Czy wszechświat się rozszerza?

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 30-12-2008 12:29
, przez 27101993
Rozumiem. Teoretyzując , ktomuś , kto jedzie samochodem czas powinien płynąć
wolniej w oczach tego który stoi nieruchomo obok, tak? oczywiscie nie da sie tego zauwazyc, ale nie mam lepszego przykładu . W takim razie obecnosc w takim miejscu jest troche bez sensu, chyba ze bardzo chce sie przezyc wlasne praprapra..wnuki.
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 18-11-2017 16:54:44
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 31-12-2008 13:28
, przez chemicloo
tak, chyba tak.
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 03-01-2009 09:29
, przez Konri721
Nie. Wszechświat stoi w miejscu jest po prosu nie skończony.Choćbyś nie wiem na ile miliardów kilometrów leciała do góry jest ciągle wszechświat i wszechświat i nie ma takiej opcji by ktoś wyszedł po za niego. daleko we wszechświecie znajduję się przejście do innego wymiaru tak zwana "czarna dziura" "Milky Way". Tam też jest Wszechświat tyle że nikt nie wie jakie są tam planety na pewno z tamtego wymiaru do jeszcze innego także jest przejście i tak dalej. Więc wszechświat nie może się rozszerzać bo nie ma końca a jak może się jeszcze rozszerzyć jak już się nie da =)
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 05-01-2009 05:57
Siema dopiero sie zarejestrowalem i nie pytajcie co robie na kompie o tej porze :) Zaczne od tego ze nie czytalem wszystkich postow w tym temacie bo wiele z nich to straszne g...lupoty, na pytanie uzyktownika 27101993 moge powiedziec ze czasu "stoi" wewnatrz czarnych dziur, co do ruchu z predkoscia swiatla to nie jest takie proste i sam nie jestem pewien jak to jest, mozliwe jest rowniez ze w polbizu duzych mas gdzie zakrzywienie czasoprzestrzeni jest duze czas plynie znacznie wolniej oraz istnieje zjawisko dylatacji czasu czyli im szybciej sie poruszasz tym wolniej plynie czas, to tak w skrocie, a co do pytania o wszechswiat - tak wszechswiat sie rozszerza, wiadomo to stad, ze galaktyki oddalaja sie od siebie z ogromnymi predkosciami, a z tego ktos wymyslil teorie wielkiego wybuchu.

Ps: chetnie odpowiem na podobne pytania
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 05-01-2009 06:00
A i jeszcze to na wszechswiat mowi sie nieskonczony bo nikt go poprostu nie zmierzyl... nie ma na to jednoznacznych dowodow, co do tego wiele odpowiedzi jest nie na temat i zastanawia mnie dlaczego takie nie sa usuwane to tak samo jakbym probowal wyjasnij na czym polego teoria super strun i czym jest 11sto wymiarowa przestrzen...
Odp: Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 07-01-2009 18:37
, przez MRV
@chemicloo - masz małą wiedzę na ten temat,a wypowiadasz się, pisząc czasem głupoty i jednocześnie wprowadzając innych w błąd.
Może nie zgrywaj osoby, która jest dobrze wtajemniczona w powyższe zagadnienie... :/ [Ja też nie jestem wszechwiedzący, ale nie piszę rzeczy (wyrażając pewność), jeżeli do swoich informacji nie mam zaufania.]

"otóż w tym tkwi nieporozumienie" - to zależy od interpretacji. Raczej nie ma tutaj żadnego nieporozumienia. Jeżeli nie rozłożysz sobie wszystkiego, to możesz mieć taki efekt. Jednakże sam temat powinien skłonić cię do przewymiarowania informacji...

"po drugie, wszechświat nie ma kształtu dwunastościanu (kto to w ogóle wymyślił?)" - Otóż wyobraź sobie, że ma. Odkryli to kosmolodzy. Nie powinno to być zbyt wielkim zdumieniem. A to, że miałby mieć kształt sferyczny, wynikało tylko z prostego rozumowania, ponieważ to wydawałoby się najbardziej prawdopodobne. Jednak nie jest to prawdą. Przed ludźmi jeszcze wiele do odkrycia, choć i tak nie odkryją znacznej części rzeczywistości (tej i możliwe, że innych).
Odpowiedzią na wiele pytań jest Mikrofalowe Promieniowanie Tła.

