Poroniłam w domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????????????????

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej
PROLINK

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Poroniłam w domu...
Napisano 13-07-2009 18:46
, przez Bunia1019
Może nie powinnam o tym pisac ale juz nie daje rady......wszyscy maja ruzne poglady na ten temat ale niestety wiekrzosc jest przeciwna.
Mam 17 lat wspułżyje z chłopakiem kochamy sie mieszkamy razem ale to nie jest problem......3,5 msc temu zaszłam w ciaze prubowalismy razem ,,pozbyc" sie ,,problemu" ale bez skutecznie niedawno zaczełam pracowac wstawałam o 3 rano wypijałam 3 piwa pozniej pracowałam fizycznie o godz. 15 wypijałam nastepne trzy piwa i paliłam do tego 2 paczki papierosów nie jadłam nic po tygodniu takiego zycia dostałam buli były okropne. Meczyłam sie tak trzy dni. Poroniłam w domu we własnym łuzku....teraz załuje tego wszystkiego strasznie sie z tym czuje przecierz to była mała istotka która we mnie zyła...........
Poroniłam w domu...
Napisano 10-06-2026 18:43:46
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Poroniłam w domu...
Napisano 13-07-2009 23:33
, przez julita777
Nie będę się wypowiadać na temat tego co zrobiłaś, bo Ty sama wiesz, że jest to okrucieństwo. Nie będę Ci też współczuć, bo wszystko było na Twoje własne życzenie. Jedyną rzeczą, którą mogę Ci powiedzieć to: Weź się w garść. I następnym razem pomyśl zanim coś zrobisz, żebyś później tego nie żałowała.
(Z ortografią u Ciebie kiepsko)
Poroniłam w domu...
Napisano 15-07-2009 11:17
, przez Bunia1019
wiem........
Poroniłam w domu...
Napisano 16-07-2009 19:00
Idź do spowiedzi. Zamordowałaś swoje własne dziecko, ale Bóg Ci wybaczy jeśli okażesz skruchę. Z sexem wstrzymaj się do ślubu. Módl się. Człowiek bez pomocy Boga nie jest w stanie zdziałać nic. Jeśli wyspowiadasz się i będziesz się modliła być może pewnego dnia zobaczysz swoje dziecko w Niebie. Być może dzięki modlitwie dostąpisz zbawienia.
Poroniłam w domu...
Napisano 17-07-2009 00:31
Poza tym wszystkim rzuć palenie i picie. I to natychmiast. Masz 17 lat i nie masz jeszcze prawa pić i palić. Dziecku zapewnij godny pochówek. Dla każdego grzesznika jest nadzieja. Proś Boga o wybaczenie codziennie do końca swych dni. Bóg wydał swojego Syna, by ten umarł za Twoje grzechy na krzyżu. Teraz tylko proś o wybaczenie.
Poroniłam w domu...
Napisano 20-07-2009 12:34
, przez kalka1997
dawid34634 : a nie wystarczy zapomnieć o tym co się stało i sobie żyć normalnie? Często niektórzy zapominają o takich rzeczach i sobie normalnie żyją i to nieźle. Zapominając o bólu wewnętrznym żyje się łatwiej...
Poroniłam w domu...
Napisano 20-07-2009 13:18
, przez Berhart
Idź do spowiedzi albo odrazu wstąp do zakonu. Przecież ty zamordowałaś bezbronne dziecko.
Poroniłam w domu...
Napisano 20-07-2009 22:49
Kalka1997... żyć normalnie? Zapomnieć o czymś takim?... Trzeba być potworem, żeby móc normalnie żyć po czymś takim... Brak mi słów na to co zrobiła Bunia1019. Bunia, posłuchaj. Tylko nie próbuj się zabić. Bóg nie chce żebyś umarła. Za to diabeł bardzo by się z tego cieszył. Wystarczy że odebrałaś życie dziecku. Nie odbieraj teraz życia sobie. Dlaczego w dzisiejszym świecie dziecko jest problemem? Ludzie za dużo myślą o sobie samych, a za mało o innych. Gdybyś pomyślała o tym jak wychować dziecko, zamiast myśleć o własnej wygodzie za kilka miesięcy cieszyłabyś się z przyjścia na świat Twojego dziecka. Małej niewinnej istotki. Niestety pomyślałaś tylko o własnej wygodzie. Teraz zacznij myśleć o innych. "Mój brzuch należy do mnie", tak mówią feministki. Twój brzuch nie należy do Ciebie Bunia. Twój brzuch i Twoje ciało należą do Boga i to ona zdecyduje kiedy odebrać Ci ciało. Ty odebrałaś Bogu władzę nad życiem Twojego dziecka. Odebrałaś władzę BOGU!!! Berhart przesadza lekko. Do zakonu nie idzie się za karę. To powinna być dojrzała decyzja dojrzałej osoby. Ty Bunia nie jesteś dojrzała. Gdybyś była w pełni dojrzała nie postąpiłabyś tak egoistycznie. Jest jednak jeszcze szansa. Ratuj swoją duszę. Idź do spowiedzi.
Poroniłam w domu...
Napisano 21-07-2009 20:47
, przez Berhart
Przesadzam??
Przecież to jest chore!!!
Za to idzie się do pudła.
Poroniłam w domu...
