Jak można się odzwyczjić od siedzenia przed komputerem?
PROLINK
Polecane pytania
Zadaj własne pytanie
Mam problemy z komputerem bo ciągle mi się nudzi i przesiaduje czasami nawet całymi dniami,co mam zrobić?
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Najlepiej zajmij się czymś. Znajdź coś co lubisz. Takie hobby, które odciągnie Cię od kompa. Wiesz mój braciszek (rok starszy, gnój!) ma ten sam problem, ale nie ma zamiaru nikogo słuchać. U niego za późno na odzwyczajanie. Teraz jak już by miał to zrobić to na odwyku. Gdy staramy się odciągnąć jego uwagę od kompa staje się agresywny.
A zaczęło się niewinnie; od nudy. Teraz opuścił się w szkole, nie kontaktuje się prawie wcale z kolegami, chyba że przez internet.
Radzę jak najszybciej znaleźć jakieś zajęcie. Uzależnienie to nie tylko używki. Ja byłam uzależniona od książek. Nie od nauki, bo to by jeszcze przeszło, ale od książek fan., przygod. czy takich bardziej dla dorosłych. Z czasem książki przestały mi wystarczyć. Czytałam książki, e-booki, blogi. Opuściłam się z nauką, zaczęłam "odpływać" aż w szkole psycholog się przyczepiła i zleciła mammie badania psychiatryczne. Musiałam się pilnować, uważać, bo obserwowali mnie. Wiedziałam, że jeśli zauważą moje uzależnienie będzie źle. Zaczęłam szukać zajęcia, które by mnie odciągnęło od książek. Zaczęłam malować, szyć, pisać, tworzyć różne drobiazgi. Nawet elektronika mnie zaciekawiła. Udało mi się zapomnieć o tym jak wspaniale było czytając.
Jednak po ok. roku kupiłam sobie palmtopa. Wgrałam na niego e-booka i ... Zaczęłam od nowa czytać. Codziennie wieczorem czytam do ok. 12-1 w nocy. Rano wstaje ok. 6/7 i prowadzę normalny dzień. Po prostu wieczorem dla odprężenia sobie poczytam. I nikt się nie czepia.
Musiałam znaleźć tylko punkt zaczepienia dla odwrócenia uwagi. I okazało się, że w większości rzeczy jestem dobra. Szkicuję, a to pozwala mi się wyładować emocjonalnie.
A zaczęło się niewinnie; od nudy. Teraz opuścił się w szkole, nie kontaktuje się prawie wcale z kolegami, chyba że przez internet.
Radzę jak najszybciej znaleźć jakieś zajęcie. Uzależnienie to nie tylko używki. Ja byłam uzależniona od książek. Nie od nauki, bo to by jeszcze przeszło, ale od książek fan., przygod. czy takich bardziej dla dorosłych. Z czasem książki przestały mi wystarczyć. Czytałam książki, e-booki, blogi. Opuściłam się z nauką, zaczęłam "odpływać" aż w szkole psycholog się przyczepiła i zleciła mammie badania psychiatryczne. Musiałam się pilnować, uważać, bo obserwowali mnie. Wiedziałam, że jeśli zauważą moje uzależnienie będzie źle. Zaczęłam szukać zajęcia, które by mnie odciągnęło od książek. Zaczęłam malować, szyć, pisać, tworzyć różne drobiazgi. Nawet elektronika mnie zaciekawiła. Udało mi się zapomnieć o tym jak wspaniale było czytając.
Jednak po ok. roku kupiłam sobie palmtopa. Wgrałam na niego e-booka i ... Zaczęłam od nowa czytać. Codziennie wieczorem czytam do ok. 12-1 w nocy. Rano wstaje ok. 6/7 i prowadzę normalny dzień. Po prostu wieczorem dla odprężenia sobie poczytam. I nikt się nie czepia.
Musiałam znaleźć tylko punkt zaczepienia dla odwrócenia uwagi. I okazało się, że w większości rzeczy jestem dobra. Szkicuję, a to pozwala mi się wyładować emocjonalnie.
też tak mam i nic mi nie pomaga.
:)
:)
axe97: Bo nie zawsze pomaga, trzeba by mieć silną wolę. A że często jej się nie ma, to i efektów nie ma.
Wizyta u psychologa KONIECZNA


