Czy Wy tez macie takie głupie odchyły jak ja:)?
PROLINK
Polecane pytania
Zadaj własne pytanie
Np. po kafelkach w przedpokoju czasem chodzę ruchem konika szachowego... :|
Albo idąc chodnikiem staram się nie nadepywać na linie ;p
Albo idąc chodnikiem staram się nie nadepywać na linie ;p
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Tak, chociaż chodzić ruchem konika szachowego jeszcze mi się nie zdarzyło. Wszystko przede mną ;) Trzeba czymś zająć myśli...
Nie jest to jakaś szczególna przypadłość, czy jak mówisz odchył. Znajomy tez tak chodzi ;) Może to metoda mózgu na odpoczywanie. Kto wie ?
Nie jest to jakaś szczególna przypadłość, czy jak mówisz odchył. Znajomy tez tak chodzi ;) Może to metoda mózgu na odpoczywanie. Kto wie ?
Też tak mam ale zazwyczaj ludzie sie dziwnie patrzą więc przestaje :)
Zdarza sie!
- zawsze najpierw wchodze do wanny a potem leje wode
- jak leje na stojaco to sie kiwam albo staje na palcach
- jak siadam do komputera a myszka jest ciepla (po uzytkowaniu przez wspoluzyszkodnika) to musze odczekac jak sie ochlodzi, tak samo w kiblu z deska
- nie moge, po prostu nie moge chodzic w innych skarpetkach niz biale, przewaznie kazdy kto do mnie przychodzi albo jak przebiera sie w szatni na wf i ma niebiale skarpetki to wali od niego jak z gnojnika, chyba dlatego
- codziennie zmieniam bielizne... czasami do 2-3 razy
- po chodnikach chodze krokiem konika szachowego
- jak leje na stojaco to sie kiwam albo staje na palcach
- jak siadam do komputera a myszka jest ciepla (po uzytkowaniu przez wspoluzyszkodnika) to musze odczekac jak sie ochlodzi, tak samo w kiblu z deska
- nie moge, po prostu nie moge chodzic w innych skarpetkach niz biale, przewaznie kazdy kto do mnie przychodzi albo jak przebiera sie w szatni na wf i ma niebiale skarpetki to wali od niego jak z gnojnika, chyba dlatego
- codziennie zmieniam bielizne... czasami do 2-3 razy
- po chodnikach chodze krokiem konika szachowego
tez nadeptuje na linie ;P w te ruchy konika szachowego to tylko czasami z nudów ;P
A ja właśnie omijam linie xP
Widzę, że powstało tu kółko wsparcia dla ludzi dziwnych i dziwniejszych :D Ludzie, tylko się nie obrażajcie, ja też nie jestem normalna :P Tylko tak śmiesznie się czyta te zwierzenia. Każdy z nas ma nietypowe odruchy, przyzwyczajenia, ja też i wiecie co? DOBRZE MI Z TYM :D:D:D A tak przy okazji, moim zdaniem, normalne jest to, co zdarza się najczęściej, a nie to, co zwykliśmy uważać za normalne ;) Dlatego: TO MY JESTEŚMY NORMALNI!
Ja np. liczę litery w wyrazach. Wszędzie. Jak tylko zobaczę jakieś słowo... Mam dziwne matematyczne odruchy... Nie wiem, może to dlatego, że studiuję polonistykę ;) O innych "odchyłach" już nie będę się rozpisywać, bo duuuużo ich.
Ja np. liczę litery w wyrazach. Wszędzie. Jak tylko zobaczę jakieś słowo... Mam dziwne matematyczne odruchy... Nie wiem, może to dlatego, że studiuję polonistykę ;) O innych "odchyłach" już nie będę się rozpisywać, bo duuuużo ich.
Ja czasem mam... - omijam linie na chodniku :P
Zdarza się :P..........
Zdarza się :P..........
wasz największy odchył w młodości? ja jak mialam 7 lat bawilam sie w wiewiórki z koleżanką i jadłam żołędzie xD
Każdy ma jakiegoś ,,hopla,, zdarzyło mi się tak właśnie robić kilka razy. Złapałam się na tym zupełnie nie wiem dlaczego. Omijałam lnie na chodniku.
heh, no nieźle, może jest to przyczyną chęci naśladowania czegoś, idziesz chodnikiem po liniach bo szukasz jakiegos ułożenia, nie lubissz chodzić krzywo....