Napisano 21-07-2009 23:50
Wiem że to chore. Wiem, że to karalne. Spójrz jednak na to, że ta dziewczyna zrozumiała swój błąd. Skoro zrozumiała swój błąd jest jeszcze dla niej nadzieja. Jest jeszcze szansa na uratowanie jej duszy. Piekło jest po tysiąckroć gorsze od więzienia... Bunia odezwij się. Daj znak życia. Nie zrób sobie krzywdy. Diabeł może Cię skusić w chwili słabości, ale nie daj się diabłu. "Kto z was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień." Niestety ja i wielu innych rzucamy kamieniami mimo tego że jesteśmy grzesznikami. Bunia wybacz mi. Idź do spowiedzi proszę. Idź do spowiedzi i oczyść swoją duszę.
Poroniłam w domu...
Napisano 22-07-2009 00:36
, przez malinowaa
Droga Buniu nie bede sie powtarzac,sama pewnie wiesz i bardzo tego zalujesz.Nie bede mowic ze jest mi przykro i zal,ale postaram sie Ciebie zroumiec.Co do Twojej winy w tej spraiwe powalam sobie wyobrazic ta sytuacje ktora sklonila Cie do takich gwaltownych dzialan. Ale bardo zastanawia mnie rowniez fakt czy na pewno to calkowicie Twoja wina?? Tak to byla mala istotka , Ty masz dopiero 17 lat.Ale musilalas byc z tym sama ,twoj jesli nawet znim mieszkasz nie pomogl Ci przetrwac,nie zachowla sie jak prwadziwy meczyzna ,ktoy kocha swoja kobiete ktory chialby dla niej jak i dla jeszcze czesci Ciebie jak najlepiej.POromawiaj o tym Z Bogiem ,wierze ze Ci wybaczy,poniewaz jest milosierny .Wszyscy jestesmy grzesznikami.Czynimy bledy ale staramy sie je naprawiac i juz nigdy ich nie powtarzac.Buniu muisz z kims o tym porozmawiac pewnie to dla Ciebie ciezki okres,ktos bliski komu ufasz.Moze nawet potrzebujesz psychologa,wyplakanie sie komus na ramieniu i pomocna dlon jets nie odzowna.Nie ejstes sama Ci ludzi co to komentujemy nie wyrazamy swoich opini ot tak jedynie staramy sie choc troche komus pomoc,czy doradzic wjakies sprawie.Nie moge Cie oceniac gdzyz nie mam pojecia wjakiej znajdowlas sie sytuacji,co nie uspraiwdliwa tego czynu lae wiem ze bylas bardzo zdesperowna,poniewaz nie narazlas tylko zdrowie dziecka ale i swoje .Zadbaj teraz o siebie,nigdy sie nie poddawaj bo zycie przynosi nam wile niespodzianek i rozczarowan nie jest najwazniejsze to ile razy upadles ,ale ile razy sie podniosles, z pelna wiara i nadzieja podejmij te wyzwanie ,z kims kto Cie poprowadzi i bedize Cie wspierac.Bog nas kocha i wierzy w Ciebie, wclae sie od Ciebie nie odwrocil On dzwiga Twoj krzyz tylko przyjmij jego pomoc ,milosc,tylko sie o Niego nie odwracaj,wystarcza twoje checi i silna wiara .Ale prosz eporozmawiaj o tym z kims na zywo , nie boj sie z e Cie skrytykuje, na pocztaktku na pewno tak bedzie ale jesli Cie kocha tosoba i jest Twoim przyjacielem bedize pragnela Tobie pomoc,bo jestes wazna i wartosiowa.
Poroniłam w domu...
Napisano 23-07-2009 14:41
Szok:(
Poroniłam w domu...
Napisano 23-07-2009 15:46
, przez pikula
To, co zrobiłaś jest straszne,okrutne. Brak mi słów, żeby to opisac. Świadomie zabiłaś swoje dziecko. Małą,niewinną istotkę ... Nie będę powtarzac tego, co napisali poprzednicy. Powiem tak, jak najszybciej zerwij z tym chłopakiem. On jest gorszy od Ciebie. To, co jest między wami to nie jest miłośc. Ludzie, którzy się kochają w życiu nie zabili by własnego dziecka. :(
Poroniłam w domu...
Napisano 23-07-2009 19:46
Masz rację z tą "miłością" pikula. Nie wiem dlaczego w dzisiejszych czasach czystość przedmałżeńska, dziewictwo i oczekiwanie na tego jedynego jest wyśmiewane. Nie wiem dlaczego wyśmiewana jest abstynencja alkoholowa i nikotynowa. Dawniej nikt się z tego nie śmiał...
Poroniłam w domu...
Napisano 23-07-2009 22:02
, przez pikula
Z takich rzeczy śmieją się tylko puści ludzie, pozbawieni wartości. Dzisiejszym światem rządzą media i większośc ludzi zatraca się w nim. Świat schodzi na psy ...
Poroniłam w domu...
Napisano 23-07-2009 22:34
Wszystko przez to że ludzie odchodzą od Boga prosto w paszczę diabła :(.
Poroniłam w domu...
Napisano 24-07-2009 05:05
. . .
Poroniłam w domu...
Napisano 30-08-2010 21:19
, przez mjustynka
Mam nadzieje że wyrzuty sumienia będą cię gryzły do końca życia i mam nadzieje że już nigdy nie będziesz mogła zajść w ciążę za to co zrobiłaś swojemu nie narodzonemu dziecku nie będę pisać ze mi cię szkoda bo tak naprawdę nie rozumie twojego postępowania
Poroniłam w domu...
Napisano 17-02-2011 21:32
, przez Bunia1019
to ja mam teraz wspaniałego 4 msc syna nie jestem juz z tym facetem ale dalej pamietam o tym malenstwu.... dalej czuje ten sam bol.....
pytanie:
odpowiedź: