Czy dusiła was kiedyś zmora?

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej
Rozwiąż test na płeć mózgu i sprawdź możliwości swojego umysłu. Do czego prowadzą zaburzenia hormonalne , znajdź odpowiedź na swoje pytania. Rak a wirus hpv , co je łączy. Regulacja poziomu cukru- zaburzenia hormonalne da się leczyć insuliną Częsta jest tzw. biegunka rotawirusowa - sprawdź dlaczego tak się dzieje?

Polecane pytania

    gadżet do biura
  1. Gadżety dla domu i biura. Jesteś na: Strona główna Do domu do biura.
  2. labopak.pl
    noclegi w górach
  1. noclegi i pokoje w górach i okolice. Noclegi w Górach w cenach od 15.
  2. polska-urlop.pl

Zadaj własne pytanie

Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 04-04-2008 18:37
Od 2 lat (moze 3?) mam problem ze zmorą. Jest to bardzo okropne uczucie kiedy spotka się ją na swojej klatce piersiowej. W sumie to ja jej nie widziałam, bo nie moglam otworzyć oczu (nie mam nawet zamiaru jej zobaczyć). Pamietam jednak jak pewnej nocy kiedy już zasypialam zaczęłam gwałtownie spadać w dół. Otworzyłam oczy ponieważ uczułam jak coś lekkiego na mnie spada (było to uczucie jakby ktoś rzucił na mnie recznik albo ubranie). Przez zamglone lekko juz oczy, zobaczyłam smukłą sylwetke,lub raczej resztki sylwetki, bo przypominało to ducha. Widzialam jak rzucało moimi ubraniami!!! Nie mogłam sie ruszyć a to było cały czas koło mojego łożka i czychało na mnie, krzyczałam jednak nikt mnie nie słyszał. Za drugim razem ona doszła do mojego łożka zaczęła mnie dusić nie moglam sie ruszyć. Z całych sił próbowałam się jej przeciwstawić, lecz ona coraz bardziej napierała, nie moglam oddychać, myślałam ze umieram. I zasnęłam. Nszczęście nie umarłam. Wpadała sobie do mnie jeszcze pare razy. miesiąc temu położyłam się spać (ona zazwyczaj przychodzi gdy wszyscy z domowników już śpią a ja jestem sama na pół śpiaca) postanowiła wpaść... Znowu zaczęłam spadać w dół oczy stawały mi sie coraz cieższe, ciało jakby zastygło, czułam jej obecność... zaczęłam sie wyrywać...usnęłam. Raz udało mi się ja przezyciężyć. Żyje w strachuboje sie spać. Ona zazwyczaj przychodzi gdy sie śpi na wznak. Nie wiem co z tym zrobić. Pomoze mi ktoś? prosze, błagam, help!!!!
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 01-11-2014 04:54:07
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 05-04-2008 16:04
, przez luqas
napisz do mnie na gg wiem jak ci pomóc 4454605
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 05-04-2008 16:22
Nie mnie nigdy nie dusiiła... Ale słyszałam od wielu osób... Współczuje może spróbuj zmienić pozycje snu...
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-04-2008 15:23
mam prośbę napisz do mnie na gg 2211929 mamy chyba podobny problem:/
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-04-2008 15:53
, przez Sun15
no po przecxzytataniu strasznie sie przestarszyłam .. sadze że powinnaś pójśc do kościoła( nie twierdze ż enie chodzisz lecz coraz częsciej zapominamy o tym ) może wystarczy sie pomodlić? Wiara czyni cuda .. i nie mówie tego jako jakś wielka katoliczka która chodzi na każde msze do kościoła..alejako zwyczajny czlowiek ..
powodzenia
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-04-2008 16:50
Śpij na boku skoro na wznak przychodzi. A co do spadania, wiele osób też "podskakuje" w tym momencie - taki odpowiednik "uderzenia o podłoże". Sama nie wiem co sądzić o Twoim doznaniu, może jest głęboko mistyczne?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 27-04-2008 22:59
Nigdy nie miałem takiego problemu. Pierwszy raz też o tym słyszę i szczerze Ci współczuję. Ciarki mnie przeszły po przeczytaniu Twojej historii...