Mi tez się zdarzają takei odchyły, ale wiem że to normalne , bo zauważam podobne zachowania moich znajomych. to jest fajne i naturalne i nic w tym dziwnego. ja zawsze przeskakuje płytki w kuchni ... :p
ja jak jem ptasie mleczko(ale czasami) to najpierw zjadam tą czekoladę a pozniej sam srodek... albo jak jem delicje to tak jem zeby mi na koncu sama galaretka została...
hehe czesto zdarzaja sie rozne rzeczy, ale to nie znaczy ze to sa jakies odchyly xD Moze tak sie po prostu relaksujesz, albo robisz tak podczas glebszego myslenia i ie po prostu czyms zajmujesz xD
no czasem zdarzaja sie takie odchyly hmm czy ja wiem czy sa to odchyly? Czasem chodze po murkach tip-topami nie chodze po kratkach na chodnkach... licze przydrozne kosze lub latarnie. chodze raczej jak dama, wiec wszystkim ruchami oprócz skoczka-konika ;)
Ja staram się nie nadeptywać na linie na chodniku albo skaczę co kilka kostek
I jak jem ptasie mleczko to zawsze pierwszą zjadam czekoladę a później środek
I bardzo często jak kupię jakiś napój w plastikowej butelce to zrywam z niego etykietkę
Czasem zdarza mi się jak zjem coś słodkiego , batonik czy cukierek to składam papierek w kostkę
Pozdrawiam :)
I jak jem ptasie mleczko to zawsze pierwszą zjadam czekoladę a później środek
I bardzo często jak kupię jakiś napój w plastikowej butelce to zrywam z niego etykietkę
Czasem zdarza mi się jak zjem coś słodkiego , batonik czy cukierek to składam papierek w kostkę
Pozdrawiam :)
mam to czasami jak chodze po sklepie ale to z nudów :)wedlug mnie to nic dziwnego :P Czesto licze sobie rozne rzeczy np rzedy artykułów :D
heheh fakt smiesznie sie to czyta :) ale kazdy czasem tak robi ogladaliscie taki serial "Detektym Monk " heheh jest znawca taki rzeczy i jak go ogladne to mi lzej ze nie jestem sama a nawet ma gorzej hehe :)
Jak idąc chodnikem mi się nie spieszy nigdzie albo ide bez celu to zdarza się chodzić co drugą 'kafelke' albo kostke ;D
a co do szachowego konika, no to niestety nie znam się na szachach ale tez mam dziwne sposoby na chodzenie po płytkach ;)
a co do szachowego konika, no to niestety nie znam się na szachach ale tez mam dziwne sposoby na chodzenie po płytkach ;)
albo jak jest kolorowa kostka brukowa to nadeptuje na wybrany kolor xD i mam tak jak ktos juz wspomniał (nie pamietam kto ;/) ze z plastikowej butelki zdejmuje etykiete ;D
Ja tez mam takie odchyły inne :P
:) Pytanie super. Odpowiedź brzmi Tak. A ponadto:
ćwiczę do lustra się uśmiechanie (takie z serii: radosny kretyn);
macham łapami tak jakbym kogoś bił z sierpa a on zalewa się we krwi;
podstawiam sobie pannę w kształt poduszki i tworzę wizje różne :P (nie jestem zboczony // takie wizje też ponoć sprawiają, iż to się urealnia itp. - mózg nie widzi różnicy między obrazem stworzonym a realnym) Taki to ma sens, ale do normalności chyba nie należy, dlatego wpisałem;
rzucałem fonem dużo razy pod rząd, o asfalt i o ścianę (ok 25 razy liczyła jedna seria lotów);
a kiedyś, małym dzieckiem byłem, to co drugie pytanie brzmiało: "A nie będzie mi nic..? (bo to, bo tamto, itp)"
Pozdrawiam :)
ćwiczę do lustra się uśmiechanie (takie z serii: radosny kretyn);
macham łapami tak jakbym kogoś bił z sierpa a on zalewa się we krwi;
podstawiam sobie pannę w kształt poduszki i tworzę wizje różne :P (nie jestem zboczony // takie wizje też ponoć sprawiają, iż to się urealnia itp. - mózg nie widzi różnicy między obrazem stworzonym a realnym) Taki to ma sens, ale do normalności chyba nie należy, dlatego wpisałem;
rzucałem fonem dużo razy pod rząd, o asfalt i o ścianę (ok 25 razy liczyła jedna seria lotów);
a kiedyś, małym dzieckiem byłem, to co drugie pytanie brzmiało: "A nie będzie mi nic..? (bo to, bo tamto, itp)"
Pozdrawiam :)
no ja czasami tez robie takie beznadziejnie glupie miny do lustra xD
Ja też poruszam się ruchem konika po płytkach w kuchni. Ale jem jeszcze do tego kanapkę :) Myślę, że to nie jest odchył. To normalne. W przeciwnym wypadku nie odczuwałoby tego tak wielu.
Ja czasem tylko idę krawężnikiem i staram się z niego nie spaść (utrzymywanie równowagi)
@borekm: "tylko" - zaznaczasz, że raczej jesteś normalny? :)
Krawężnik to stary numer... Najfajniej jest na szpilkach :D Ale udaje mi się nie spaść.
Krawężnik to stary numer... Najfajniej jest na szpilkach :D Ale udaje mi się nie spaść.
heh ja tez tak mam z tym chodniakiem :D ale ja przy okazji jeszce kroki licze :D :D :D nie przejmuj sie taka głupizna dozwolona ;d
Ja też czasem omijam linie, czasem licze kroki, jakbym maszerował. No i zawsze chodze bardzo szybko, dla mnie to oszczędność czasu.
tez tak mam. mam tez tak, ze jak przejade po czyms prawa reka to lewa tez musze zeby urownały sie siły hehe.