"dlatego poruszając się po linii prostej po nieskończonym upływie czasu dotrzemy do punktu wyjścia." - mam wrażenie, że przeczytałeś jakiś artykuł i nie do końca go zrozumiałeś. To, o czym piszesz mogłoby się wydarzyć tylko podczas spełnienia teorii Wielkiego Kolapsu.

"nie ma żadnej sprzeczności. choć to może wydać się nieco dziwne - wszechświat jest nieskończony" - cóż... najpierw piszesz, że może być i tak, i tak, natomiast teraz, że jest jednak nieskończony. Coś nie tak... :/
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że się mylisz... Jeżeli stawiasz taką teorię, to udowodnij. Naukowcy odkryli, że jest jednak skończony. Udowodnij, że się mylą :)

"pardon. popełniłem drobną nieścisłość. ; gdy mówiłem "...po nieskończonym upływie czasu...". To odnosi się do przypadku gdy poruszamy się z prędkością mniejszą od prędkości ucieczki (najdalszych galaktyk - lub jak kto woli "prędkością uczieczki z wszechświata"). Czyli, - gdy poruszamy się z prędkością światła "po lini prostej", "okrążymy" wszechświat po skończonej ilości czasu i dotrzemy do punktu wyjścia, przebywszy skończoną drogę, a których wartości zależą funkcjonalnie od masy i rozmiarów wszechświata. Np. nie możemy W Nieskończonym (oczywiście) Wszechświecie pokonać dłuższej drogi niż wynikałoby to ze wzoru na obwód pewnej sfery (pamiętajmy że Wszechświat jest kulisty)"
Straszne bzdury. Skoro według ciebie Wszechświat jest nieskończony, to z jakiej racji piszesz o podróży z prędkością światła i ucieczce galaktyk, a następnie powrotowi w to samo miejsce. Tym samym, albo sugerujesz, że Wszechświat jest skończony lub zaprzeczasz sam sobie :/ Ponadto Wszechświat nie jest sferą. Zbędne jest też pisanie o wzorach, skoro to takie odległe... Straszne pozorowanie...

"No cóż, według nauki takie miejsce może być wszędzie, wystarczy że wszędzie będziemy się poruszać z prędkością światła."
Może i tak, lecz prędkość światła, jest to jednak bardzo wolno. Może być przecież tak, że to jest odnośnik dla nas, ponieważ najszybsze, co rejestrujemy, to właśnie światło. Spójrz na szybkość rozszerzania się Wszechświata :)


@Konri721
"Wszechświat stoi w miejscu jest po prosu nie skończony." - nie, to nie jest prawda.

"nie ma takiej opcji by ktoś wyszedł po za niego." - A skąd wiesz? Może właśnie jest taka możliwość.

"daleko we wszechświecie znajduję się przejście do innego wymiaru" - dobra teoria, ale z tą czarną dziurą, to coś nie tak.


" Więc wszechświat nie może się rozszerzać bo nie ma końca a jak może się jeszcze rozszerzyć jak już się nie da =)"
Skąd takie zacofane informacje? Otóż może się rozszerzać, ma koniec i da się dalej.


@progressive - myślę, że teoretycznie, ale narazie tylko tak, dałoby się zmierzyć mniej, więcej wielkość Wszechświata, obliczając to ze światła właśnie.



Myślę, że temat został trochę zaśmiecony...
Odp: Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 08-01-2009 23:35
, przez kabro
Ja czytam te Wasze wypowiedzi, i czytam, i już powoli zaczynam nie rozumieć. Ale to wszystko brzmi jak taka naukowa magia (w pozytywnym tego słowa znaczeniu :)

