Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p )?

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p...
Napisano 20-03-2009 18:13
Witam,od razu przejdę do rzeczy- tak naprawde to nie kochacie dziewczyny jako osoby,a tyko mysli o niej.Spróbujcie zrobić coś takiego,jęsli to na 100% nieodwzajemniona miłość:
Jeśli masz jej gg,zamiast jej imienia,nazwiska,czy inych miłych słow o niej,zapisz ją w kontaktach jako ( i tu wpisz dowolne niecenzuralne słowo).Ta metoda działa,ponieważ gdy ci wyskakuje powiadomnienie o jej dostepnosci z tym słowem,od razu twoje mysli kojarza ja z tym słowem.
Zapewniam Was,że sie odkochacie.Ja tak zrobiłem i moge podbijać inne,damskie serca :D

P.S Jeśli macie jakies wątpliowści,to piszcie tutaj,z pewnoscia odpowiem.
Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p...
Napisano 30-10-2014 13:12:24
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p...
Napisano 20-03-2009 18:54
, przez ksiaze
Żałosne. To nie metoda na odkochanie, ale na odzauroczenie... Gdy chodzi o prawdziwą miłość to nie kochasz myśli o dziewczynie, ale ją samą. Jak dorośniesz to może zrozumiesz. Ale nie bierz tego do siebie.
Pozdrawiam
ksiaze
Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p...
Napisano 20-03-2009 21:24
, przez MRV
Dokładnie tak. Moje zdanie jest identyczne.
Nie będę nic dokładał od siebie, bo podwoiłbym to, co jest powyżej.
Kiedyś zrozumiesz i poczujesz...
Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p...
Napisano 20-03-2009 22:21
Ta... zapewniam was ze poczułem.5 lat kochałem tą dziewczynę.Widziałem,że nic juz z tego nie bedzie,to postanowiłem cos wymyslic,a nie uzalac sie nad sobą,jak to nie którzy faceci robią.

Znacie takie pojęcie jak afrirmacja?Nie?To chyba czas się zapoznać,bo to na tej zasadzie działa.

Jeśli kochasz kogoś to co robisz?
Myślisz o nim cały czas,oceniając go w samych superlatywach.

Jeśli napiszesz o nim coś złego,nie pasującego do twojego wyimaginowanego obrazu tej osoby,powtarzając to swojej podświadomości,to ona to zaakceptuje i sie odkochacie.

Na mnie to podziałało,a jeżeli dalej chcecie się użalać nad sobą i "cierpieć" to proszę bardzo.Nikt wam nie każe spróbować.Tylko nie krytykujcie,jeśli nawet nie spróbowaliście.
Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p...
Napisano 20-03-2009 23:29
, przez ksiaze
Nie ograniczaj słowa miłość tylko do myślenia o danej osobie bo to Cię jeszcze bardziej pogrąża. A wyjeżdżanie z afirmacją też było bardzo na miejscu... Zwłaszcza, że dotyczy własnej osoby. Od osoby innej niż własna nazywa się to trochę inaczej.
Jeżeli naprawdę zamykasz kochanie tylko do myślenia o osobie to nie poczułeś co to miłość. Gdybyś poczuł to byś wiedział, że to rodzaj wewnętrznej więzi, wspólnoty, owszem - myślenie jest mocnym elementem, ale tylko wyrzucając myślenie miłości się nie pozbędziesz.
5 lat powiadasz? Jesteś w liceum (sam tak napisałeś pod koniec 2008 roku), więc maksymalnie zakochując się miałeś 14 lat. Nie mów mi, że wtedy istnieje miłość a nie zauroczenie. Nie znam osoby, która ożeniła się z inną, z która chodziła od 14 roku życia. Takie rzeczy to tylko w Turcji, gdzie 12 lat to okres wydawania kobiet za mąż...
Nie żebym Ci zarzucał źle odbieranie uczuć, ale nie wszystko co się świeci jest złotem i nie wszystko co się czuje jest miłością.
Pozdrawiam
ksiaze
Sposób na odkochanie się-(znalazłem :p...
Napisano 21-03-2009 01:12
, przez MRV
Ja tu krytyki nie widzę. Wyrażona została tylko opinia.
A te 5 lat,. nie muszą śwaidczyć o czymś istotnym, tym, co nazywasz miłością.

Narazie jest tak, potem będzie inaczej, zmienisz poglądy i przekonania na ten i wiele innych tematów.

Niestety z opisu, jaki podajesz, jest to zwykłe zauroczenie. To, że nie minęło przez tak długi czas, nie jest powodem, dla którego z pełnym przekonaniem można to nazwać miłością.
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 0.68