Charakterystyka Maćka z Bogdańca

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Dodaj swoje zadanie domowe za darmo

Charakterystyka Maćka z Bogdańca...
Napisano 27-03-2006 12:13
, przez pierek27
Charakterystyka Maćka z Bogdańca
Widzę, że ostatnio wszyscy macie ...
Napisano 23-10-2014 12:04:06
, przez zadane
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Widzę, że ostatnio wszyscy macie ...
Napisano 27-03-2006 15:52
, przez Atria
Widzę, że ostatnio wszyscy macie problemy z "Krzyżakami" ;)

CHARAKTERYSTYKA MAĆKA Z BOGDAŃCA

Szlachcic herbu Tępa Podkowa, zawołanie Grady.

Charakterystyka zewnętrzna
„Człek był brodaty, w sile wieku, pleczysty, prawie ogromny, ale wychudły” (s. 5). Ubrany był w skórzany kubrak ze śladami wyciśniętymi przez pancerz, przepasany miedzianym pasem. Za pasem miał nóż w rogowej pochwie, a przy boku krótki kord podróżny (s. 5).

Charakterystyka wewnętrzna
Dobry gawędziarz. Interesująco opowiada w gospodzie historię swej rodziny i majątku. Rodzinny Bogdaniec został spalony podczas jakiegoś lokalnego zatargu (wojna Grzymalitczyków z Nałęczami). Został tylko stary dom i goła ziemia. Co się dało, Maćko odbudował wraz z bratem, ale następnego roku przyszła powódź, podczas której umarł brat, zostawiając swego syna, Zbyszka. Nie wiedząc, co ze sobą zrobić, zabrał Maćko chłopca i zaciągnął się na służbę u Jaśka z Oleśnicy. Bogdańcem zaopiekował się krewny opat.

Waleczny. Brał udział w obronie Wilna przed Krzyżakami. Teraz przybywa do Krakowa z darem od księcia Witolda dla królowej Jadwigi – srebrną kolebką (s. 17). Odważny – nie bał się jechać do Malborka z listem od księżnej Aleksandry, by wyjednać od Krzyżaków przebaczenie dla Zbyszka oskarżonego o napaść na zakonnego posła (s. 94).

Wyrachowany i skąpy, zawsze myśli o pomnożeniu majątku: liczy na nagrodę króla dla uczestników wojny litewskiej (s. 13); chwali się łupami zdobytymi na Fryzach (s. 26); chce, by Zbyszko pojechał do księcia Witolda i wziął udział w wyprawie na Tatarów – Witold hojnie opłaca rycerzy (s. 29). Myśli o ożenku Zbyszka z Jagienką Zychówną ze Zgorzelic, bo za nią idzie duży posag.
Chociaż nie był zadowolony ze ślubu Zbyszka z Danusią, miło mu było pomyśleć, że dzięki Jurandównie jego bratanek zyskał łaskę książęcą i duże wiano (większe niż Jagienki). „... Jurandówna przyniosła to, czego nie mogła przynieść Jagienka, bo i łaskę książęcą, i wiano, jako jedynaczka wielekroć razy większe” (s. 440).

Sporo Maćko wywozi ze Spychowa do Bogdańca: „Niezupełnie radzi patrzyli na owe wozy ksiądz Kaleb i stary Tolima, bo, prawdę rzekłszy, Maćko złupił trochę Spychów...” (s.690). Maćko czuje się szczęśliwy, gdy stawia Zbyszkowi i Jagience nowy kasztel – teraz żyją w dostatku jak książęta (s. 721, 723).

Honorowy, wie, co znaczą śluby rycerskie i dobre imię rycerza. Poprzysiągł Lichteinsteinowi śmierć i nie zaznał spokoju, dopóki go nie zabił (w bitwie pod Grunwaldem).

