jak odzyskać utraconą miłość !!!Co mam robić? piszcie!!

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

jak odzyskać utraconą miłość !!!Co mam ...
Napisano 14-01-2006 21:06
, przez kocur17
siemka ! Kiedys byłem z naprawdę fajną dziewczyną" nie było to aż tak dawwno bo tylko miesiąc temu" niestety nam nie wyszło i zerwała ze mną; ale ja wciąż o niej myślę ponieważ była moją pierwszą
dziewczyną .Bardzo przeżylem nasze rozstanie chciałbym do niej wrucić
ale nie wiem jak to zrobić i co jej mam powiedzieć ??
A moze wy byliście w takiej sytuacji !! Prosze jeśli macie jakieś dobre
rady piszcie , może da się uratować naszą miłość!!
Pozdro od kocura :lol: 8) :D :lol:
Skoro ona pierwsza zerwała to nie wiem ...
Napisano 26-07-2014 03:04:49
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Skoro ona pierwsza zerwała to nie wiem ...
Napisano 15-01-2006 09:53
Skoro ona pierwsza zerwała to nie wiem czy da się jakoś odratować ten związek :? Być może kogoś poznała lub już Cię nie kocha a na to nic nie poradzisz :( Moim zdaniem powinieneś spróbować o niej zapomnieć. Staraj się o niej nie myśleć i jej unikać jesli zależy Ci na odkochaniu. To moje zdanie, nie wiem co naprawde spowodowało wasze rozstanie, gdybym lepiej znała sytuację myślę, że umiałabym Ci lepiej poradzić. Pozdrofionka dla Ciebie i dla odwiedzających i komentujących:*:*:*
Wiesz a ja na Twoim miejscu poprosiłabym...
Napisano 15-01-2006 14:45
Wiesz a ja na Twoim miejscu poprosiłabym ja o spotkanie. Powiedz jej , że cały czas myslisz o niej , ze teraz wiesz ze bardzo ja kochasz przekonałęs sie po tym jak sie rozstaliscie , była Twoja pierwsza miłoscia i nadal jest :] czasami warto jest walczyc !! ja walczyłam i czekałam półtora roku i teraz jestem bardzoi szczesliwa:D zapytaj sie jej czyy jeszcze cos czuje do Ciebie..?? i jak Ci nie bedzie chciała odpowiedziec to dauj jej trocheczasuu bo CZAS jest bardzo waznyy ostatnio sie sama przekonałam :)
Jestem w podobnej sytuacji. Zerwał ze mn...
Napisano 15-01-2006 21:48
Jestem w podobnej sytuacji. Zerwał ze mną chłopak. Nie byliśmy ze sobą długo, jednak był On pierwszym chłopakiem, do którego coś takiego poczułam. Nie mogę się pogodzić chyba z porażką i nie mogę o Nim zapomnieć. Na codzień się widujemy w szkole. Mamy dalej dobry kontakt, chociaż z pewnością juz nie taki dobry jak kiedyś. Z pewnością gdybyśmy się nie widywali, udałoby mi się o Nim zapomnieć. A tak... Jest naprawdę bardzo ciężko. Widzę jak flirtuje z innymi dziewczynami itp. Naprawdę serce się kraja wtedy. Myślałam, że mu pokaże, że skoro nie chce być ze mną to trudno. Nie ejst to ejdnak wcale takie proste, gdyż jednak zależy mi na Nim jeszcze. Tak właściwie, to czasami wydaje mi się, że jednak może On też do mnie jeszcze coś czuje. A może robi to wszystko, bo wtedy jest pewniejszy siebie, wie że ma przewagę. Kocurze 17 moim zdaniem, powinieneś o ile jest to możliwe ograniczyć chociaż częsciowo kontakt z tą dziewczyną. Wiem, że to nie jest łatwe. Albo, skoro Ci tak bardzo zależy czekać- chociaż tak naprawdę to można czekać nawet latami,a i tak z tego nic nie będzie (byc może dziewczyna nic do Ciebie więcej nie czuje poza przyjaźnią i czystym koleżeństwem). Tu mi się akurat nasuwa moja druga historia. Chodzenie z chłopakiem, do którego poza przyjaźnią tak naprawdę nic więcej nie czułam. Nie zmieni się to z pewnością, chcoiaż wydaje mi się, że w tym przypadku to jemu jeszcze na mnie zależy i czeka tylko na chwile kiedy moglibyśmy być razem. ja jednak swojej decyzji już nie zmienie i coraz bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu. Zyczę powodzenia i albo wytrwałości, albo pogodzenie się z porażka i szukanie nowej dziewczyny. Buźka :*
yuiyi...
