On mnie kocha czy nie?? Jak zdobyć chłopaka??
PROLINK
Polecane pytania
Zadaj własne pytanie
Ja mam bardzo pokręcona sytuacje... otóż mój siostrzeniec będący dla mnie jak brat mieszka kolo warszawy i ma kolegę, z tym kolega i z nim spędziłam cale dwa dni łaziliśmy po mieście itd. od 9 rano do 21 i się zakochałam, teraz gdy siostrzeniec przyjechał do mnie na wakacje poprosiłam go o numer owego kolegi, dał mi go i powiedział mi że on też chciał mój numer, potem okazało się że jakiś tydzień po moi wyjeździe napisał mi elo, mineły już 2 miesiące, a ja z nim ciągle smsuję raz się pokłóciliśmy na maxa, ale już jest ok, wydaje mi się ze mnie lubi... a i jeszcze coś powiedziałam mu że go kocham... a teraz wie że chce się odkochać i jak mu powiedziałam że dlatego, bo wiem ze nie mam u niego szans to ciągle mi powtarzał że mam... i ja już nie wiem, tyle czasu i niby mam u niego szanse a on nie zapytał się o chodzenie... i co najdziwniejsze kocham go za charakter nie za wygląd i starałam się odkochać, ale nie mogę, pls pomóżcie ;((
Sprobuj na https://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Nie staraj się wyzbyć swoich uczuć. To nie jest dobre. Nabierz więcej pewności siebie, bo widzę, że trochę Ci jej brakuje. Skoro chłopak mówi, czy pisze, że masz u niego szanse, to dlaczego sama twierdzisz, że ich nie masz? To bez sensu, gdy sama się dołujesz, mimo że do szczęścia naprawdę nie daleko. Samym tym: "to ciągle mi powtarzał że mam" dał Ci znak, iż chce tego samego co Ty. Ogólnie twierdzi się, że to chłopak powinien wykonać pierwszy krok, lecz nie zawsze tak wychodzi. Mam dla Ciebie propozycję: zaproponuj mu spotkanie i powoli przejdź do delikatnego tematu uczuć. Wyznaj mu swoje, powiedz, że bardzo byś chciała, byście byli razem. To tyle ;)
Powodzenia : )
Powodzenia : )
Tyle że nawet zapraszam mnie tam do karczewa znowu, ale nie ma szans, pytałam się rodziców i w te wakacje już nie ma szans na to bym tam pojechała... wiec spotkanie odpada, a bez spotkania... nic z tego, po za tym nie wiem czy miałabym odwagę mu to wyznać wyznanie mu tego ze go kocham sms było trudne, a co jeszcze to i na żywca...
pogadaj z nim w cztery oczy na szczero. Wyjaśnijcie sobie co nieco i bd dobrze ; ]
Powodzenia..; ***
Powodzenia..; ***
pogadaj z nim w cztery oczy na szczero. Wyjaśnijcie sobie co nieco i bd dobrze ; ]
Powodzenia..; ***
Powodzenia..; ***
Jeśli rodzice Ci zabraniają, to dość dziwne... Jeżeli nie możesz pojechać do niego Ty, to zaproponuj, by on przyjechał do Ciebie. Ewentualnie możesz porozmawiać z rodzicami i jakoś wywalczyć możliwość wyjazdu.
A jeśli chodzi o rozmowę, to na żywo wbrew pozorom jest łatwiej rozmawiać niż drogą wirtualną. Owszem przez GG, czy coś innego można sobie porozmawiać luźniej, pozwolić na znacznie więcej, ale rzeczywista rozmowa jest znacznie lepsza, bo da się wyczuć drugą osobę, rozmowa się często lepiej układa. Nie ma się czym przejmować. Jeżeli tylko umiesz rozmawiać z ludźmi bez zbędnych stresów, to sobie poradzisz. Nawet jeżeli blokuje Cię nieśmiałość, to i tak się jej pozbędziesz, albo sama albo on Ci w tym pomoże. Nieśmiałość najczęściej ogarnia ludzi nie podczas rozmowy, tylko zanim jeszcze do niej dojdzie. Zobaczysz, że teraz będziesz się obawiać, a kiedy się spotkacie to minie ;)
Powodzenia : )
A jeśli chodzi o rozmowę, to na żywo wbrew pozorom jest łatwiej rozmawiać niż drogą wirtualną. Owszem przez GG, czy coś innego można sobie porozmawiać luźniej, pozwolić na znacznie więcej, ale rzeczywista rozmowa jest znacznie lepsza, bo da się wyczuć drugą osobę, rozmowa się często lepiej układa. Nie ma się czym przejmować. Jeżeli tylko umiesz rozmawiać z ludźmi bez zbędnych stresów, to sobie poradzisz. Nawet jeżeli blokuje Cię nieśmiałość, to i tak się jej pozbędziesz, albo sama albo on Ci w tym pomoże. Nieśmiałość najczęściej ogarnia ludzi nie podczas rozmowy, tylko zanim jeszcze do niej dojdzie. Zobaczysz, że teraz będziesz się obawiać, a kiedy się spotkacie to minie ;)
Powodzenia : )
Już jesteśmy razem dzięki wielkie ;)) Tylko znowu kolejny problem, mialam do niego jechać na wakacje, ale okazuje się że sie przeprowadza jeszcze dalej i nie mamy dostępu żeby sie spotkać, nie wiem co robić, jestem zdesperowana ;((