Inteligentny, szybko podejmuje decyzje, ma łatwość wypowiadania się, np. sprytnie potrafi podejść Wilka z Brzozowej, by ten po wyjeździe Maćka nie tylko nie rozgrobił Bogdańca, ale jeszcze zapewnił mu opiekę w tym celu wykorzystuje nienawiść Wilka do Cztana z Rogowa (s. 454-459).

Kocha Zbyszka jak syna. Wychowuje go na dzielnego i honorowego rycerza (np. dla dobra jego samego nie pozwala mu w porywie rozpaczy zabić wziętego do niewoli Zygfryda de Löwe, s. 576). Jest dumny ze Zbyszka. Chcąc ratować bratanka od egzekucji, jedzie z prośbą o ułaskawienie do Malborka (s. 94). Chce dla młodzieńca jak najlepiej i dlatego planuje jego małżeństwo z Jagienką.

Skromny, przywiązany do dawnych miejsc i tradycji rodzinnej. Nie chce się przeprowadzić do kasztelu, pozostaje w starym domu. "Tu już zamrę, gdziem się urodził. Widzicie, za czasów wojny Grzymalitów z Nałęczami spalon był do cna Bogdaniec - wszystkie budynki, wszystkie chałupy - ba! płoty nawet, jeno to domosko ostało. Ludzie gadali, że dla zbytku mchów na dachu nie chciało gorzeć – ale ja myślę, że była w tym i łaska Boża – i wola, abyśmy tu wrócili i stąd znowu wyrośli” (s, 722 - 723).
wielkie dzięki ... :D...
Napisano 29-03-2006 15:07
, przez pierek27
wielkie dzięki ... :D

