ja przekonac rodzicow?

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Dodaj swoje zadanie domowe za darmo

ja przekonac rodzicow...
Napisano 12-04-2005 22:30
, przez chocolate
jestem zdecydowana i bardzo chce sie zapisac na kurs szybkiego czytania. Przeczytalam juz wiele artykulow na ten temat, zaczelam czytac ksiazke T. Buzana (choc nie wydaje mi sie rewelacyjna), uczestniczylam w pokazach nauki szybkiego czytania...

Ale co mi po tym, skoro takie kursy sa z reguly bardzo drogie, a ja jestem jeszcze uczennica, czyli na utrzymaniu rodzicow, a oni nie sa przychylnie nastawieni do takiego kursu. Uwazaja, ze to marnotrawstwo pieniedzy, a ci, co reklamuje te techniki to zwylki naciagacze... Rozumiem, ze mnostwo dzis jest takich oszustow, ale nie dajmy sie zwariowac! Przeciez sa dowody na to, ze ludzie czytaja i potrafia sie nauczyc szybko czytac! Jednak moi rodzice nie wierza a takie "cuda", moze dlatego, ze takie kursy sa drogie? i wciskaja mi tylko taki kit w postaci wymowki :"nie wierz im coreczko"...??

jakich mam uzyc argumentow, by przekonac rodzicow, ze jednak warto? co zrobic, by uwierzyli, ze taki kurs to nie zadne oszustwo ??

pomocy!!

P.S. juz nawet sama zaczela zbierac na ten kurs, ale zebym nie wiem jak sie starala, to nie uzbieram calej kwoty!!
na raty...
Napisano 18-11-2019 15:23:38
, przez zadane
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
na raty...
Napisano 12-04-2005 22:42
, przez Jusia01
oki...ale...
Napisano 12-04-2005 22:55
, przez chocolate
dzieki za rady, ale nadal nie wiem jakich argumentow uzyc, by ich przekonac, ze to nie zadne "naciaganie" klientow. Jak im wytlumaczyc, ze to nie jest oszustwo?
Moi rodzice sa chyba zbyt zacofani, hehe, bo taki kurs kojarzy im sie z sekta :D czyli zlem, ktore trzeba omijac szerokim lukiem.
inwestycja...
Napisano 12-04-2005 23:52
no tak...
Napisano 13-04-2005 01:40
to akurat wszystko mowilam, ale grochem o sciane :P
oni po prostu nie wierza, ze mozna szybko przyswoic wieksza partie materialu w krotszym czasie. Bo przeczytac pobieznie - z tym sie jeszcze zgodza, ale nie zgadzaja sie z tym, ze pomimo tego, iz przeczytam szybko, to cos z tego rozumiem i zapamietam.
Poza tym dreczy ich pytanie JAK ??? czy to wogole mozliwe? oni uwazaja, ze szybkie czytanie to po prostu nieuwazne czytanie, omijanie wyrazow...

Nie wiem, czy dobrze zrobilam, ale staralam sie wytlumaczyc im to w ten sposob:
podczas normalnego czytania patrzymy na kazdy wyraz oddzielnie, sylabizujemy, lub co gorsza, literujemy:P podczas gdy w trakcie szybkiego czytania ogarniamy wzrokiem kilka wyrazow (nie mowie juz o czytaniu naprawde zaaawansowanym, czy nawet fotograficznym).
Podalam im taki przyklad (nie wiem czy dobry, hehe, bo sama wymyslilam:P ): gdy patrzymy przed siebie, w pewien konkretny punkt, np. telewizor na srodku pokoju, to czy widzimy rowniez inne przedmioty wokol niego? albo gdy wchodzi do pokoju inna osoba, to czy zauwazamy jej wejscie? ( pod warunkiem oczywiscie, ze nie jest za nami, od strony plecow:P ) - oczywiscie, ze tak! Tak sobie tez pomyslalam, ze skoro potrafimy patrzec na cos, skupic wzrok na pewnej rzeczy (np. ogladajac film w TV) i widziec co jest, lub co dzieje sie wokolo, to dlaczego nie mozemy tak samo postapic z tekstem? Tez powinnismy umiec patrzec na wyraz oraz na inne slowa wokol niego, czyli po prostu ogarniac wzrokiem wiecej niz dotychczas, do czego bylismy przyzwyczajeni. To tak jakby podczas czytania poszerzac swoje pole widzenia.

przyznacie chyba, ze wydaje sie to byc logiczne?

chyba juz zdolalam nieco przekonac moich staruszkow;) ale musza sie jeszcze otrzasnac z dawnych obaw. Oby to szybko nastapilo !!!

:D
kropla, kropelka...
Napisano 13-04-2005 19:33
dzieki:) powoli sie udaje, mysle, ze w ...
Napisano 13-04-2005 20:34
dzieki:) powoli sie udaje, mysle, ze w koncu sie zgodza, chociazby dla swietego spokoju :)))
ja sie zgadzam z twoimi rodzicami. U ...
Napisano 15-07-2006 16:09
Szybkie czytanie...
Napisano 25-12-2006 14:26
, przez Mariusz84
Z wszystkim tak jest ze sa naciagacze ,ale to nie znaczy ze takie metody nie istnieja na allegro tez mozna trafic na naciagaczy ,a takze mozna trafic w duzej mierze na uczciwych ludzi ktorzy wypelnia swoje obowiazki itp Ja posiadam bardzo dobra ksiazke do samodzielnej nauki czytania wydaje mi sie ze nawet kurs nie musi byc potrzebny jesli ktos ma wystarczajaca samodyzscypline :)
Szybkie czytanie...
Napisano 14-10-2009 15:18
, przez tom99
Polecam DARMOWY KURS szybkiego czytania

http://KodCzytania.GoURL.pl
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 0.92