Myślę że mogłoby pomóc spanie razem z inną osobą.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 28-04-2008 01:48
, przez niki911
wiem w sumie jak to jest.. . duzo o tym slyszalam .. i w dziecinstwie tego doznalam...
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 08-05-2008 21:01
, przez aida
ja miałam tak że co prawda nie widziałam zadnej zmory, ale czułam jak jakas ogromna siła napiera na moja klatke piersiową i wciska mnie w łozko, to był taki półsen, czułam to ale byłam jakby w letargu, nikomu nie polecam ;| okropne uczucie i szczerze ci wspolczuje..
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 10-05-2008 16:35
, przez marcin94b
ja to miałem co prawda mnie nie dusiła tylko siadała mi na nogach.
ale przeczytałem że jeśli się dawno nie modliło to to coś się pojawia:| nie chciał bym aby to znowu pojawiło:/
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 10-05-2008 18:17
, przez spectrum
Ja akurat nie mialam takiej sytuacji ale mialam cos podobnego ze mnie ruszalo w nocy nagle sie trzesłam moja mama powiedziala ze ja kiedys wciagala i czula jej obecnosc i slyszalam od paru osob cos takiego i z tego co wiem to przychodzi do ciebie duch ktory potrzebuje zeby ktos sie za niego pomodlił dlatego warto pomodlic sie przed spaniem i moze wydac sie to głupie ale jakby poprosic boga oto aby ludzie w czyscu poszli do nieba to dziala bo ja od czasu kiedy tak robie nic nie mialam i staraj sie niespac na wznak
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 10-05-2008 20:01
, przez vtg87
Ale nie zwalajcie tego, ze jak się człowiek długo nie modli to się tak robi. Przecież Bóg nie wysyła żadnej zmory na człowieka, bez przesady co. Każdy ma wolną wolę, może robic, co chce. Bóg czeka na nas, na nasze nawrócenie, ale do jasnej anielki nie zsyła na nas zmor!! Nie róbcie paranoi!
Czasami czuję, że spadam, gdy lekko przysnę, a prawie zawsze zasypiam na wznak. Czasami budzi mnie krzyk do ucha, chociaż jest środek nocy i to nie ja krzyczę. Jak ktoś wierzy, to poprosi Boga o to, by wszystko, co złe w głowie odeszlo... W końcu On jest Panem naszych myśli.
Jeśli nie wierzy się w Boga to nie trzeba się modlić przecież, bo i po co, skoro się nie wierzy. Tak samo za zagubione dusze, które chyba nie przyjda do osoby niewierzacej (bo i po co?). To nie są bliskie duchy, bo duchy bliskich nigdy nikogo by nie straszyły... To nie jest nic być może. Może to tylko wyobraźnia płata figle, zmęczenie, cokolwiek. Ale nie ufam "szkiełku i oku". Trzeba to przezwyciężyć własnym umysłem. Inaczej chyba się nie da.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-06-2008 19:27
Mnie akurat to rozśmieszyło.
serio, nie wierze w takie rzeczy. Mimo iż wszyscy mówią tu że są świadkami, że ciarki przechodzą.
Mnie jednak to nie rusza.
Jak przydzie do mnie to sie z wami podziele przezyciam. Może nawet przestanie mnie to smieszyć.
POzdro.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-06-2008 21:49
Ciebie śmieszy.
mnie też smieszyło do czasu jak i mnie zaczeła dojeżdzać. od tamtej pory śpie na brzuchu bo wtedy mi nie siada na klatce
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 20-06-2008 08:00
To nie jest żadna zmora. Cały mechanizm polega na tym, ze nasz mózg jest obudzony i swiadomy a ciało jeszcze śpi.Coś jak odwrotność lunatykowania.Wiemy, że mózg zużywa 1\5tlenu. Gdy "spimy" i przychodzi "zmora" nasz mózg jest świadomy pobiera tyle tlenu co w dzień.Niestety ciało pracuje jak podczas snu i nie dostarcza więcej tlenu. Wtedy czujemy uczucie duszenia obecność czyjejś osoby. Można mieć halucynacje wszystko spowodowane niedotlenieniem mózgu.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 20-06-2008 13:28
