Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE!!!

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 19-03-2006 23:06
Witam, mam pewien problem natury miłosnej. Otóż jest w mojej klasie dziewczyna, na której bardzo mi zależy, którą kocham. Znam ją (aż? tylko?)od września, ale moje życie wewnętrzne bardzo się zmieniło od pewnego momentu, bo nie od razu się zakochałem. Mam wrażenie, iż lubi mnie jako kolegę, rozmawiamy ze sobą na różne tematy, dużo się uśmiecha itp. Jest jednak jeden mankament, który nie daje mi spokoju, a jest stary jak świat. Po prostu jest zajęta, ma chłopaka. Nie wiem, co z tym zrobić. Nie ma mowy o rezygnacji. Ale co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy mam jej wszystko wyznać liczyć na cud czy stopniowo do tego podchodzić? Staram się z nią rozmawiać jak najczęściej, los sprawił, że siedzimy koło siebie na dwóch lekcjach tygodniowo, pomagam jej na nich i wykorzystuję każdą sytuację do rozmowy. Ale nie mogę znieść myśli, że ona ma kogoś. Bardzo Was proszę, pomóżcie mi, doradzcie.
PROSZĘ POMOCY!!!
Witaj...
Napisano 26-07-2014 17:10:14
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Witaj...
Napisano 20-03-2006 13:00
, przez Misty
Witaj,

jeżeli dziewczyna ma chłopaka, a Ty nie chcesz rezygnować to mozesz tylko czekać. Nie próbuj niszczyć jej zawiązku bo to bedzie podłe i okrutne, a w dodatku może Cie ona znienawidzić.

Jezeli ja tak bardzo kochasz to powinienes się cieszyć ze kogoś ma i jest szczęsliwa - bo własnie na tym polega prawdziwa miłość.
Tak naprawdę jesteś w sytuacji bez wyjścia i nie możesz nic z tym zrobić. Jedyne co to czekac na rozwój wypadków.


Pozdrawiam
Misty
Dziękuję Misty za chęć udzielenia mi ...
Napisano 20-03-2006 23:37
Dziękuję Misty za chęć udzielenia mi pomocy, ale nie do końca tego się spodziewałem. Rozwój wypadków powiadasz..... Obawiam się, że może on zaprowadzić jedynie do głębszej ich miłości, nie wyłączając czegoś poważnego. Nie chcę stać bezczynnie i patrzeć, jak bardzo się kochają. Tylko nie mam absolutnie pomysłu, jak działać. Nie będę niszczył ich związku, choć to by było w miarę proste wyjście, to jednak sprzeczne z pewnymi zasadami moralnymi, które uznaję. Chciałbym przekonać ją czymś do siebie, sprawić, aby zapomniała o tamtym i pokochała mnie. Tylko nie wiem, jak się za to zabrać i co konkretnego zrobić. Ona nie wie o moich uczuciach, traktuje mnie jak kolegę, z którym można pogadać. Rozpoczynając każdą naszą dłuższą czy krótszą rozmowę, uśmiecha się. Wiem, że to mało istotne i nie powinienem robić sobie po takim zachowaniu złudnych nadziei. Jednak, obserwując to forum, niejednokrotnie się przekonałem, że czyjeś marzenia i złudne domysły ktoś może uznać za godną uwagi poszlakę, a niejedną poszlakę przerobić w główny kierunek działań. Dlatego staram się mówić o wszystkim. Kiedy widzę ich razem, albo jego z osobna (kilka razy widziałem ich z bezpiecznej odległości i okolicznościach) zżera mnie potworna zazdrość i zawiść, czuję, jakby w środku mnie była jakaś siła, chcąca wydostać się i ukarać delikwenta. Nie mam pojęcia, jak mam sprawić, aby ona pokochała mnie.
PROSZĘ POMÓŻCIE!!!
Uwazasz ze to proste rozwiazanie ...
Napisano 21-03-2006 14:44
Uwazasz ze to proste rozwiazanie zniszczyc jej zwiazek ??? O nie, grubo sie mylisz.

Wtedy dziewczyna znienawidzilaby Cie, i nawet o kolezenstwie moglbys tylko pomarzyc.

Nie wiem co Ci radzic, naprawde NIE NISZCZ JEJ ZWIĄZKU!!! Sproboj nawiazac z nia blizszy kontakt. Moze się zaprzyjaznijcie? Niech dziewczyna wie, jakim jestes super chlopakiem :)) Spotykajcie sie cala paczka (najlpiej ez jej chlopaka), moze wyczaj kiedy jej chlopak nie bedzie mogl przyjsc i zrob imprezke :)

Pozdrawiam,
Olcia
Niezły to pomysł, dziękuję. Ale nie wiem...
Napisano 23-03-2006 23:13
Niezły to pomysł, dziękuję. Ale nie wiem dlaczego, jakoś mi nie wychodzi to ostatnio. Dzisiaj z nią rozmawiałem, ale tak jakoś mniej niż w czwartki, kiedy mamy ku temu najwięcej okazji. Mówisz o przyjaźni.... Istotnie, tak zamierzam zrobić, stopniowo przejść do wyznania uczuć. Ale myślę, że trzeba z tym jeszcze poczekać, bo jak teraz z czymś takim wyskoczę, to nabierze skądinąd słusznych podejrzeń. Czy nie możecie mi poradzić, co mam zrobić, aby ujrzała we mnie kogoś wartego jej uczuć? Najbardziej to mnie teraz ciekawi. Jeżeli znałbym odpowiedź, wiele bym uczynił w tym kierunku. Proszę o pomoc. Dziś widziałem jej chłopaka, na szczęście dla nas wszystkich, z daleka. Zżerała mnie potworna zazdrość, nie przesadzę mówiąc, że to zawiść.
PROSZĘ O PORADY! BŁAGAM!
Jesli ma chlopaka to proste i logiczne ....
Napisano 31-03-2006 16:13
, przez jadziq
Jesli ma chlopaka to proste i logiczne .Jedyne co Ci pozostaje to czas...
cóż innego moge powiedzieć.....wszyscy ...
Napisano 31-03-2006 23:30
, przez asiam
cóż innego moge powiedzieć.....wszyscy mają racje. Nie niszcz trego, co jest. Ciesz się chwią obecną i czekaj.