Napisano 26-06-2006 19:12
yuiyi
ja tez jestem w podobnej sytuacji...
Napisano 26-06-2006 19:16
bardzo kocham swojego juz bylego niestety chlopaka,zerwal on ze mna poniewaz na imprezie calowalam sie z innym,bylam bardzo pijana ze nawet tego nie pamietam:((( on nie chce juz mnie widziec,pisalam do niego,dzwonilam a on jest nieugiety:((( wiem ze mnie nadal kocha,bo mi to powiedzial ale nie potrafi byc ze mna po tym co zrobialm!bardzo chcialabym go odzyskac,ale nie wiem jak:(( prosze pomozcie mi ,tak bardzo go kocham a do tego chlopaka nic nie czuje to bylo conajmniej dziwne,to wszystko przez alkohol a teraz bardzo tego zaluje!!!!
zagubiona i ja sie wcale nie dziwie...
Napisano 04-07-2006 18:59
, przez Urbens
zagubiona i ja sie wcale nie dziwie .... zrobil byl identycznie, a jesli bym wrocil do tej dziewczyny to tylko zeby sie rozerwac i nic wiecej taki zwiazek by byl z gory skazany na powodzenie.
p.s
Zawsze czlowiek sie zakochuje w 1 osobie z ktora chodzi ale nie przejmujcie sie to minie ... jesli masz charakter to szybiutko sobie z tym poradzisz ja np. potrafie sie odkochac albo zrobic tak by dziewczyna mi sie przestala podobac poprostu nigdy nie chce sie zakochac bo to jest bez sensu ;]
No cóż :( ja nie potrfię inaczej...
Napisano 31-03-2007 10:33
, przez heeester
Mamy koniec marca. Mniej więcej rok temu poznałam teraz juz mojego byłego chłopaka. To on mnie rzucił, bo to ja ponosiłam winę w naszym związku. Kłociłam się z nim, byłam zajebiście niewdzięczna i zazdrosna, a on dawał mi wiele szans, gdzie wszystkie spartoliłam i nie zaminiłam się... Jestem taką szmata, ze gdy on pozwalał mi u siebie mieszkać, ja panoszyłam się, bo czułam, ze chwyciłam Pana Boga za nogi - On jest moim Bogiem, tylko w niego wierze. Wszyscy przyjaciele mnie zostawili, zostałam sama lub a raczej napewno mam tylko niego. Teraz po moich wielu błaganiach spedzamy ze soba wiele czasu, bym miała chwilę, zeby sie odkochać... wiem tylko, ze juz nigdy nie popełnię takiego błędu. Jedyną moją prośbą do życia jest szansa na odbudowanie tego wszytskiego, chce mu pokazać, ze sie zmieniłam. Kocham Go! ;(
Milosc...
Napisano 10-04-2007 00:18
, przez Wojtus
Witaj Zagubiona

moim zdaniem powinnas walczyc o niego wiesz staraj sie z nim spotkac jesli to jest wlasnie ta milosc to warto walczyc jesli milosc jest szczera !!

rozumiem chlopaka zostala urazona jego duma wiesz my faceci tak mamy jesli Cie Kocha wybaczy Ci ale ty pamietaj zeby unikac alkoholu na imprezach i trzymac sie swojego chlopaka a on Ciebie poniewaz musicie wiedziec ze mozecie liczyc tylko na siebie wierze ze wam sie uda !!
Odp: jak odzyskać utraconą miłość !!!Co ...