potrzebuje jeszcze charakterystyki Zbyszka z Bogdańca :D

Pozdrowiena 3m sie
[b:14a360fc7b]Charakterystyka Zbyszka z ...
Napisano 30-03-2006 11:40
, przez Atria
Charakterystyka Zbyszka z Bogdańca
Zbyszko z Bogdańca pochodził z rodu, który pieczętował się herbem „Tępa Podkowa”, a w czasie wojny zwoływali się na polu walki zawołaniem „Grady!”. Jego przodkowie walczyli dzielnie pod Płowcami (za króla Łokietka) i aż czterdziestu mężów z tego rodu poległo w bitwie. Matka Zbyszka nazywała się Jagienka z Mocarzewa. Jego ojcem był Jaśko z Bogdańca. Rodzice jego zmarli wcześnie i chłopcem zaopiekował się brat jego ojca – stryj Maćko. Ponieważ Bogdaniec w czasie wojny Grzymalitów z Nałęczami został spustoszony, a co udało się ocalić zatopiła powódź, Maćko zostawił ziemię opatowi, kupił konia i zbroję, zabrał dwunastoletniego Zbyszka i ruszył na wojnę do księcia Witolda.
Zbyszka od dzieciństwa „wychowywała” wojna. Lata wojaczki, marsze, niewygody, udział w bitwach zahartowały chłopca i sprawiły, że cechowały go niepospolita siła i zręczność. Chcąc popisać się przed księżną i Danusią wyciska gołą ręką sok z gałęzi. Potrafi bez korby napiąć kuszę. Mięśnie ma jak ze stali. Na co dzień Zbyszko nosi kaftan ze skóry łosia, do podróży przywdziewa zbroję, a na szczególnie uroczyste okazje zakłada strój zdobyty na Fryzach: długą, białą jakę, haftowaną u dołu w złote gryfy; kolorowe, pasiaste nogawice i ciżmy z długimi noskami.
Zbyszka rozpiera energia, za to brak mu za grosz rozsądku. Niepohamowana, porywcza natura młodzieńca szuka sobie ujścia. Zbyszko rwie się do życia, do wielkich czynów rycerskich, do bitew i pojedynków. W pierwszym porywie serca ślubuje Danusi, dopiero później zastanawia się nad tym, skąd weźmie pawie czuby z hełmów krzyżackich w czasie pokoju. Nie przemyślany atak na posła krzyżackiego – Kunona von Lichtensteina – kończy się wyrokiem śmierci na śmiałka. To, że Danuśka go uratowała, graniczy z cudem. „Rycerzyk” lubi się popisywać swoją siłą fizyczną i odnosi na tym polu sukcesy; niestety próby popisania się myśleniem z reguły kompromitują młodziutkiego chłopca. Zamiar wyzwania na pojedynek syna Mikołaja z Długolasu za to, że osiemdziesięcioletni Mikołaj nazwał Danusię „skrzatem”, Maćko kwituje słowami: „Szkoda mi twojej głupoty, ale rozumu nie szkoda, ile żeś głupi jak cap.” Niedojrzałość emocjonalna Zbyszka powoduje też komplikacje natury uczuciowej: kocha jednocześnie dwie dziewczyny – Danusię i Jagienkę. Ale są to dwie zupełnie różne miłości: do Danusi tęskni, marzy o niej, myśli… lecz jak o swojej pani, wybawicielce, „kwiatuszku”, drogim i miłym dziecku, któremu ślubował wierność. Jagna pociąga go fizycznie swą urodą, zdrowiem i tężyzną fizyczną. Do ślubu z Jagną namawiają też Maćko, Zych i opat. W tej rozterce Zbyszko nie może rozeznać się we własnych uczuciach: „Przecież się na dwoje nie rozpęknę!” – myśli.
Dwa są czynniki, które utemperują bujną naturę Zbyszka i z chłopca uczynią mężczyznę: honor rycerski i cierpienie. Zasady rycerskiego postępowania ma młodzieniec wpojone tak silnie, że woli z honorem dać głowę katu, nić uciec z więzienia w przebraniu Maćka. Ślubowanie rycerskie, obietnica małżeństwa, którą związał się z Danusią sprawiają, że nie ulega wdziękom Jagienki i pozostaje wierny swej dziewczynie. Słowo rycerskie ma moc wiążącą. Po przygodzie z Lichtensteinem zrozumiał też, że rozwaga jest rycerską cnotą. Przykład odwagi dał, kiedy na polowaniu obroniła księżną i dwórki przed atakiem rozszalałego tura. W nagrodę za ten czyn książę Janusz pasował go na rycerza. Jednak prawdziwy „chrzest bojowy” przeszedł Zbyszko znacznie później – w czasie walki na topory z Rotgierem , wyzwanym przez niego na są Boży. Cierpienie związane z porwaniem i śmiercią Danuśki ostudzi porywczy temperament rycerza i pęd do pojedynków. Wypełnienie ślubów, zabicie kilkunastu Krzyżaków nie przyniesie mu ulgi i satysfakcji, jakiej się spodziewał: „Na nic widać zbawionym duszom krew ludzka” – powie Maćkowi, jawnie zaniepokojony ilością przelanej krwi. A jednak nie zawaha się ani chwili, kiedy wici wezwą go na wojnę z zakonem krzyżackim. Jego rycerskim obowiązkiem jest obrona ojczyzny i Zbyszko wypełni go z radością, powodowany już nie prywatną żądzą zemsty, ale uczuciem, którego pewnie nie potrafiłby nazwać – patriotyzmem.
Portret bohatera nie byłby pełny, gdybyśmy nie wspomnieli o jego wielkim, serdecznym i szczerym przywiązaniu do Maćka. Pod okiem stryja dochodził do siebie po trudach wyprawy wojennej – w odbudowanym Bogdańcu. Chłopiec stał się mężczyzną: czułym i troskliwym ojcem rodziny, dobrym gospodarzem, lecz przede wszystkim rycerzem ceniącym swój honor nad wszystkie inne dobra, pełnym powagi i szlachetności, wiernym sługą i obrońcą ojczyzny i króla.
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 1.09