Religia i kwestia rozgrzeszenia?
PROLINK
Polecane pytania
Dodaj swoje zadanie domowe za darmo
sytuacja taka koleżanka na spowiedzi wyznała ksiedzu ze lezala obok chłopaka ale nie uprawiała seksu tylko lezala spala scisle mowiac i ten odmowil rozgrzeszenia teraz kwestia tego czy to az taki grzech ba czy to wogole grzech jak sie na to zapatrujecie ?
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
wg. mnie nie jest to pod zdanym pozorem grzech...ten ksiądz chyba dawno nie miał nikogo koło siebie bo żyje w celibacie i takie są skutki.
Teraz to tak na dobra sprawę to nie wiadomo kiedy sie grzeszy a kiedy nie...
Teraz to tak na dobra sprawę to nie wiadomo kiedy sie grzeszy a kiedy nie...
Po pierwsze, ksiądz może odmówił rozgrzeszenia, bo dziewczyna powiedziała np., że nie żałuje za swoje grzechy.
W przeciwnym razie ksiądz ma obowiązek udzielić rozgrzeszenia. A może tam nie było seksu, ale np. był petting?
Dziewczyna może mówić, co chce, a prawdy i tak się nie dowiesz, bo tajemnica.
W przeciwnym razie ksiądz ma obowiązek udzielić rozgrzeszenia. A może tam nie było seksu, ale np. był petting?
Dziewczyna może mówić, co chce, a prawdy i tak się nie dowiesz, bo tajemnica.
mieliśmy kiedyś taki temat na religii... pozwólcie, że się wypowiem. otóż nasz ksiądz powiedział, że samo "spanie z chłopakiem w jednym pokoju, nie mówiąc już o łóżku jest grzechem ponieważ istnieje pokusa". Mnie natomiast zastanawia, czy grzechem jest np. takie spanie grupowe na rajdach...
Poza tym KAŻDY grzech jest odpuszczany jeżeli człowiek żałuje. Albo ksiądz nie zrozumiał dokładnie, albo Twoja koleżanka nie powiedziała Ci wszystkiego... mam na myśli to, że mogła nie żałować. Ale to też sprawa sumienia... nie można powiedzieć księdzu, że się żałuje, jeśli się NIE żałuje bo to by było świętokradztwo.
Poza tym KAŻDY grzech jest odpuszczany jeżeli człowiek żałuje. Albo ksiądz nie zrozumiał dokładnie, albo Twoja koleżanka nie powiedziała Ci wszystkiego... mam na myśli to, że mogła nie żałować. Ale to też sprawa sumienia... nie można powiedzieć księdzu, że się żałuje, jeśli się NIE żałuje bo to by było świętokradztwo.
sądzę, ze ksiądz nie dając jej rozgrzeszenia miał jakieś powody.
Ale hallo ! leżenia koło chłopaka jest grzechem ?
Jasne, istnieje pokusa, ale tych pokus jest na kazdym kroku i mi tu nie chodzi tylko o seks, tylko np. o kradzież, to nie wchodź do sklepu, bo coś ukradniesz...
choć ta koleżanka powinna się spytać dlaczego ?
Ale hallo ! leżenia koło chłopaka jest grzechem ?
Jasne, istnieje pokusa, ale tych pokus jest na kazdym kroku i mi tu nie chodzi tylko o seks, tylko np. o kradzież, to nie wchodź do sklepu, bo coś ukradniesz...
choć ta koleżanka powinna się spytać dlaczego ?
Miss nie powiedziałam, że leżenie a spanie jest grzechem. Czytaj dokładnie.
Bóg w swoim miłosierdziu oznajmił nam, iż wystarczy żałować mocno - a grzech zostaną odpuszczone ... Swoją drogą są TAKIE grzechy, których odpuszczenie jest naprawdę ciężkie, choćby dla księdza. Ale sądzę, że jeśli ktoś żałuje, to już ten grzech jest odpuszczony ... (oczywiście trzeba utwierdzić to odpuszczenie w sakramencie spowiedzi i pokucie)
Samo wystąpienie pokusy jeszcze nie oznacza popełnienia grzechu. O popełnieniu lub niepopełnieniu grzechu decyduje przede wszystkim postawa osoby kuszonej wobec pokusy:
Jezus też był kuszony przez Diabła na pustyni, a przecież pozostał bezgrzeszny.
Jezus też był kuszony przez Diabła na pustyni, a przecież pozostał bezgrzeszny.
Kim on jest żeby mu sie zwierzać i żeby mógł kogoś rozgrzeszać. Często sie pewnie zdarza, że ktoś taki jest gorszym człowiekiem od tego kogo rozgrzesza (lub nie rozgrzesza) i przez to hipokrytą. Nie tylko przez to. Grzechy wymyślili sobie ludzie. Obejrzyj sobie np. film pt. "Jak w niebie", jest tam poruszona ta kwestia i wiele innych (grzechów, hipokryzji,nietolerancji, stereotypów, zbednych zachamowan, ktore tylko przeszkadzaja w dazeniu do rozwoju, spełnienia i szczęścia itd.). Z pewnością nakłoni cię do różnych refleksjii, które mam nadzieję wyjdą ci na korzyść.
Ogólnie pytanie jest jak dla mnie bez sensu, bo coś takiego jak grzechy nie istnieje. To tylko ludzki wymysł.
Jak się papieżowi i spółce podobało/uważało ustanowienie jakiegoś grzechu to to czynili. Ich subiektywne zdanie. A często np. coś rażącego co sami robili było pomijane, posyłane w niepamięć (chociaż np. poprzednik coś takiego ustanowił,potępił taki rodzaj nadużyć). Robili zwyczajnie to co im sie podobało, co im pasowało. Do tej pory nic sie nie zmieniło. Jest nawet gorzej. Brak własnej inwencji twórczej, wtedy przynajmniej sami wymyślali te głupoty. Wraca sie coraz bardziej do sredniowiecznego sposobu myslenia. Co jest przecież absurdalne i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.
Ogólnie pytanie jest jak dla mnie bez sensu, bo coś takiego jak grzechy nie istnieje. To tylko ludzki wymysł.
Jak się papieżowi i spółce podobało/uważało ustanowienie jakiegoś grzechu to to czynili. Ich subiektywne zdanie. A często np. coś rażącego co sami robili było pomijane, posyłane w niepamięć (chociaż np. poprzednik coś takiego ustanowił,potępił taki rodzaj nadużyć). Robili zwyczajnie to co im sie podobało, co im pasowało. Do tej pory nic sie nie zmieniło. Jest nawet gorzej. Brak własnej inwencji twórczej, wtedy przynajmniej sami wymyślali te głupoty. Wraca sie coraz bardziej do sredniowiecznego sposobu myslenia. Co jest przecież absurdalne i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.
Kapłani otrzymali prawo rozgrzeszania nie od papieża, tylko od Chrystusa ("komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone"), niezależnie od oczywistego faktu, że kapłani, jak WSZYSCY ludzie, są grzesznikami. A co jest grzechem, zostało określone nie przez księży, tylko w Piśmie św., poczynając od Dekalogu i księgi Powtórzonego Prawa. Dla ciebie to wymysł ludzki, dla wierzących - ustanowienie przez samego Boga, który jest rzeczywistym Autorem Biblii. Ty nie wierzysz, oni wierzą. Twój wybór.
Nota bene, żaden film nie jest autorytetem moralnym i nie równać mu się np. z Ewangelią.
Nota bene, żaden film nie jest autorytetem moralnym i nie równać mu się np. z Ewangelią.