Napisano 25-07-2007 19:40
, przez angela
hey!jestem w podobnej sytuacji...tylko,że ja z nim nie chodziłam a teraz żałuje...mam nadzieję że ci sie uda...powodzenia!Angela
Odp: jak odzyskać utraconą miłość !!!Co ...
Napisano 25-07-2007 21:54
, przez anulka15
moim zdaneim kup jej roze pojdz do niej powiedz co czujesz dowiedz sie czemu zerwala i proboj ja spowrotem odzyskac
pomocy...
Napisano 27-07-2007 23:42
Czesc ja tez jestem w podobnej sytuacji!!dziewczyna chciała ze mną chodzic wiec sie spytałem myslałem ze bedzie kijowo bo tak sie zapowiadało ale wyszło całekiem inaczej!!było poporstu zajebi... lecz ona mnie rzuciła podała mi powody zazdrosc niewyrozumialosc powiedziała mi ze mnie kocha ale musi ze mna zerwac bo ją ta miłosc niszczy!!chodziłem z nia 2 miechy!!a juz nie jestem ponad jeden miesiac!spotykam sie z nia ile sie da lecz ona jakos tak mnie odzuca!!gadamy tak jak kumple ale to nie jest to samo Ja JĄ KOCHAM STARAm sie jak moge ale ona nic!!nieumiem o niej zapomniec ona jest zajebist... ja mam w tym roku 15 ona 14 i ja niewiem co ja mam zrobic do cholery!!to jest moja pierwsza prawdziwa miłosc!!bez niej nie widze sensu zycia:(poprostu jest strasznie niech mi ktos doradzi co mam zrobic!!a i ona juz mnie nie kocha tak mi powiedziała niewiem czy to prawda czy nie...!!prosze o pomoc!!
Odp: jak odzyskać utraconą miłość !!!Co ...
Napisano 28-07-2007 14:33
, przez xx:():xx
ona zerwL TO JEST KONIEC, raczej nie da sie tego naprawic. moze to tylko zauroczenie to w koncu twoja pierwsza dziewczyna wiec co ty sie dziwic z inna jeszcze nie byles wiec moze poszukaj sobie jakiejs laski co?
Odp: jak odzyskać utraconą miłość !!!Co ...
Napisano 28-07-2007 14:33
, przez xx:():xx
ona zerwL TO JEST KONIEC, raczej nie da sie tego naprawic. moze to tylko zauroczenie to w koncu twoja pierwsza dziewczyna wiec co ty sie dziwic z inna jeszcze nie byles wiec moze poszukaj sobie jakiejs laski co?
Odp: jak odzyskać utraconą miłość !!!Co ...
Napisano 31-07-2007 11:12
Rok temu poznalam fajnego chlopaka...na poczatku nic nie zapowiadalo ze sie w nim zakocham jednak pod wplywem alkoholu chcialam zrobic cos czego w zyciu jeszcze nie robilam;mianowicie pocalowac sie po raz pierwszy.Tak sie stalo ze odwazylam sie by zrobic to wlasnie z nim:( Bylam wprost zachwycona....pisalam z nim sms-y i widywalam sie tylko przechodzac...dzien pozniej mial urodziny i w ogole ze soba nie rozmawialismy.Minelo kilka dni wciaz ze soba pisalismy i w jednym smsie ujal ze ma "prawie" dziewczyne!!i zebysmy zostali przyjaciolmi;( Rozplakalam sie.Poczulam jakby ktos wbil mi noz w plecy,nie panowalam nad moimi lzami.Od razu odpisalam udajac ze mnie to w ogole nie ruszylo..Tak naprawdę bylam zalamana.Chcialam zapomniec ale nie umialam...;( wciaz mi sie snil po nocach...czulam do niego nienawisc i chcialam sie zemscic dlatego zakrecilam do jego brata starszego od niego o rok.Tak sie stalo ze jego rowniez pokochalam ale wciaz myslalam o tamtym, ktory mial juz dziewczyne.Bylam z jego bratem pol roku i wiem ze kocham obojga...Przeze mnie sie rozpadlismy bo on dobrze wiedzial co czuje.I nie umial sie z tym pogodzic...czeemu sie w ogole nie dziwie.Nie wiem co robic?Pomozcie;(;(
A ja? co mam zrobi...
