Czy dusiła was kiedyś zmora?

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 27-09-2008 13:01
ja mialam taki problem! 2 razy mi sie to przytrafilo, kolezanka powiedziala, ze diabel przynajmniej raz w zyciu kazdego odwiedza, krazac po ziemi. Od tamtej pory spie na boku, nigdy na plecach! Slyszalam, ze jak sie spi na plecach, to daje sie dusze diabłowi. Pozdrawiam
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 27-06-2017 14:14:26
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 27-09-2008 13:37
, przez verde94
może być właśnie tak jak mówi
aniusia
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 11-10-2008 22:27
To wcale nie żaden mechanizm, jak to ktoś skomentował!!! To prawda, ja też to przeszłam, ale sobie z tym poradziłam... Niektórzy ludzie są tzw. mediami i mają przechlapane! Moja mama miała z tym problem przez wiele lat. Ale to można pokonać! Nie wolno sie bać! Ale są jeszcze inne sprawy o których tu pisać nie będę...
Jak chcesz to napisz na gg:
madziula23-32@wp.pl
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 20-10-2008 21:45
Dosyć mam czytania, że to jakieś złudzenie, wytwór wyobraźni, czy nawet niedotlenienie. Skoro macie wyjaśnienie na samo uczucie duszenia, to jak wyjaśnicie, że miałam szramy od pazurów na ramieniu i brzuchu?! Tylko nie mówcie, że sie sama podrapałam, bo byłam świadoma tego co sie dzieje tylko sie ruszyć nie mogłam! Ani nie były to odgniecenia ubrania! Tylko szramy od pazurów!
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-10-2008 14:24
, przez mika9585
Mnie dusiła zmora jakiś rok temu. Byliśmy pod namiotami nad jeziorem, niedaleko małego lasku. Zorbiliśmy się z dala od ludzi, na skos od drogi i miejsca w którym się kąpano. Kiedy moja koleżanka i 2 koledzy poszli się wykąpać (ja zostałam, bo czekałam na jeszcze jedną koleżankę). Usypiałam już i poczułam jak coś chwyta mnie za gardło. Czułam tak jakby powoli coś się zaciśniało i miażdzyło mi klatkę piersiową. Krzyczałam, ale nic nie było słychać. To był horror! Dużo interesuję się takimi sprawami i brałam udział w seansach spirytystycznych (podczas seansu był ksiądz). Ale to nad jeziorem było okropne!!! Zaczęłam odmawiać "Ojcze nasz". To powoli ustępowało...Ostatnie co pamiętam z tamtego wieczoru to ciemność. Kumple znaleźli mnie 2 km od jeziora...Nie mam pojęcia jak się tam znalazłam...
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 06-11-2008 05:28
, przez sigoon
jestem radiesteta wiec sodzac po twoim opisie ta zjawa byla potezna wiec gratuluje wygranej ale do rzeczy:
1.pomodlic sie to pomaga (Ojcze Nasz i Zdrowas Maryjo i za dusze zmarlych)
2.sól lub woda swiecona (lepsza egzorcyzmowana ale swiecona powinna wystarczyc
3.skupic sile woli w mniej wiecej 70% na obronie i 30% na ataku(wrazie przedarcia sie do ostatecznej obrony)
4.sen ze swiadomoscia ze jestes bespieczna tzn. w pokoju spi ktos kogo kochasz
mozesz polaczyc te 4 metody ale mozesz tez stosowac te do ktorych masz dostep i jeszcze raz szczerze gratuluje pokonania tej zmory sam to przezylem ale ze slabszaa i tak milem problemy musze przyznac masz duza sile woli wykorzystaj ja dobrze!wiele osob urzza ze radiestezja to magia szatana ale tak naprawde wielu radiestetow jest wierzacy praktykujacy mozecie sie smiac ale pochodze od margrzbiego hospodara wegierskigoVlada Tempesta(inaczej Drakuli)w koscile sie wielokrotnie duszealbo w glowie mi sie kreci ale umiem to przezwyciezyc ty tez sie naucz Lostangel. bedzie dobrze nie martw sie
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 08-11-2008 14:36
na szczęście nigdy
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 14-11-2008 20:45
, przez Misio1990
Ja o tym tyle słyszałem ale nigdy mi się nie zdarzyło ale wiem tak mniej więcej o co chodzi.