A jeśli chodzi o zaśmiecenie tematu... Jako moderator mogłabym pousuwać posty nie na temat, ale trochę trudno mi określić, który post jest nie na temat... A te, które wyglądają na niezwiązane z tematem są bardzo ciekawe (choć widzę, że niektóre błędne).
Odp: Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 10-01-2009 22:38
, przez MRV
Zgadzam się z Tobą.
Lepiej zostawić tak, jak jest :)
Odp: Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 15-01-2009 13:32
, przez chemicloo
I cóż MRV, czyżbyś ty się nigdzie nie pomylił? Czasem trudno uwieżyć że może być "tak" i "nie-tak" a jednocześnie ani nie-tak ani tak.
Tam gdzie jedni widzą sprzeczności i głupoty inni mogą zauważyć jedyne możliwe i logiczne wyjście. Astronomia i kosmologia nie może się już dziś obejść bez teorii kwantowych.
"Naukowcy odkryli, że jest jednak skończony. " - MRV, którzy naukowcy?
Jedyne co mogli odkryć to wszystko co jest w promieniu ok. 15 mld lat świetlnych, nikt nie zaprzecza że poza tą barierą (tzw. horyzont zdarzeń), istnieją inne cząstki i inne zdarzenia, tyle że nie możemy ich jeszcze zobaczyć. Horyzont zdarzeń ustawicznie powiększa swój promień (rzecz jasna z prędkością światła).
A Głębokie pole hubble'a widziałeś? Na krańcach wszechświata, skąd dociera do nas promieniowanie reliktowe (a miejsce skąd dociera do nas promieniowanie reliktowe jest wg. teorii wielkiego wybuchu - początkiem i centrum wszechświata - ale jakiego wszechświata? naszego? widzialnego? centrum naszego, widzialnego wszechświata jest tu - na ziemii- każdy jest w centrum swojego widzialnego wszechświata... tak więc wracając do tematu: Skoro promieniowanie reliktowe dociera do nas zewsząd, dookoła - to wielki wybuch, z naszej perspektywy, miał miejsce zewsząd dookoła, w każdym kierunku na krańcach widzialnego wszechświata. Czy to jasne? miałki umysł znowu dopatrzy się tutaj sprzeczności. a wystarczy jeszcze raz spojrzeć na zdjęcie tzw. głębokiego pola hubble'a: widzimy na nim mnóstwo galaktyk, blisko siebie, stare obok młodych, duże obok małych, czerwone obok niebieskich. Znajdują się na krańcach widzialnego wszechświata, 10-13 mld lat świetlnych od nas.

O dwunastościennych wymiarach wszechświata nie bedę wspominał. Nie twierdzę że taki wariant nie jest możliwy, ale raczej w skalach lokalnych jako typowa anomalia. kategoryczne wypowiadanie się na ten temat i to w aspekcie :całego wszechświata: jest przy stanie obecnej wiedzy naukowej mocno przedwczesne i niedoszacowane. trzeba wiedzieć o czym się pisze i mówi. np. W teorii grup istnieje 11 głównych operatorów, zdaje się większość to operatory symetrii, Np. Kula (ile ma wymiarów? trzy?) ma płaszczyzny symetrii, środek symetrii, osie symetrii (razem siedem operatorów + trzy wymiary przestrzenne + czas i mamy max 11 wymiarów.
Póki co jednak mamy cztery wymiary podstawowe (razem z czasem) i dołączanie na siłę kolejnych... jak komu się podoba... ważne żeby jeszcze wiedział co te "wymiary" tak naprawdę oznaczają.
Odp: Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 15-01-2009 17:38
@ chemicloo nie wiem czy w ten sam sposob rozumiemy pojecie nieskonczony, dla mnie to znaczy ze jezeli bym lecial z dowolna predkoscia to napotykalbym co jakis czas ciala niebieskie, galaktyki czy czastki..., ale wszechswiat musi miec gdzies koniec, jezeli WIERZYSZ w teorie ww to przeciez musiala powstac pewna liczba tych czastek itd. Wyobraz sobie nieskonczony wszechswiat taki, w ktorym istnieje nieskonczenie wiele cywilizacji i istnieje nieskonczenie wiele zbadanych i nie zbadanych planet itd dla mnie to nie ma sensu.
pozatym czym sa stare i mlode galaktyki?
"każdy jest w centrum swojego widzialnego wszechświata" mozesz wyjasnic to dokladniej?
Odp: Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 15-01-2009 20:41
, przez MRV
@chemicloo
"Czasem trudno uwieżyć że może być "tak" i "nie-tak" a jednocześnie ani nie-tak ani tak."
Może trudno, lecz wszystko możliwe.
Owszem, każdy może myśleć w inny sposób, nie twierdzę inaczej.
"którzy naukowcy?"
Na pierwszy ślad skończonego Wszechświata wpadł Max Tegmark z Uniwersytetu Pensylwanii.
Dobre wyjaśnienie dziwnej asymetrii dostrzeżonej w pomiarach mikrofalowego promieniowania tła.
"A Głębokie pole hubble'a widziałeś?"
Widziałem.