Napisano 26-11-2007 18:25
Kurcze ciężko mi o tym pisać...ale może wy mi coś doradzicie...byłam z chłopakiem 9 miesięcy...jego rodzice byli przeciwni temu związkowi zabrali mu telefon i wogole nie pozwolili mu nigdzie wychodzic... i wogole masakra:( ale on walczył cały czas z tmym nie chciał z tego zrezygnowac walczył o nasza miłosc... nie miał telefonu wiec pisalismy listy..i jak je teraz czytam to poprostu masakra..:( wszystko wraca... pewnego dnia ze lzami w oczach podszedl do mnie i powiedzial ze nie mozemy juz dalej byc ze soba...i poszedl...teraz spotykamy sie raz w tygodniu bo chodzimy razem na oaze i tam sie tez poznalismy i niby rozmawiamy ze soba i wogole ale nie jest tak jak dawniej...ale jego wzrok...patrzy na mnie tak jak kiedys...tak ...inaczej...i wogole napisal mi niedawno list a raczej odp na moj i napisal ze nie moze powiedziec ze nic do mnie nie czuje bo by sklamal...myslicie ze warto czekac? ze jest na co?pomóżcie:(
A ja? co mam zrobi...
Napisano 16-04-2008 07:16
, przez spider
Ja mam ten sam problem i nie wiem co mam zrobić żeby ją odzyskać, była dla mnie pierwszą dziewczyną a ja dla nij pierwszym chłopakiem, powiedziała tylko że do siebie nie pasujemy i zerwała ze mną. Ja wiem że ona do mnie ciągle coś czuje - pomóżcie - co mam zrobić żeby ją odzyskać???
A ja? co mam zrobi...
Napisano 17-04-2008 06:17
, przez lolek
@karolcia
porozmiawiaj z nim szczerze, jezeli dalej cos miedzy wami obojga jest, to niech on porozmawia ze swoimi rodzicami.
@zagubiona
Sorry ale ja sie twojemu ,,bylemu" nie dziwie, wg wiekszosci chlopaki zmieniaja dziewczyny jak rekawiczki, jednak prawda jets taka, ze to dziewczyna latwo zmienia zdanie, zalozmy z kims chodzi, osoba tzrecia sie wpieprza w zwiazek zaczynaja sie mile slowka itp, dziewczyna jets zadowolona i sie angazuje. On sie boi se sie to powtorzy. Tak to jets jak sie lapie za alkohol.

@kocur i reszta
Jezeli partnerka/partner cie zucila zo znaczy ze cos w zwiazku nie pasowalo. Watpie zeby do ciebie wrocil, bo nie po to cie rzucala.
Dla pocieszenia powiem, ze ci to kiedys minie i znajdziesz sobie jeszcze dziewczyne kocur ;)
A ja? co mam zrobi...
Napisano 17-04-2008 19:04
, przez spider
Nie no proszę was potraktujcie to poważnie bo mi na niej bardzo zależy, i chcę żeby do mnie wróciła bo tylko o niej myślę, żadna inna mnie nie interesuje tylko
A ja? co mam zrobi...
Napisano 18-04-2008 11:37
, przez asniczek
hmmm zadaj sobie pytanie dlaczego wam nie wyszło. Jesli dasz rade to popraw to co zepsułeś, zmien się. Jeśli nie bedzie chcoiała do Ciebie wrócic to poprostu o niej zapomnij. To nie bedzie łatwe ale z czasem jakoś dasz rade. Czasem trzeba zamknąc jakiś rozdział w swoim zyciu żeby zrobic miejsce na nowy.
A ja? co mam zrobi...
Napisano 18-04-2008 11:37
, przez asniczek
hmmm zadaj sobie pytanie dlaczego wam nie wyszło. Jesli dasz rade to popraw to co zepsułeś, zmien się. Jeśli nie bedzie chcoiała do Ciebie wrócic to poprostu o niej zapomnij. To nie bedzie łatwe ale z czasem jakoś dasz rade. Czasem trzeba zamknąc jakiś rozdział w swoim zyciu żeby zrobic miejsce na nowy.