lostangel14 a spróbuj się bronić od tej zmory
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 17-11-2008 15:57
, przez angel18
napisz do mnie na gg 3253418! koniecznie!
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 17-11-2008 16:00
, przez angel18
Możliwe, że zostałaś zniewolona. Jest bardzo wiele przypadków zniewolenia. Czasami jest to spowodowane słuchaniem nieodpowiedniej muzyki, a czasami czego innego. Moja przyjaciółka jest zniewolona tzn. taka inna odmiana opętania, także jesli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej, napisz do mnie na gg: 3253418 ! :)
napisz do mnie na gg jeśli chcesz coś dokładniej wiedzieć.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 22-11-2008 08:48
, przez jula1205
moj kolega to mial!! to istneje naprawde!!! po pirwsze! modlitwa za zmarłch przed snem!! obowiazkowo!! dobrze by było (jesli masz krzyżyk to zawies go na łancuszku i zapnij na szyji ( jak normany łancuszek!!) najlepiej by było gdyby w tym pomieszczeniu gdzie spisz nie było zadnego jedzenia!!!
Zmora lub mora, nazywana także gniotkiem lub gniotką, a na Śląsku Cieszyńskim sotoną jest nękającym ludzi, kobiecym demonem. Niemal w każdym środowisku śląskim znane są podania o duszeniu, dławieniu zmory. Jest to zazwyczaj kobieta, rzadko mężczyzna, ma ona zdolność przyjmowania różnych kształtów i przedmiotów. Widziano ją jako słomkę, jabłko, kota lub mysz. Niektóre wierzenia mówią iż, tylko dusza dziewczyny przybiera inną postać a jej ciało leży uśpione. Przychodzi po to, aby dusić ludzi i ssać ich krew. Są też zmory wysysające krew z bydła i trzody, inne wyciągają soki z roślin, a i są takie co osuszają źródła, rzeczki i stawy. Z licznych opowiadań wynika, iż człowiek duszony przez zmorę ma ciężki sen, duszności, nie może się poruszać, odczuwa przyśpieszone bicie serca, śmiertelny lęk. Człowiek duszony przez morę chce się od niej uwolnić i jęczy przez sen. Jeśli go ktoś wezwie po imieniu, mora natychmiast znika. Jeśli człowiek nie śpi, to mora go usypia przez oddech. Udaje się człowiekowi złapać morę, ta natychmiast przemienia się w źdźbło słomy, mysz albo gęś i znika. Mora wysysa niemowlętom mleko matki z piersi.

Zmory

(biża,ciota,dusiołka,dusznica,kicimora,mara,nocnica)

są istotami eterycznymi, duszącymi w nocy śpiących ludzi. Szczególnie chętnie wybierają sobie dzieci i młodych ze względu na ich czystą i świeżą krew. Dostawszy się do domu siadają okrakiem na piersi swojej ofiary i dociskając ją kościstymi kolanami powodują uderzenie krwi do głowy. Wtedy piją wyciekającą z nosa krew tak długo aż nasycą swoje pragnienie.



Ofiary Zmory, w przeciwieństwie do innych krwiopijców - Upiorów, nie umierają ani same nie zamieniają się w zmory. Tracą jedynie siły i energię, które jednak z czasem odzyskują w naturalny sposób. Może się jednak zdarzyć, że wyjątkowo wygłodzona zmora doprowadzi swoją ofiarę do śmierci. Osoba dręczona przez zmorę głośno jęczy przez sen i oblewa się zimnym potem. Jeśli da radę sama się obudzić i zerwać z posłania zmora natychmiast ucieka. Ratunek może też przynieść osoba trzecia, zagarniając niewidzialne dla niej dusidło lewą ręką od głowy do stóp, prosto do trzymanej tam w prawej ręce butelki. Butelkę tą trzeba natychmiast zakorkować i jak najszybciej wrzucić do wody. Przez wiele dni będzie wtedy słychać z nad wody kwilenie małego dziecka ale nie należy na nie reagować. Zmory mają postać wysokich kobiet o nienaturalnie długich nogach. Przez ich niemal przeźroczyste ciało dokładnie widać wszystkie kości.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 30-11-2008 13:15
Kiedyś Na Discovery Był Taki Reportaż, W Którym Ksiądz Wypowiadał Się O Pewnym Rodzaju Zmory, Która Przybiera Postać Kobiety I Wykorzystuje Mężczyzn Seksualnie ^^ Objawy Są Podobne Do Opisanych, Ale To Przecież Dotyczy Mężczyzn...
