Studia stacjonarne/niestacjonarne/zaoczne/wieczorowe?
PROLINK
Polecane pytania
Zadaj własne pytanie
Co to właściwie oznacza? Jakie są między nimi różnice? Jakie wybrać i w jakiej sytuacji? Jakie są ich wady i zalety?
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Stacjonarne (inaczej: dzienne): bezpłatne (spełnienie praw konstytucyjnych do bezpłatnej nauki), całotygodniowe (tj. pn-pt), od rana do wieczora, z nieregularnymi przerwami - ok. 20-30 g. tygodniowo zależnie od kierunku.
Niestacjonarne (tj. wieczorowe lub zaoczne) - płatne.
Wieczorowe: płatne, całotygodniowe (wymiar jak na dziennych), teoretycznie wieczorami, praktycznie bywa, że od 10 rano (czyli płatny odpowiednik stacjonarnych). Zwykle poziom nauczania niższy - studiują (i wymuszają ulgi w wymaganiach) ci, co z powodu niskich ocen z matury nie załapali się na stacjonarne.
Zaoczne (zasadniczo adresowane do pracujących): płatne, nauka w ramach zjazdów (np. piątek-niedziela co 2 tygodnie), mniejszy wymiar godzin, ale i tak przeładowane - od świtu do 22.00. niemal bez przerwy. Poziom - jak na wieczorowych albo i niższy, bo zaniżają go ci, którzy liceum skończyli dawno i nie pamiętają nic i nie umieją już się uczyć.
Dyplomy studiów niestacjonarnych są teoretycznie równorzędne stacjonarnym, ale szefowie wolą przyjmować do pracy absolwentów studiów stacjonarnych (domyśl się, dlaczego?).
Niestacjonarne są raczej dla tych, co już pracując, chcą podwyższyć swój status w firmie, choćby tylko "papierkiem".
Niestacjonarne (tj. wieczorowe lub zaoczne) - płatne.
Wieczorowe: płatne, całotygodniowe (wymiar jak na dziennych), teoretycznie wieczorami, praktycznie bywa, że od 10 rano (czyli płatny odpowiednik stacjonarnych). Zwykle poziom nauczania niższy - studiują (i wymuszają ulgi w wymaganiach) ci, co z powodu niskich ocen z matury nie załapali się na stacjonarne.
Zaoczne (zasadniczo adresowane do pracujących): płatne, nauka w ramach zjazdów (np. piątek-niedziela co 2 tygodnie), mniejszy wymiar godzin, ale i tak przeładowane - od świtu do 22.00. niemal bez przerwy. Poziom - jak na wieczorowych albo i niższy, bo zaniżają go ci, którzy liceum skończyli dawno i nie pamiętają nic i nie umieją już się uczyć.
Dyplomy studiów niestacjonarnych są teoretycznie równorzędne stacjonarnym, ale szefowie wolą przyjmować do pracy absolwentów studiów stacjonarnych (domyśl się, dlaczego?).
Niestacjonarne są raczej dla tych, co już pracując, chcą podwyższyć swój status w firmie, choćby tylko "papierkiem".
Dlaczego na WSEsie płaci się za studia stacjonarne?
Tu jest ich strona:
http://www.ews.edu.pl/content/view/75/62/
Tu jest ich strona:
http://www.ews.edu.pl/content/view/75/62/
do Grzegorz Z
Nie wiesz kolego o czym piszesz. Przy obecnym systemie nauczania o wiele większą wartość na rynku pracy ma absolwent studiów zaocznych, ponieważ celem studiów nie jest jak niektórzy naiwnie myślą zdobywanie wiedzy ale nauka pewnych podstaw i nabywanie umiejętności jak tą wiedzę pozyskiwać w przyszłości. Ilość materiału jest dokładnie taka sama jak na dziennych tyle że w krótszym czasie. Student zaoczny uczy się przede wszystkim samodzielności. Zgodzę się, żeabsolwenci dziennych mają większą wiedzę (czyt. teorię) na starcie, która w znaczącej części im się nie przyda w pracy bo i tak trzeba się dokształcać. Na dziennych student przyzwyczaja się że zawsze ma wytłumaczone na spokojnie a na zaocznych dostaje się tylko ogólne wskazówki i resztę uczy samemu czyli tak jak jest w firmie.
Skąd taka teoria, że niby dyplom dzienny jest lepszy, komuna minęła i pracodawcy dobrze wiedzą że student zaoczny zawsze sobie poradzi a przy okazji ma już (w większości przypadków) doświadczenie.
Nie wiesz kolego o czym piszesz. Przy obecnym systemie nauczania o wiele większą wartość na rynku pracy ma absolwent studiów zaocznych, ponieważ celem studiów nie jest jak niektórzy naiwnie myślą zdobywanie wiedzy ale nauka pewnych podstaw i nabywanie umiejętności jak tą wiedzę pozyskiwać w przyszłości. Ilość materiału jest dokładnie taka sama jak na dziennych tyle że w krótszym czasie. Student zaoczny uczy się przede wszystkim samodzielności. Zgodzę się, żeabsolwenci dziennych mają większą wiedzę (czyt. teorię) na starcie, która w znaczącej części im się nie przyda w pracy bo i tak trzeba się dokształcać. Na dziennych student przyzwyczaja się że zawsze ma wytłumaczone na spokojnie a na zaocznych dostaje się tylko ogólne wskazówki i resztę uczy samemu czyli tak jak jest w firmie.
Skąd taka teoria, że niby dyplom dzienny jest lepszy, komuna minęła i pracodawcy dobrze wiedzą że student zaoczny zawsze sobie poradzi a przy okazji ma już (w większości przypadków) doświadczenie.
To wszystko zależy chyba od rodzaju i specyfikacji studiów. Ja skończyłem Akademię Muzyczną, gdzie studiowanie zaoczne po prostu nie ma sensu, chyba że, jak to zostało powiedziane, dla papierka. Jeżeli ktoś uczy się grać na jakimś instrumencie, musi ćwiczyć codziennie, a studia zaoczne go do tego nie zmuszą. W przypadku AM rzeczywiście poziom studiów zaocznych jest nieporównywalnie niższy.
" szefowie wolą przyjmować do pracy absolwentów studiów stacjonarnych " Co za bzdura! Osoba po studiach stacjonarnych kończy je jedynie z papierkiem, bez doświadczenia, co oznacza ze nadal na rynku pracy jest zerem ( oczywiście w zależności od kierunku jaki studiowała, bo są takie przy których trudno sobie pozwolić na zdobywanie doświadczenia). W dzisiejszych czasach papierek ma znacznie mniejszą wartość niż doświadczenie i pracodawcy przede wszystkim zwracają na nie uwagę. Pracuję w biurze rekrutacyjnym więc wiem co mówię, bo codziennie obserwuje jakiej osobie łatwiej zdobyć pracę.
to fakt, zalezy jaki kierunek studiów, bo jeśli chodzi np o jakieś "zawodowe" to chyba nie ma większego znaczenia. Ja studiuję kosmetologię http://www.wyzszaszkolakosmetyki.pl i jest nacisk na teorię, ale i na praktykę. Lubię to, co robię i dodatkowo uczę się tego by być jeszcze lepszym.