A ja? co mam zrobi...
Napisano 25-04-2008 07:43
, przez pati180
A ja tęsknię za moja prawdziwą miłością...nie jest nam dane być ze sobą a jednak kochamy się ponad wszystko....On cierpi, stacza sie a ja nie potrafię mu pomóc...jest zbyt ważny dla mnie..żyję jego życiem, jego problemami, nim...to boli ..jestem taka bezsilna....ta historia jest długa żeby móc to wszystko zrozumieć trzeba jej wysłuchać całej...ona jest zbyt długa dla tak pięknej miłości...
A ja? co mam zrobi...
Napisano 04-05-2008 11:12
, przez enigma
hmn... nie wiem od czego zaczac... ostatnio sni mi sie moj pierszy chlopak i coraz czesciej o nim mysle. Bylyismy ze soba 15 miesiecy, rozstalismy sie glownie chyba dlatego ze wyjechalam na 1,5 miesiaca zagranice. To bylo jakies 3 lata temu. Ja caly czas myslalam ze jak wroce to sie wszystko ulozy, ale on stwierdzil ze sie zmienil i w koncu nie wrocilismy do siebie. W tym czasie on mial kilka dziewczyn, a ja mialam chlopaka. Tak na dluzej. Myslalam ze to jest to, ale po jakims czasie stwierdzilam ze nie wiem co do niego czuje, zaczelo mnie irytowac jego zachowanie itd. Bylismy razem 2,5 miesiaca w pracy zagranica i po 2 dniach cos we mnie peklo, nie wiem czemu... Po powrocie chcialam to zakonczyc definitywnie, ale jednak wrocilam do niego. Bylismy jeszcze razem jakies 4 miesiace i znowu zaczelam sie zastanawiac. Juz minely 3 miesiace odkad jestem 'sama'. Obaj mieszkaja w tej samej miejscowosci. W gimnazjum chodzili do tej samej klasy. Ten pierwszy mieszka troche blizej mnie, ale nie widuje go prawie. Tego drugiego nie widzialam od tych 3 miesiacy. Wiem ze dobrze zrobilam zrywajac z nim. Stalam sie bardzo egoistyczna. Tylko czemu zaczal mnie meczyc ten pierwszy? Wiem ze ma dziewczyne teraz. Widzilam go z nia. Akurat w dniu kiedy mi sie przysnil. Kiedy ich zobaczylam poczulam ze spadlam na ziemie, bo mialam nadzieje ze na snie sie nie skonczy. Wczoraj znowu mi sie snil, dzisiaj tez.
Chce wyjechac na rok na erazmusa i nie wiem czy wroce, wiec to chyba bez sensu walczyc o niego. Poza tym nawet nie wiem czy jakbysmy do siebie wrocili to nie byloby tak jak z poprzednim.
A ja? co mam zrobi...