P.S. - nie wierzę w duchy, zmory itp. Wszystko da się racjonalnie wytłumaczyć
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 08-12-2008 14:20
, przez ethyl
Kilka razy też miałam z nią to czynienia. Moja matka mówi żeby nie stawiać kapci dziobem do łóżka bo niby w ten sposób się ją zaprasza. Należy zasypiać na boku. Przychodzi ona w tedy kiedy ktoś intensywnie o tobie myśli lub szczerze nienawidzi. Moim zdaniem na pozbycie się zmory jest albo szczere modlenie się, lub przeklęcie do niej. Kiedy przyszła do mnie pierwszy raz i zaczęła mnie dusić powiedziałam półszeptem " co ty k***o straszyć mnie będziesz?!" i jak ręką odjął jej nie było. Słyszałam również od koleżanki, że powinno się sypać do niej imionami osób, które się zna. Jeśli zmora pojawi się tak jak wcześniej mówiłam dla tego że ktoś o nas myśli bądź nienawidzi, zmora powinna przybrać postać tej osoby. Jeśli sama o niej zbyt często myślisz może być tak że ją sama przywołujesz. Pozdrawam
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 08-12-2008 14:26
, przez ethyl
Kilka razy też miałam z nią to czynienia. Moja matka mówi żeby nie stawiać kapci dziobem do łóżka bo niby w ten sposób się ją zaprasza. Należy zasypiać na boku. Przychodzi ona w tedy kiedy ktoś intensywnie o tobie myśli lub szczerze nienawidzi. Moim zdaniem na pozbycie się zmory jest albo szczere modlenie się, lub przeklęcie do niej. Kiedy przyszła do mnie pierwszy raz i zaczęła mnie dusić powiedziałam półszeptem " co ty k***o straszyć mnie będziesz?!" i jak ręką odjął jej nie było. Słyszałam również od koleżanki, że powinno się sypać do niej imionami osób, które się zna. Jeśli zmora pojawi się tak jak wcześniej mówiłam dla tego że ktoś o nas myśli bądź nienawidzi, zmora powinna przybrać postać tej osoby. Jeśli sama o niej zbyt często myślisz może być tak że ją sama przywołujesz. Pozdrawiam.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 08-12-2008 14:31
, przez ethyl
Kilka razy też miałam z nią to czynienia. Moja matka mówi żeby nie stawiać kapci dziobem do łóżka bo niby w ten sposób się ją zaprasza. Należy zasypiać na boku. Przychodzi ona w tedy kiedy ktoś intensywnie o tobie myśli lub szczerze nienawidzi. Moim zdaniem na pozbycie się zmory jest albo szczere modlenie się, lub przeklęcie do niej. Kiedy przyszła do mnie pierwszy raz i zaczęła mnie dusić powiedziałam półszeptem " co ty k***o straszyć mnie będziesz?!" i jak ręką odjął jej nie było. Słyszałam również od koleżanki, że powinno się sypać do niej imionami osób, które się zna. Jeśli zmora pojawi się tak jak wcześniej mówiłam dla tego że ktoś o nas myśli bądź nienawidzi, zmora powinna przybrać postać tej osoby. Jeśli sama o niej zbyt często myślisz może być tak że ją sama przywołujesz. Pozdrawiam.