"Czy to jasne?"
W pełni się z tym zgadzam :)
Z naszej perspektywy centrum jest dookoła nas.
Jednak wychodzi na to, iż jeżeli mielibyśmy patrzeć naszą logiką na to wszystko jest tak:
Centrum jest rzeczywiście w środku,jednak jest skupione w jedno miejsce, a reszta przeciągniętado zewnątrz.
To takie wessanie i wybuch. Tak jak dzieje się podczas wybuchu bomby - implozja i eksplozja. Tyle, że Wszechświat z założenia był na początku jednym punktem.

To skomplikowane, ale myślę, że rozumiesz :)

"Znajdują się na krańcach widzialnego wszechświata, 10-13 mld lat świetlnych od nas." - Właśnie. Widzialnego. A do końca jeszcze daleko.

"Nie twierdzę że taki wariant nie jest możliwy" - jednak wcześniej to kategorycznie odrzucałeś.
Ja nie jestem oczywiście do niczego z wielu spraw do końca przekonany. Nikt nie może być. To oczywiste (dlatego nie warto o tym wspominać) :)


@progressive
"czym sa stare i mlode galaktyki?"
Stare, to te, które powstały najdawniej, czyli bliżej im do początku Wszechświata.
Młode, to te, które powstały w ostatnich czasach. Są one położone najdalej we wspomnianym przez chemicloo Głębokim Polu Hubble'a, czyli teoretycznie bardzo blisko w centrum Wszechświata, jednocześnie dookoła nas, wszędzie.
Centrum jest wszędzie, a krańce...
Mogą być również wszędzie, bądź tutaj gdzie jesteśmy.
To takie wielkie, niesamowite zakrzywienia przestrzeni.
Masz przy okazji odpowiedź na ostatnie pytanie.
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 26-03-2009 21:24
Trudno powiedzieć, sądzę że wszechświat jest tak duży, że nie musi się już rozszerzać, ale, skąd człowiek ma wiedzieć, może jedynie przypuszczać. Wszechświat jest niezbadany, poza tym to niemożliwe, aby się przekonać, bo droga tak daleko to tysiące, setki tysięcy lat!
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 12-04-2009 16:08
, przez fanatyk
wyobraź sobie wlk balon ( nasz wszechświat), a ty w niego dmuchasz...
balon rośnie...
tak samo wszechświat, nie pytaj dlaczego)); wiem za to że w 60 min wszechświat rozsszerza się tak o ok
1 000 000 000 km w każdą stronę, całkiem dużo ...
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 30-06-2009 21:37
, przez chemicloo
jesli chodzi o ostatnią wypowiedź matematyki789 to jest ona po prostu żenująco niefachowa. Oczywiście zawsze można stwierdzić że tak naprawdę to nic nie wiemy na pewno a wiedza się weryfikuje. Nie będę przytaczał rzeczowych argumentów na potwierdzenie tezy o rozszerzaniu się wszechświata. Faktycznie wszechświat wcale się nie rozszerza w makro skali tylko w skali mikro. Wszystkie galaktyki oddalają się od siebie, ale pomiędzy nimi powstają nowe z promieniowania, neutrin i cięższych czastek tworzących pył międzygwiazdowy wyłaniający się z nikąd [albo raczej z czarnych dziur, które parują w niejakiej oddali]. Makro struktura wszechświata jest jednolita i pozostaje niezmienna, a wygląda jak gąbka, albo tkanina w bardzo dużym powiększeniu. Jeżeli idzie o tekst "...droga to tysiące, setki tysięcy lat..." - no to właśnie jest różnica poziomów z których spogląda się na rzeczywistość. Nie trzeba "być tam" żeby obserwować co się "tam" dzieje. Na tym polega astronomia. Tak naprawdę "tam" jest "tu". Nie ma różnicy. My właśnie jesteśmy "tam" - na krańcach wszechświata i w jego środku. Zanim matematyka odezwiesz się ponownie z jakąs mądrościa racz chociaż przestudiować cały wątek i wszystkie wypowiedzi przed toba. Prostowanie twoich głupot będzie wtedy zbędne.
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 15-10-2009 23:49
, przez GameBit
Tak, wszechświat się rozszerza.
Za kilkaset biliardów lat dojdzie do rozdarcia wszechświata, będzie implozja i end ;>
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 12-02-2010 19:13
, przez zyraffka
no pewnie ze sie rozszerza. Wiemy ze Wszechswiat powstał z wielkiego wybuchu ktory oddzialywuje falami i caly czas sie rozszerza ;P i tyle, cala polityka ;P
zyraffka ;*
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 15-04-2010 16:47
, przez thebestof
Wszystko jest względne..
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 07-05-2010 16:51
, przez emobusia
chm...chyba nikt na 100 % tego nie wie . może sie rozszerza , przynajmniej narazie nikt tego nie potwierdzi
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 15-06-2010 14:17
, przez marne2
1. Co do nieskończoności wszechświata - musimy wziąć inne rodzaje materii, niż nasza zwykła ;)