Napisano 18-11-2008 04:12
, przez Pozytron
No dobra. Więc mi się udało odzyskać miłość utraconą. Trwało to ok 4 miesiące, bo nigdy nie da się tego zrobić od razu. Pierwszy krok, to zrzucenie miłości z samego siebie. Miłość, to poprostu wyrzuty sumienia. Te wyrzuty wzbudzają się w głowie zakochanego pod wpływem impulsu osoby, którą kochamy. Miłość karzę nas za złe zachowanie, brak uśmiechu w związku. Tak. Brak naszego uśmiechu jest złem dla naszego partnera. Czym jesteśmy bardziej przygnębieni, tym mniej uśmiechnięci. Dotarło to do mnie po jakimś czasie. Jak przerwać wyrzuty sumienia i je stłumić? Tylko w jeden sposób. Słuchać naszego ukochanego i jego potrzeb. Nigdy nie prosić o powrót do związku! Prosuć tylko o spotkanie koleżeńskie! Po pewnym czasie słuchania, bycia jego sługą, robienie co tylko partner karze, zacznie mu to sprawiać coraz większą przyjemniść, jednak osobie zakochanej będzie się to coraz bardziej nudzić i ją męczyć. Osobie, którą kochamy nie możemy ufać, bo ona już nie jest tym kimś dobrym, tylko tym kimś, kto chce czerpać z nas ewentualnie korzyść sterując emocjami osoby zakochanej. Poddaj się temu, nie broń się przed tym, że ta osoba chce tylko cię wykorzystać. Daj się wykorzystać zawsze i wszędzie kiedy osoba, którą kochamy, tego chce. W ten sposób niwelujecie wyrzuty sumienia z każdym kolejnym spotkaniem. Po niwelacji wyrzutów aktywny tlen w mózgu, przestaje być produkowany. Zaczynamy trzeźwo myśleć powoli i powoli zaczynamy na trzeźwo oceniać sytuację. Teraz nadchodzi etap kolejny. Tzw. sterowanie. Osoba, którą kochamy może wywierać wpływ na nasz nastrój i tym sposobem zmuszać nas do wykonywania jego poleceń. Jeśli nie wykonamy, odcina kontakt, a to boli. Więc nadal słychamy, interesujemy się jedynie uczuciami osoby, którą już teraz kochamy mniej. Osoba, którą kochamy nadal pasożytuje na naszym nieszczęściu. W pewnym momencie zaczynamy przejmować kontrolę nad własnymi emocjami, ale to nie koniec. Może się wydawać, że wszystko jest OK. Że już nie kochamy, ale tak nie jest, bo miłość tylko usypia, ale będzie się budziła objawiając chwilami słabości i zwątpienia. Wyrzutów sumienia już nie ma. Zaczynamy sterować. I tu delikatna sprawa. Dalej służymy, ale już świadomie. Pasożyt nie wie, że w duchu się z niego śmiejejmy. Ale mimo wszystko dalej gramy miłych, uprzejmych, słuchających, kochających. Pasożyt zaczyna się uzależniać, zaczyna miewać nastroje. Chce za wszelką cenę nas wyprowadzić z równowagi. Ale musimy zachować spokuj, zawsze tylko spokuj!!! Można nic nie mówić, czasami coś tam przytaknąć. Głównie słuchać i potwierdzać. Nie obrażać się nawet za wyzwiska, bo one są kolenym etapem osoby, którą kochamy. Powoli kontrolę ma osoba, która była zakochana. Zaczynamy niszczyć. Pytanie: kiedy najłatwiej pokonać wroga? Kiedy najpierw damy mu do zrozumiania, że jesteśmy jega największym przyjacielem!!! Ot, cała miłość. Najtrudniej jest na początku, więc trzeba ślepo wierzyć w spokuj duszy, poświęcenie i poddanie się temu co nam podpowiada instynkt. Na początku jest tak: kocham, nienawidzę. Co wybrać??? Wybieramy tylko kocham, inaczej będzie 7281933.
A ja? co mam zrobi...
Napisano 25-12-2008 11:48
, przez growin
takie gadanie ,to moze co zrobic gdy po spedzonych razem 6 miechach z kobietą robiąc naprawde dla niej wszystko ,kwiaty ,wycieczki upominki ,co tylko chciala to miala naprawde jej slowo bylo swiete , a po pol roku mowi Ci nie kocham Cie jestes idealny ,jestes takim jakiego sobie wymarzylam ale nie czuje do Ciebie tego czegos ,a ona jest Twoim calym swiatem , i co wtedy mądre głowy ?
A ja? co mam zrobi...
Napisano 30-12-2008 18:31
, przez Kaczoruś
Podobnie jak u mnie było wszystko ale przez 11 lat i powiedziała że musi się przekonać czy to ja ???
Czekaj jak Kochasz nie szarp się, nie dociekaj, daj czasu i sobie i jej !!!
Daj czas na przemyślenia bo szarpanie sprawi nienawiść i brak szacunku a to nie dobre.
Czekaj a może okaże się że zabłądziła na chwilę.
Powodzenia
A ja? co mam zrobi...