Jeśli można wiedzieć Prestidigitator skąd masz takie info ?? Bardzo mnie to ciekawi... Wiem że gdy za mało tlenu jest dostarczane do mózgu są inne tego konsekwencje że tak to nazwe.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 20-06-2008 13:28
Jeśli można wiedzieć Prestidigitator skąd masz takie info ?? Bardzo mnie to ciekawi... Wiem że gdy za mało tlenu jest dostarczane do mózgu są inne tego konsekwencje że tak to nazwe.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 26-06-2008 15:33
Wydaje mi się,że to tylko nasza wyobraźnia tak właśnie działa. Szczególnie dzieje sie to po obejrzeniu horroru.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 27-06-2008 15:01
, przez lionek94
Duszenie przez zmorę albo "spadanie" jest spowodowane zatrzymaniem na chwilę akcji serca. Najlepiej zgłosić się do kardiologa, bo jeśli ma się takie problemy długo (tak jak ty) może to zagrażać naszemu zdrowiu, a nawet życiu. Pozdrawiam
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 27-06-2008 15:02
, przez lionek94
PS: to nie jest związane z religią, ani z wyobraćnią, jak wyżej napisali moi koledzy
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 02-07-2008 08:52
, przez verde94
A właśnie że jest i ja trochę o takich rzeczach wiem. Męczyły mnie podobne rzeczy.. [ nie konkretnie zmora] ale też takie nie wytłumaczalne] Albo jesteś płytkiej wiary albo bardzo głębokiej [sredniaczków raczej to nie spotyka. Chodzi po prostu o to ze zło [szatan] jest tak samo wszechobecny jak Bóg[Trójca Przenajświętsza i nasi orędownicy]. Oczywiście duch opiekun powinien nas chronić od takich rzeczy[mam na myśli Anioła Stróża] ale jeśli nie mamy z nim kontaktu, jeśli [jak to kiedyś ładnie ksiądz powiedział] nie mieszka w nas Bóg próbuje zamieszkać szatan. Jeśli jesteś silnej wiary po prostu chodzi o to szatan próbuje zerwać więź z Bogiem. Pokrop łóżko wodą święconą, Wykonaj znak krzyża wodą święconą. Pójdź do spowiedzi i przyjmij Komunie Świętą. I [co u mnie bywa pomocne] porozmawiaj z księdzem [jak się okazuje ksiądz też miewa takie problemy, ale jego wiara i Bóg go ratuje]. I co też jest ważne i mi zawsze pomaga [zawsze] Pomodlić się przed snem do:
Jana Pawła II, do Ducha Świętego[szczególnie [Duch Święty jest duchem rozumu.], do Matki Najświętszej i do Anioła Stróża, Ewentualnie do Michała Archanioła. I nie mam na myśli jakiś regułek tylko prawdziwą modlitwę własnymi słowami.
Pewnie zaraz ktoś na forum mnie wyśmieje, że je taki niby katolik [ a i no bo właśnie jestem taki katolik i wiem co pomaga na takie rzeczy [ jak w temacie]. Powodzenia
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 17-07-2008 10:19
, przez logout007
Popieram Prestidigitator'a. Przy niedotlenieniu mózgu dzieją się czasami dziwne rzeczy. Spróbujcie mieć otwarte okno przez cały dzień
albo noc.
PS: W zeszłe wakacje miałem "zrytą psychikę" przez komary :/.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-07-2008 13:14
, przez sandyra
Do h*uja pana!!! ludzie! macie poglady ze sredniowiecza!! to zadne 'zmory' ani inne sily nieczyste. gdybyscie byli opetani to w jakis sposob reagowalibyscie na krzyze, swiatynie, wode swiecona, komunie swieta itd., prawda? nie jest to tez nic mistycznego. ta zmora to normalna reakcja organizmu. jak ktos mowil dusznosci maja cos wspolnego z niedotlenieniem mozgu, to ze nie mozna sie ruszyc to tzw. paraliz przysenny. kiedy zasypiamy mozg wlacza blokade, ktora sprawia, ze kiedy np. sni nam sie ze biegnemy, nie wybiegamy z lozka. ta blokada unieruchamia nasze miesne i dzieku temu nie robimy sobie krzywdy kazdej nocy. u niektorych ludzi czasami, gdy juz sie obudza ta blokada jest wciaz wlaczana i mimo ze sa juz swiadomi nie mogo sie ruszyc. to po kilkunastu, kilkudziesieciu sekundach mija.wazne, zeby sie nie bac, bo to normalna