"Wszechświat &#8211; w astrofizyce i kosmologii nazwa oznaczająca czasoprzestrzeń, która zawiera całą <b>materię jak i czas</b> (przyp. skoro zawiera czas, musi być nieskończony - Wszechświat to nie tylko materia). Obecny wiek wszechświata szacuje się na 13,73 miliardów lat, a jego <u>średnicę na 42 miliardy lat świetlnych</u>. Według obecnych danych Wielki Wybuch był początkiem Wszechświata, w którym później powstały gwiazdy i galaktyki.

Kosmologia rozpatruje dwie drogi ewolucji Wszechświata. Teoria Wielkiego Kolapsu mówi, że Wszechświat przestanie się rozszerzać, następnie zacznie się kurczyć, aby kiedyś zapaść się do punktu i utworzyć nowy wszechświat. Teoria nieskończonego rozszerzania głosi, że będzie się rozszerzać w nieskończoność, aż wypalą się ostatnie gwiazdy, a w wyniku rozszerzania promieniowanie będzie zmniejszać częstotliwość. Materia, którą widzimy na co dzień jest tylko jednym z jej rodzajów, gdyż we wszechświecie istnieje też <b>antymateria, ciemna materia jak i ciemna energia</b>. <font color="red">Poza Wszechświatem nie istnieje czas, ani przestrzeń, lecz jest ona tworzona wraz z rozprzestrzenianiem się wszechświata.</font>"

"Ciemna energia - w kosmologii jest hipotetyczną formą energii, która wypełnia całą przestrzeń i wywiera na nią ujemne ciśnienie, wywołując rozszerzanie się Wszechświata. Jest to jedno z pojęć wprowadzone w celu wyjaśnienia przyspieszania ekspansji kosmosu (rozszerzania się wszechświata) oraz problemu brakującej masy we wszechświecie."

"Ciemna materia &#8211; materia nieemitująca i nieodbijająca światła, której istnienie zdradzają jedynie wywierane przez nią efekty grawitacyjne. Według współczesnej wiedzy
stanowi większość masy Wszechświata. Istnienie ciemnej materii zostało pośrednio potwierdzone obserwacyjnie w 2006 roku, ale jej dokładna natura (z czego się składa) do tej pory nie została wyjaśniona. Jest obecnie jedną z największych zagadek w kosmologii i fizyce cząstek elementarnych."

"Antymateria jest to układ antycząstek. Antycząstki to cząstki elementarne podobne do występujących w materii, ale ich ładunki elektryczne mają przeciwne znaki wraz z wszystkimi pozostałymi liczbami kwantowymi (np. izospin, dziwność, parzystość).