Napisano 31-12-2008 16:51
, przez growin
dziewczyna ma 24 lata , a jest niepowazna ;/ powiedziala ze jestem idealny ale ciągnie ja do zlego i chce sprobowac ze swoim bylym z ktorym byla dwa lata , a on ja zdradzał ,a rozstali sie bo ja uderzyl i to nie raz
A ja? co mam zrobi...
Napisano 31-12-2008 18:42
, przez Kaczoruś
No moja miała 28 i też jestem dla niej idealnym facetem !!! Ale wpadła w towarzystwo z którego nie umie się wyplątać ale kobitki tak mają nie zawsze wybierają to co dla niech lepsze ale to co im serce podpowiada chociaż bardzo często później cierpią z tego powodu ale trzeba im życzyć powodzenia ................. .
A czas pokaże ?
A ty stary głowa do góry nie będzie łatwo ale nie takie przeszkody się w życiu pokonuje.
Trzymaj się!!!
Udanego sylwestra i szczęśliwego nowego roku !!!!
A ja? co mam zrobi...
Napisano 30-01-2009 23:45
, przez janta
Hej mam problem, bylem z dziewczyna rok i prawie dwa miesiace, bylo super, spedzilismy razem wakacje nad morzem, do tego bylem z nia na jej studniowce, juz nawet byla mowa o wspolnym mieszkaniu, ale od jakiegos czasu mielismy kryzys, to znaczy ona nie zachowywala sie tak jak na poczatku, doszlo do tego ze pod koniec naszego zwiazku siedzielismy tak kolo siebie i sie nie odzywalismy, trwalo to chwile i zdazylo sie dwa razy, az wkoncu napisala mi ze nic miedzy nami nie ma, ze mnie nie kocha i nie chce mnie wiecej ranic, pytalem sie czy ma kogos, odpisala ze nie, pozniej popelnilem blad bo jej napisalem ze moze do mnie wrocic w kazdym momencie i ze bede na nia czekac, teraz zrozumialem ze zle zrobilem i od miesiaca sie do niej nie odzywam, napiszcie mi czy to pomoze? napisze tylko ze mam 23 lata a ona w tym miesiacu skonczy 20.
A ja? co mam zrobi...
Napisano 01-02-2009 16:12
, przez sasuke89
Witam ja mam taki problem, mianowicie poznałem dziewczynę jakieś dwa miesiące temu u mojego kumpla na przysiędze(ona kiedyś z nim była ale to był krótki związek) na początku było wspaniale rozmawialiśmy i pisaliśmy o wszystkim codziennie się ze sobą kontaktowaliśmy ale wciąż coś stało na przeszkodzie żeby się z spotkać jak się wreszcie udało to było wspaniale przytulaliśmy się do siebie nieodstępowaliśmy się na krok, dzień później napisała mi że świetnie jej sie z mną gada ale jeszcze nie zapomniała o swoim byłym i nie chce mi robić nadziei zasmuciło mnie to trochę ale nasze relacje się nie zmieniły, dwa tygodnie później znów się spotkaliśmy i było cudownie pierwszy raz w życiu się całowałem byłem wtedy najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, dwa dni później wyjechała do rodziców na święta na dwa tygodnie tęskniłem i czekałem, jak wróciła to się spotkaliśmy ale coś było jakby inaczej tydzień później napisała mi że jej były pyta się czy do niego wróci, miałem ochote zabić tego kumpla ona zaś napisała że jemu chodzi chyba tylko o jedno i raczej nie wróci do niego a nasze kontaky zaczęły się psuć, trzy tygodnie się z nią nie widziałem przez pierwszy tydzień myślałem że szału dostane nie potrafiłem przestać o niej myśleć teraz udało mi siętroche stłumić uczucia ale wciąż śni mi się po nocach, w tym tygodniu idziemy razem na studniówke ja wciąż coś do niej czuje ale nie wiem czy spróbować jeszcze raz o nią zawalczyć, powiedzieć jej że coś do niej czuje czy stłumić uczucia do końca i postarać się o niej zapomnieć? Proszę was o radę
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 1.81