powodzenia, moze szczęście sie do Ciebei odwróci.

pozdrawiam
Odp: Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 20-08-2007 17:49
, przez pawian05
czesc!
Mam ten sam problem, dokladnie taka sama sytuacja. Jedyne co moge zrobic to podtrzymywac i umacniac nasza przyjazn i czekac, mam nadzieje ze to cos da... ale im wiecej o tym mysle tym wiecej mam zarowno nadzieji jak i watpliwosci ;/

Mysle ze czas cos pomoze albo i przekresli wszystko... :(
Odp: Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 20-08-2007 19:40
, przez LooL
nond odezwij sie do mnie na gg jak bedizesz miał chwile, chetnie ci pomoge, botak na forum tego wszystkiego pisac to nie bardzo ;D
Odp: Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 20-08-2007 23:10
, przez IZKA20
nysle zebys jej powiedział,jak naprawde kocha swojego chłopaka to ci to powie,chyba ze ci powie co innego to masz w tey jakies szanse,mysle ze sie nieobrazi jak jej wyznasz co czujesz, do mnie jak ktos zarywa to zaczynam sie smic znaczy niewysmiewac tylko sie zawstydzam i wtedy mowie ze mam chłopaka i daja sobie spokuj,może ona z tamtym chlopakiem nie jest szczesliwa.
Odp: Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 20-08-2007 23:25
, przez Butcher
hm... czekaj chwile skopiuje Ci mój problem :] i napisze jak to sie skonczylo ;d
Odp: Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 20-08-2007 23:27
, przez Butcher
Siema wam wszystkim. Mam duży problem. Zakochałem się w dziewczynie,która ma chłopaka. Jest on dzieckiem, ale ona zaślepiona miłością tego nie widzi. Oboje są młodsi odemnie o 2 lata... Więc tak. Jak jej powiedziałem to z początku myślała, że żartuję ale jak jej powiedziałem, że nie to przemyślała i powiedziała, że da mi szansę. No i jest fajnie dopóki nie przyjeżdża ten drugi(mieszka 100 km od nas, bo my w jednej miejscowości). Jak on przyjedzie to ona już nie ma czasu dla mnie, tylko całe dnie z nim, nie odpisuje na sms-y, nie odbiera telefonu. Mówi, że nie wie którego z nas kocha, i waha się. Ale to nie wszystko. Ona wyjeżdża na rok do Anglii i wróci na następne wakacje dopiero więc nie mam atutu tego, że mieszkamy w jednej miejscowości... Poza tym wszystkim ja zrobiłbym dla niej wszystko i nie wyobrażam sobie siebie bez niej. Mam na ręku jej inicjały... Kocham Ją nad życie. Co zrobić, żeby zrozumiała, że tamten koleś bawi się jej uczuciami i ma inną (bo ma, dowiedziałem się tego z pewnego źródła), kiedy ona jest zaślepiona nim... BŁAGAM POMOCY NIE MOGĘ JEJ STRACIĆ!!!


walczyłem. I udało się ;) ona pojechała do Anglii ale całe wakacje byliśmy razem :] ona mnie kocha a ja kocham ją i teraz jestesmy szczesliwi. Nikt nie ma szans nas rozdzielic. walcz. pozdro
Odp: Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 31-08-2009 01:09
Musisz mieć jej zaufanie i pokazać jej że nie o przyjaźń tu tylko chodzi ale nie w prost dziewczyny wolą starszych facetów bo myślą ze chłopaki w tym wieku nie wiedzą o co chodzi zastosuj metodę push and pul odrzucasz i przyciągasz np mówisz jej ale masz głopią bluzkę (tylko nie wtedy kiedy jest naprawdę głupia)a potem żartuje bardzo ładnie w niej wyglądasz :) to nie najlepszy przykład push and pull ale coś wymyślisz musisz też pokazać że się nią interesujesz dostrzegając np ze ma nowa koszulkę lub coś innego byle by nie przesadzić


Powodzenia
Odp: Co mam robić? PROSZĘ POMÓŻCIE...
Napisano 21-06-2010 16:43
Ja mam inną sytuacje. Byłam z chłopakiem 5 miesięcy rozstaliśmy się z mojej winy od dłuższego czasu wiedzieliśmy obydwoje że do siebie nie pasujemy. Ja od smego początku byłam z nim nie szczęśliwa cały czas jakieś podejrzenia że mnie zdradza a jednak tak nie było. Jak był przy mnie było świetnie.Na dzień dzisiejszy widuje się z nim jako przyjaciele,ale dopiero otwieramy się przed soba jak jest pijany możemy razem konie kraść. Cały czas mi mówi że gdyby jakaś dziewczyna miała taki charakter jak ja mógł by od razu z nią być,każdej swojej dziewczynie mówi że za 5 lat będziemy razem. Ja już nie wiem co mam robić? Czuje jak by mi dalej na nim zależało.
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 1.84