W momencie kontaktu antymaterii z materią (zwykłą) obie ulegają anihilacji, czyli zamianie na energię promieniowania elektromagnetycznego. Prowadzi się badania nad praktycznym wykorzystaniem tego zjawiska."
(Wikipedia)

<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4b/DarkMatterPie.jpg">


Wg niektórych teorii wszechświat ma kształt. Jest nieskończony, ale ma kształt ?
"PŁASZCZYZNA NA DWUNASTOŚCIANIE

Pierwszym współczesnym badaczem, który zasugerował, że Wszechświat może mieć kształt bardziej egzotyczny niż rura, był Karl Schwarzschild (1873-1916). W roku 1900 pisał on, że Wszechświat może być płaszczyzną rozpiętą na bryle (dziś wiele wskazuje na to, że na dwunastościanie). Z uwagi na to, że światło mogłoby obiegać go z punktu do punktu różnymi drogami, jego poszczególne składowe - takie jak np. galaktyki - odbijałyby się w nim w nieskończonej ilości kopii. Nieco podobnie, choć w sposób bardziej skomplikowany, działoby się w przypadku, gdyby Wszechświat był torusem (dwuwymiarową powierzchnią geometryczną leżącą w przestrzeni trójwymiarowej) lub skomplikowaną, poskręcaną strukturą wielowymiarową.

Wszystkie te hipotezy można poddać weryfikacji - uważa prof. Bajtlik. Rozważając np. ideę dwunastościanu trzeba sprawdzić czy to, co niekiedy astronomowie obserwują na niebie jako różne obiekty - np. kwazary - nie jest przypadkiem tym samym obiektem, ale obserwowanym w różnym czasie jego istnienia.

"Rozstrzygnięcie tego problemu mogą przynieść sondy kosmiczne, które pokażą mapy nieba z precyzyjnym (dokładniejszym niż zrobiła to np. sonda COBE) rozkładem promieniowania reliktowego, pozostałego po Wielkim Wybuchu. Gdy zaobserwujemy na nich jakieś struktury przypominające +bliźniacze+ odbicia, będziemy wiedzieć więcej" - podkreśla naukowiec."
(http://www.eduskrypt.pl/wszechswiat_jak_rura_kiszka_a_moze_wieloscian-info-62.html)
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 27-06-2010 21:59
tak czasteczki atomow nadal sie łacza
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 05-02-2011 11:58
, przez pajo151
Poczekajcie chwile to ze ludzie polecieli na księżyc to myślą że są znawcami wszechświata. My przecież nie wiemy czy wszechświat jest nieskończony czy nie. Jak wylecimy dalej [albo sondy niech wylecą] niż nasza galaktyka to dopiero możemy porozmawiać...
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 01-11-2011 22:39
Wszechświat powiększa się więc w perspektywie czasu jest nieskończony. Wszechświat nieskończony może być skończony gdyby zatrzymać czas.
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 06-01-2012 23:59
, przez peter2495
Rozszerza się, a na dodatek - coraz szybciej.
Czy wszechświat się rozszerza...
Napisano 03-11-2014 09:36
, przez gielo
Teoretycznie wszechświat rozszerza się. To wynika z obliczeń jednak zawsze istnieje prawdopodobieństwo błędu. teorie mają to do siebie, że się zmieniają co jakiś czas :) Co do czasu to, wynika on ze wzoru prędkość * czas = droga, czyli po przekształceniu mamy czas(t)= droga(s) / prędkość (v), czyli czas nie istnieje tam gdzie nie ma jednego z parametrów drogi bądź prędkości, te parametry wyznacza materia i energia (poruszanie się cząstek elementarnych), czyli tam gdzie nie istnieje w ogóle żadna materia i energia nie istnieje czas. Tak wynikało by ze wzoru. Czy we wszechświecie istnieje miejsce gdzie czas nie istnieje? Nie, bo cały nasz wszechświat przenika materia i energia. Chociażby takie mikrofalowe promieniowanie tła przenika cały wszechświat. Czy jest on nieskończony? hmm ciekawe pytanie, jeśli wierzyć w teorię wielkiego bum, to nie jest. Nie jest to jednak nic pewnego, jak wspomniałem teorie mają to do siebie, że się zmieniają co jakiś czas. Jest wiele niejasności ignorowanych obecnie przez naukowców, które mogły by podważać tą hipotezę. Przykładowo, to że rozszerzanie wszechświata wciąż przyspiesza. Co prawda na obrone tej tezy naukowcy wymyślili sobie tajemniczą czarną energię ale w ten sposób to wszystko można udowodnić dorabiając sobie brakujące elementy.
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 1.12