sprawa. wystarczy sie rozluznic i bardzo skupic sie np. na ruszeniu palcem u nogi. jesli drgnie nam chociaz jedna czesc ciala paraliz znika. lostangel - ta postac to zapewne byly zwidy. nie bylas calkiem wybudzona, miedzy snem a jawa, pojawili sie tzw. hipnagogie(to nie sa sny, ale jakby wizje, moga to byc jakies scenki lub abstrakcyjne wzorki, czesto towarzysza im piski i uczucie wibracji calego ciala. to tez jest normalna sprawa, hipnagogie maja wszyscy ludzi, ale czesc albo ich nie zauwaza, bo nie wie o ich istnieniu, albo bierze ja sny (sny wystepuja tylko w fazie REM ktora powtarza sie cykliczne co ok 90 min, z trakcie kolejnych faz wydluza sie) bylas przestraszone, do tego dopadl cie paraliz i wzielas to wszystko za prawde. sama mowilas ze dopada cie to gdy jestes wpol spiaca - czyli mozg przechodzi z fal alfa na beta czy gamma, wtedy pojawianie sie roznych wizji jest normalne. warto poczytac o tzw. LD - swiadomym snieniu. to naprawde niesamowite przezycie, mysle, ze dzieki temu ze bardzo intesywnie przezywasz rozne doznania przed snem latwo ci bedzie je osiagniac. swiadome snienie, dzieki zrozumieniu mechanizmu snienia pomaga tez przezwyciezyc wszelkie leki i koszmary. jesli bedziesz miala jeszcze jakies pytania, to pytaj. pozdrawiam!
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-07-2008 13:38
, przez sandyra
a wlasnie zapomnialam - hipnagogie, paralize i inne doznania zwiazane ze snem najczesciej wystepuja kiedy lezy sie na wznak. pomoc moze zwykla zmiana pozycji w nocy
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-07-2008 14:29
, przez rafikkk
Zgadzam się z użytkownikiem sandyra,to tylko reakcja mózgu i organizmu nie jest możliwe aby zmora się pojawiła, moi znajomi tak mieli, Ja miałem tak raz ale nie z żadnym stworem śniło mi się chyba moje stare przedszkole byłem świadomy wszystkiego chciałem się obudzić ale nie mogłem ruszyć ciałem, ani nic zrobić, a sen i akcja w śnie dalej się działa tak mogło być z tobą tyle że miejscem był twój pokój i myślałaś z e to naprawdę i że masz otwarte oczy, albo jak wspominano sen na jawie, nikt nie może cię ruszyć tak bóg stworzył świat ze nawet szatan może dotykać wszytkiego wywrócić dom do góry nogami ale nas tknąć nie może tak więc to tylko złudzenia że się dusisz itp. ja tak mam jak mi się śnią np. sporty extremalne gdy się glebne czy coś takiego podskakuje automatycznie i ma na tyle szczęśćie że sie budze, jeżeli zmienisz pozycje myślisz o czym innym, przykryjesz się cała kordłą to będzie dobrze. dalej. Mi się sen łączy z tym co robie czasem, jak liże coś to mam podusze w ślinie, albo onne rzeczy któr mogą być połączone z snem, Podsumowanie To tylko złudzenie. Łatwo mi to mówić pewnie jak bym zobaczył to co ty to już bym dawno był w wariatkowie. Jak nie masz pewności, możesz poprosić o pomoc księdza egzocyste ale ja obstawiam że to złudzenia.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-07-2008 14:34
, przez rafikkk
Aha jak ty jej nie widziałaś dokładnie to to mogło być nie wiemm coś tam stało, wisiało, albo ci sie wydawało że tam coś było to faktycznie mogło być złudzenie, ale tak myśle bo kiedys wydawało mi sie ze mam ducha w pokoju a po tyym jak zapaliłem światło to była starta poduszek która w nocy wygladała jak straszydło.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-09-2008 11:29
, przez ryzu1
Lostangel.... Po pierwsze musisz isc do lekarza... Nie, nie psychiatry. Pewnie wyglada to tak - najpierw widzisz zmore, najczesciej w czarnym ubraniu, ona do ciebie podchodzi a ty nie mozesz sie ruszyc, nawet palcem, nie mozesz wydobyc z siebie glosu. Potem siada ona na twojej klatce piersiowej i zaczynasz sie dusic. Myslisz ze umierasz, a rano budzisz sie strasznie zmeczona? tak?

