osobiście wiersz Witwickiego sparafrazował.
Oryginał jest napisany pięknym, równiutkim 13-zgłoskowcem (takim samym, jak
mickiewiczowski "Pan Tadeusz", w którym zresztą Witwicki miał swój udział:
jego pióra jest opis matecznika!). Tymczasem tekst krążący po internecie
jest rytmicznie pokaleczony! Papież był za dobrym poetą i polonistą, żeby
tak popsuć formę wiersza.
Dokumentacja fotograficzna oryginału wiersza Witwickiego z 1833 r. - do
ściągnięcia, na stronie http://golem.umcs.lublin.pl/users/zabeksg/sosna.htm
Więcej o Witwickim i tym wierszu - na stronie
http://gotowce.com.pl/prace/4473.htm
Patrz też: "Księga wierszy polskich XIX wieku". Zebrał Julian Tuwim,
opracował i wstępem opatrzył Juliusz W.Gomulicki.
PIW, Warszawa 1956r, wydanie drugie
Wiersz p.t."Do sosny polskiej na obczyźnie" znajduje się na str.195 tom.I
Pozdrawiam serdecznie

Grzegorz
21-04-2005 23:11
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 1.59