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 08-12-2008 14:36
, przez ethyl
Kilka razy też miałam z nią to czynienia. Moja matka mówi żeby nie stawiać kapci dziobem do łóżka bo niby w ten sposób się ją zaprasza. Należy zasypiać na boku. Przychodzi ona w tedy kiedy ktoś intensywnie o tobie myśli lub szczerze nienawidzi. Moim zdaniem na pozbycie się zmory jest albo szczere modlenie się, lub przeklęcie do niej. Kiedy przyszła do mnie pierwszy raz i zaczęła mnie dusić powiedziałam półszeptem " co ty k***0 straszyć mnie będziesz?!" i jak ręką odjął jej nie było. Słyszałam również od koleżanki, że powinno się sypać do niej imionami osób, które się zna. Jeśli zmora pojawi się tak jak wcześniej mówiłam dla tego że ktoś o nas myśli bądź nienawidzi, zmora powinna przybrać postać tej osoby. Jeśli sama o niej zbyt często myślisz może być tak że ją sama przywołujesz. Pozdrawiam
Odp: Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 18-12-2008 16:49
Sorry ze tak pozno odpisuje ale mi się wydaje że o jest coś powiązane z snem kontrolowanym, niekeidy mam tak ze mam otworzyone oczy wszystko widzę swój pokóój ale dalej jestem w śnie i kontroluje mój sen ...
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:21
, przez roxxus
Jak ja to przeczytałam, to się mocno przestraszyłam. Chyba bym umarła jak mi coś na piersi usiadło i zaczęło dusić. Jestem przewrażliwiona na tym punkcie.
Odp: Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:32
2 dni temu bylam w pracy na nocnej zmianie polozylam sie spac na stole,na prawym boku,zasnelam a przez sen czuje jak ktos strasznie mocno uciska mnie w pasie w lewy bok.Bol byl bardzo mocny,chcialam sie przekrecic ale nie moglm tak jak bym byla sparalizowana,poczulam ze nie moge juz lapac powietrza przez to ugniatanie i otwarlam oczy ale nikogo noe zobaczylm.Czulam jak boli mnie w tym mijscu gzie bylam gnieciona.Wrocilam do domu i dopiero sie przerazilam jak zobaczyla siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:46
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:46
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:46
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:46
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:46
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:46
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:52
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 25-12-2008 20:52
2 dni temu w pracy na nocnej zm polozylam sie spac na nstole,zasnelam na prawym boku i czuje w snie jak ktos mnie ugniata w tali w lewy bok tak mocno ze nie umie juz lapac powietrza otwarlam oczy i to cos przestalo ale strasznie mni bolalo w tym miejscu.Wrocilam do domu i to co zobaczylam na tali zmrozilo mnie,siniec bordowo fioletowy.Jak to wytlumaczyc?
Odp: Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 31-12-2008 20:42
, przez anakin14
ja kiedys słyszałem że trzeba si położyć odwrotnie niż zawsze.Osobiscie niewiem czy to dziala ale zawsze można spróbowac
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 02-01-2009 18:07
, przez Konri721
Nie bo to niemożliwe.Duchy nie istnieją.Po prostu był to koszmarny sen.Musiałaś się po prostu z kimś pokłócić lub pobić a skoro jej nie widziałaś to po prostu były drgania lub nudności. Mogło to też być spowodowane nieprawidłową pracą serca. Jak najszybciej skontaktuj się z psychologiem. Jeśli nie poczujesz się pewnie ić do kardiologa
Czy dusiła was kiedyś zmora...
Napisano 05-01-2009 20:42
, przez luk1995
sandyra masz prawie pełną racje blokada nie występuje jeśli ktoś ma sen ( obrazy ukazujące to co bardzo chcemy albo to czego bardzo nie chcemy). Mnie spotkało tylko to drugie, np. dzisiaj. Nie raz budzę się a poduszka leży na ziemi a to duszenie jest spowodowanie nie gdy mózg się budzi tylko ciało. Ciało pompuje tlen jak w dzień a mózg go nie odbiera, powietrze nie ma gdzie ujść i zaczynamy się dusić, to budzi mózg ale chwile trwa zanim zbierze powietrze z płuc dlatego się dusimy jeszcze po przebudzeniu. A zmora jest WYMYŚLONA!
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 0.64