Mi nigdy sie to nie zdazylo, ale ukazywanie sie takiej zmory zwiazane jest z bezdechem sennym. Musisz zasiegnac porady u lekarza rodzinnego aby wyslal cie na badania na specjalistycznym sprzecie. Spokojnie, nie wysle cie do psychiatry....
Bezdech senny mozna leczyc, wtedy zmora zniknie :)


Jezeli to nie pomoze..... Moi poprzednicy powiedzieli....
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 19-09-2008 16:27
Mnie nigdy ale słyszałam chistorie niewiem czy jest prawdziwa ż kiedy się pomodlisz to ona odejdzie
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 20-09-2008 20:10
, przez Vinga
na religii ksiądz mówi,że gdy Szatan próbuje nas opętać, `siada` nam na nogach.
Osobiście w to nie wierzę, zmory, złe duchy itp są dla mnie tylko wytworem wyobraźni zastraszonych ludzi ze średniowiecza. Nie wierzę też aby modlitwa miała odgonić `zmorę`, ale jak już komuś ma to pomóc, to ksiądz poleca 'zdrowaś Maryjo..."
nie chciała bym nikogo obrazić następnym stwierdzeniem, ale może macie jakieś zaburzenia psychiczne? Traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, oglądanie horrorów?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 21-09-2008 11:05
Sporo o tym czytałam jest to odmiana demona i nazywa sie właśnie zmorą. Mimo wszystko jest to zjawa malo szkodliwa i niegroźna. Łatwo ja oszukać, Sa dwa sposoby:
1.Spanie odwrotnie, (mając glowę tam gdzie nogi"

2. Spanie z skrzyzowanymi nogami.
Ale nier jestem pewna, czy to właśnie zmora odwiedza cie w nocy, bo skoro ją widziałaś, a ona nadal nie zmienila postaci to możliwe, że stałaś się ofiarą jakieś innej zjawy, niespokojnej duszy, która ma na ziemi niezalatwione sprawy lub nie zaznala spokoju, przed smiercią. W takim przypadku potrrezebna bedzie pomoc specjalisty, który oczyści twoj dom ze zlych duchów.
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 1.30